Jerzy Radziwiłowicz: teksty Myśliwskiego same prowadziły człowieka
Teksty Wiesława Myśliwskiego same prowadziły człowieka, który je mówił. Narzucały, w jaki sposób do nich podchodzić - powiedział w rozmowie z PAP aktor Jerzy Radziwiłowicz. Wybitny polski pisarz, laureat Nagrody Nike za „Widnokrąg” i „Traktat o łuskaniu fasoli” zmarł w wieku 94 lat.
Jerzy Radziwiłowicz stwierdził, że Wiesław Myśliwski kreował swój świat świata w oparciu o to, jak używał słów, jak traktował język. - Dla mnie był jednym z najwybitniejszych, najświetniejszych pisarzy, którzy w ten sposób pracowali z polszczyzną - ocenił.
Aktor zaznaczył, że teksty Myśliwskiego same prowadziły człowieka, który je mówił. - Miałem do czynienia z adaptacjami jego prozy, jak „Kamień na kamieniu” czy „Traktat o łuskaniu fasoli”, którego fragment, jako spektakl „Saksofon” zrobiliśmy w Teatrze Telewizji, czytałem jego powieści dla radia. Choć język w jego dramatach i w prozie nie był od siebie bardzo różny, mówię właśnie o prozie, bo jej siła tkwiła w tym, że ona sama prowadziła. Była tak znakomicie formułowana i rytmiczna, że sama narzucała, w jaki sposób do niej podchodzić - ocenił.
Pisarz wiele razy podkreślał też - podczas naszych rozmów - że rytm jest w prozie niezwykle ważny, a co za tym idzie wierność temu rytmowi, kiedy czytamy na głos albo po cichu. On w muzyczny sposób prowadził czytelnika i to jest dla interpretacji jego dzieł trop, którego nie da się pominąć. Czytający spaja się z tą prozą, ona staje się jego własnością
Jak dodał, język Myśliwskiego, bardzo bogaty i niezwykle rytmiczny, sprawia, że niezwykle intensywnie wchodzi się w głąb jego świata. - To jest niezwykła cecha u pisarza i główna rzecz, która zawsze mnie w jego prozie fascynowała - przyznał. Zaznaczył również, że autor „Ucha igielnego” dotykał tematów, jakie nurtują nas wszystkich. - Wspaniale w nie wchodził. To cecha jego prozy, przynajmniej dla mnie ważna. Z każdą nową książką miałem ciągłe poczucie, że to, co pisze, jest mi niezwykle bliskie. Ten sposób rozliczania się ze sobą i ze światem - wskazał.
- Kiedyś mój kolega po przeczytaniu „Widnokręgu” - wspaniałej książki - powiedział, że sam chciałby coś napisać, ale po lekturze tej powieści stwierdził, że wszystko, co mógłby napisać zostało napisane i to lepiej - wspominał.
Wiesław Myśliwski urodził się 25 marca 1932 r. w Dwikozach koło Sandomierza w Świętokrzyskiem. Po ukończeniu studiów polonistycznych na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim pracował w Ludowej Spółdzielni Wydawniczej. W latach 1975-1990 kierował redakcją kwartalnika „Regiony”, redagował także dwutygodnik „Sycyna”. Debiutował w 1967 r. powieścią „Nagi sad”, w której opowiedział o swoim ojcu.
Konflikt między tożsamością odziedziczoną i pożądaną ukazał w powieści „Pałac” (1970) oraz dramacie „Klucznik” (1978). Najobszerniejszą epopeją chłopskiego losu w twórczości pisarza okazała się powieść „Kamień na kamieniu” (1984). Kolejna książka - „Widnokrąg” (1996) uhonorowana została w 1997 r. Nagrodą Nike, podobnie jak dekadę później wydany w 2006 r. „Traktat o łuskaniu fasoli”. (PAP)
maku/ wj/ kgr/