Komedia z Łukaszem Simlatem doceniona przez amerykańskich recenzentów
Wyreżyserowana przez Michała Grzybowskiego komedia „Sezony”, z Łukaszem Simlatem w roli głównej, zadebiutowała na amerykańskim streamingu. I od razu spotkała się z ciepłym przyjęciem nie tylko ze strony widzów, ale też krytyków. Produkcję dostępną w USA na platformie Viaplay chwali między innymi w swojej recenzji „The Wall Street Journal”.
Mianem „ironicznie zabawnej” ocenia recenzent „The Wall Street Journal” obyczajową komedię Michała Grzybowskiego „Sezony”, porównując ją do czarnej komedii „Być albo nie być” (1942) Ernsta Lubitscha. Akcja obu tych filmów rozgrywa się w Polsce, w specyficznym świecie teatru. "Sezony" przedstawiają historię pary aktorów, Marcina (Łukasz Simlat) i Oli (Agnieszka Dulęba-Kasza), których małżeństwo przechodzi głęboki kryzys, a pech chce, że muszą oni wspólnie występować w kolejnych spektaklach - „Piotrusiu Panu”, „Domu lalki” i „Śnie nocy letniej”.
„Wykorzystanie reżyserii scenicznej jako terapii dla par jest jedną z bardziej przejmujących sekwencji w filmie, który balansuje na granicy między farsą a słodko-gorzkim dramatem. (…) Można by to wszystko nazwać figlarnym, gdyby nie było to poniżej godności bardzo zabawnego i uroczego »Seasons«” – stwierdza John Anderson.
W recenzji znaleźć można również pochwały pod adresem występujących tu w rolach głównych Łukasza Simlata oraz Agnieszki Dulęby-Kaszy. Zdaniem recenzenta sukces filmu wynika także z reżyserii Grzybowskiego, która „prowadzi widza przez artystyczny i osobisty chaos bohaterów z wyczuciem i humorem”.
Nie jest to jedyna pozytywna zagraniczna recenzja filmu Grzybowskiego. Produkcja przypadła również do gustu recenzentowi portalu Screen Anarchy. „»Piotruś Pan« nadaje pierwszemu aktowi filmu charakter burzliwej akcji i komedii, podczas gdy »Dom lalki« Ibsena sprawia, że drugi akt filmu staje się refleksyjny i skłania do zadumy, gdy Ola obnaża źródła swojego niezadowolenia, a »Sen nocy letniej« Szekspira daje Marcinowi okazję do podjęcia ostatecznej walki o związek w trzecim i ostatnim akcie filmu” – pisze Peter Martin.
„Obsada drugoplanowa również jest bardzo dobra, na czele z Andrzejem Grabowskim jako ojcem Marcina oraz Wiktorią Filus jako Ewą. Film »Sezony« rozluźnia dramatyzm scenami humorystycznymi i dodaje wystarczającą ilość treści do pomysłowej fabuły, aby zapewnić satysfakcjonujące, choć ostatecznie dość smutne wrażenia podczas oglądania” – kończy recenzent Screen Anarchy. (PAP Life)
kal/ag/ep/