Kosiniak-Kamysz: wniosek o odwołanie Krajewskiego z funkcji to kpina z rolników
Wniosek PiS o odwołanie Stefana Krajewskiego (PSL) z funkcji ministra rolnictwa jest kpiną z rolników; to element obłudnej gry politycznej - ocenił wicepremier, lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Jego zdaniem „obłudny” wniosek w tej sprawie zostanie odrzucony.
Sejm w czwartek wieczorem rozpatrzy wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Stefana Krajewskiego, który w środę negatywnie zaopiniowała sejmowa komisja rolnictwa. Posłowie PiS, którzy przedłożyli wniosek zarzucają Krajewskiemu m.in. dopuszczenie do podpisania umowy UE-Mercosur i zgodę na niekorzystną dla Polski - ich zdaniem - umowę UE-Ukraina.
Podczas konferencji prasowej polityków PSL przed rozpatrzeniem wniosku Kosiniak-Kamysz ocenił, że wniosek PiS jest „elementem obłudnej gry politycznej”. - Wniosek, nie dość, że jest tragiczny pod względem jakości, to jest to kpina z rolników - zaznaczył. Zdaniem lidera PSL, „chucpa, którą urządza w tej sprawie PiS” jest wyrazem obłudy i „daleko idącego nadużycia wobec mieszkańców wsi i polskiego rolnictwa”.
Zapewnił, że PSL będzie wspierać Krajewskiego.
Brutalny, fałszywy, obłudny wniosek PiS-u zostanie odrzucony
Podkreślił tym samym, że czwartkowa debata nad wnioskiem jest okazją do prezentacji osiągnięć Krajewskiego. - Stefan Krajewski jest bardzo dobrym ministrem rolnictwa, który po pierwsze rozmawia z rolnikami, konsultuje, wprowadza nowe elementy - ocenił Kosiniak-Kamysz.
Wśród sztandarowych projektów jego autorstwa wymienił m.in. ustawę o aktywnym rolniku, która w ub. tygodniu została zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego. - To była szansa na potrojenie dopłat, na docenienie prawdziwych rolników, a nie posiadaczy ziemskich. To była szansa na jeszcze lepszą żywność, na promocję polskiej żywności na świecie. Ta szansa została na ten moment zablokowana przez opozycję, przez weto prezydenta. My nie ulegniemy, będziemy razem dążyć do zmiany - podkreślił.
Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski ocenił, że od kiedy zasiada w parlamencie nigdy nie spotkał „tak bezsensownego, kuriozalnego, głupiego i przede wszystkim niesprawiedliwego wniosku, jaki złożyli w polskim parlamencie przedstawiciele partii, która od wielu lat polskiej wsi i polskiego rolnictwa nie szanuje, nie rozumie”.
Dodał, że to przedstawiciele PiS negocjowali ostateczny kształt umowy UE-Mercosur, oraz że to oni są za niego odpowiedzialni. - I cały ten, szanowni państwo, „pisowski” Gang Olsena dzisiaj śmie stawiać zarzuty najlepszemu ministrowi rolnictwa, Stefanowi Krajewskiemu - mówił Zgorzelski.
Minister energii Miłosz Motyka nazwał polityków PiS mianem „bandy nieudaczników” oraz dodał, że to, co przez lata - jego zdaniem - było niemożliwe do zrealizowania, na przykład łatwiejszy dostęp rolników do taniej energii, dzisiaj dzięki ministrowi Krajewskiemu staje się faktem.(PAP)
sza/ mro/ ał/