Kreml zabrał głos ws. Grenlandii. Jasna deklaracja
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oznajmił w piątek, że Rosja uważa Grenlandię za część terytorium Dani. Obecną sytuację wokół tej wyspy określił mianem nadzwyczajnej.
- Wychodzimy z założenia, że Grenlandia jest częścią terytorium Królestwa Danii – powiedział Pieskow dziennikarzom. Zaznaczył, że sytuacja jest „dość kontrowersyjna” i „z punktu widzenia prawa międzynarodowego nadzwyczajna”. Rzecznik Kremla zauważył też, że „prawo międzynarodowe nie jest dla prezydenta USA Donalda Trumpa priorytetem, o czym ten sam powiedział”.
Trump w ostatnim czasie wielokrotnie mówił o konieczności przejęcia Grenlandii, należącej formalnie do Danii, przez Stany Zjednoczone. Spekulował m.in., że jeśli USA nie przejmą kontroli nad wyspą, zrobią to Chiny albo Rosja. Odrzucał przy tym inne rozwiązania, takie jak zwiększenie tam obecności żołnierzy USA i proponowaną przez Niemcy misję państw NATO. W niedawnym wywiadzie dla „New York Timesa” powiedział, że USA mogą być zmuszone do „wyboru” między Grenlandią a NATO.
W związku z tymi zapowiedziami kilka państw europejskich, m.in. Szwecja, Norwegia, Finlandia, Niemcy, Francja i Holandia, poinformowało w środę i czwartek o wysłaniu żołnierzy na wyspę (w różnej liczbie, tj. od jednego do kilkunastu oficerów). Wezmą oni udział w ćwiczeniach Operation Arctic Endurance, które potrwają do soboty.
awm/ mal/ sma/