Językowy skandal w Kanadzie po tragicznym wypadku na lotnisku La Guardia
Wypadek, w którym na nowojorskim lotnisku La Guardia zginęli dwaj piloci kanadyjskich linii lotniczych, stał się w Kanadzie przyczyną językowego skandalu. Powodem jest oświadczenie prezesa Air Canada Michaela Rousseau wygłoszone tylko po angielsku. Część polityków wezwała go do dymisji.
Rousseau opublikował we wtorek oświadczenie w związku ze śmiercią dwóch pilotów, 24-letniego Antoine'a Foresta i 30-letniego Mackenzie'ego Gunthera, którzy zginęli w niedzielę w kolizji lądującego samolotu Air Canada z wozem straży pożarnej. Z wyjątkiem dwóch słów po francusku, „bonjour” i „merci” (dzień dobry, dziękuję), czterominutowa wypowiedź Rousseau była wygłoszona tylko po angielsku, mimo że Forest pochodził z francuskojęzycznej prowincji Quebec, a część pasażerów była francuskojęzyczna.
Premier Kanady Mark Carney powiedział w środę, że „jest bardzo rozczarowany” brakiem właściwej oceny sytuacji, jakim jego zdaniem wykazał się prezes Air Canada. „Żyjemy dumni w kraju dwujęzycznym i na firmach takich jak Air Canada spoczywa szczególna odpowiedzialność, by zawsze komunikować się w obu oficjalnych językach (Kanady - PAP), niezależnie od sytuacji” – oświadczył.
Premier Quebecu Francois Legault i politycy różnych partii wezwali Rousseau do ustąpienia ze stanowiska. Quebecki minister ds. języka francuskiego Jean-Francois Roberge złożył wniosek w parlamencie prowincji wzywający do rezygnacji Rousseau ze stanowiska, wniosek w głosowaniu poparli politycy wszystkich partii.
Do komisarza ds. języków oficjalnych trafiły też skargi na Rousseau. Jak podało Radio-Canada, do czwartku rano wpłynęło 1565 takich skarg.
To nie pierwszy raz, gdy Rousseau naraził się kanadyjskim frankofonom. W 2021 r. wygłosił 26-minutowe przemówienie, w którym tylko 20 sekund było w języku francuskim. Biznesmen w rozmowach z mediami najpierw tłumaczył, że jest bardzo zajęty i nie mówi po francusku, a później zobowiązał się do poprawienia swojej znajomości tego języka. Mimo upływu pięciu lat od tego zobowiązania i prywatnych lekcji Rousseau nadal nie mówi po francusku. Air Canada w opublikowanym we wtorek oświadczeniu przekazało, że „mimo wysiłków jego znajomość francuskiego nie pozwala na przekazanie wrażliwych treści tak skutecznie, jak by sobie życzył”.
Mimo przeprosin Rousseau członkowie parlamentarnej komisji ds. języków oficjalnych w Izby Gmin Kanady jednogłośnie przyjęli wniosek o wezwanie biznesmena, by stawił się przed komisją i wyjaśnił swoje postępowanie.
Od powstania Kanady jako państwa w 1867 r. uznawane było użycie dwóch języków w parlamencie i sądach federalnych. Sto lat później Królewska Komisja ds. Dwujęzyczności i Dwóch Kultur zarekomendowała rządowi uznanie angielskiego i francuskiego za języki oficjalne. W ustawie federalnej z 1969 r. takie przepisy zostały przyjęte.
Znajomość języka francuskiego jest ważna w kanadyjskiej polityce, a braki w tym zakresie bywają powodem politycznych ataków. Poprzedni premier Justin Trudeau był dwujęzyczny, za to obecny, Carney, jesienią ub.r. był krytykowany za zbyt rzadkie posługiwanie się francuskim. W październiku dziennikarze Radio-Canada, publicznego francuskojęzycznego nadawcy, policzyli, że tylko 17 proc. treści 59 oficjalnych wystąpień, jakie Carney wygłosił od wygranej w wyborach pod koniec kwietnia ub.r., było w języku francuskim. Opozycja chciała nawet poddać tę kwestię pod obrady parlamentarnej komisji ds. języków oficjalnych. Wcześniej jednak kanadyjskie media dobrze oceniały możliwości wypowiadania się po francusku przez Carneya, choć premier czasem używa niewłaściwych rodzajników i wymawia francuskie słowa z naleciałością angielskiego.
Z Toronto Anna Lach (PAP)
lach/ akl/ sma/