Prezydent Finlandii: nie sądzę, by Rosja przetestowała art. 5 NATO na wschodniej flance
Prezydent Finlandii Alexander Stubb ocenił we wtorek podczas spotkania z prezydentem Estonii Alarem Karisem, że Rosja prawdopodobnie nie podejmie działań, które oznaczałyby konieczność przetestowania art. 5 NATO, czyli klauzuli sojuszniczej.
„Jeśli spojrzymy na wschodnią flankę, zaczynając od Norwegii, Finlandii, państw bałtyckich, Polski, a następnie, w dół, do Ukrainy, to nie sądzę, żeby doszło do takich działań Rosji, które by oznaczały uruchomienie art. 5 NATO” - powiedział Stubb.
„Nie widzę motywacji (Kremla) do tego, by Rosja przetestowała art. 5 NATO. Zawsze jednak będą testy (o charakterze) hybrydowym” – odparł fiński prezydent, zapytany na konferencji prasowej w Helsinkach o możliwe scenariusze dotyczące ataku Rosji na państwa europejskie. Stubb bezpośrednio odniósł się w ten sposób do ostrzeżeń premiera Polski Donalda Tuska. Szef polskiego rządu ostrzegł w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika „Financial Times”, że Rosja może zaatakować państwo NATO w perspektywie „raczej miesięcy niż lat”.
Zdaniem Stubba nie trzeba zbytnio przejmować się tym, co może się wydarzyć, tylko w zdecydowany sposób przygotować się na najgorsze, by tego uniknąć. W tym sensie – podkreślił – apele USA, by Europa wzięła na siebie większą odpowiedzialność za własną obronę, sprowadziły się do tego, że wiele krajów europejskich zaczyna teraz wydawać wystarczające kwoty na obronność.
Według fińskiego prezydenta, mimo ostatnich zapowiedzi USA o ograniczeniu czy opóźnieniach w dostawach broni dla niektórych krajów, Finlandia nie jest na „czarnej liście” Amerykanów. – Fińsko-amerykańska współpraca obronna nigdy nie była silniejsza. Obecnie mamy wspólne cele – zapewnił Stubb, podkreślając, że w interesie USA leży również wzmacnianie potencjału zbrojeniowego Finlandii.
Prezydent Estonii Alar Karis wyraził przekonanie, że mówienie o ataku Rosji na zasadzie „kto następny” nie ma znaczenia. Jego zdaniem należy zachować spokój.
Obaj prezydenci zgodzili się, że w pewnym momencie nadejdzie czas na to, by otworzyć kanały komunikacji z Rosją. Według Stubba trzeba zrobić to wspólnie, na podstawie europejskiego mandatu. Innymi słowy, nikt w Europie nie powinien działać solo – zaznaczył.
Stara fińska mądrość mówi, że bez względu na to, co się stanie w Rosji, Finlandia zawsze będzie jej sąsiadem i zawsze będzie utrzymywany pewien poziom relacji. To samo dotyczy Estonii
Dodał przy tym, że te stosunki będą już inne niż przed 2022 r., gdy Rosja rozpoczęła wojnę na pełną skalę z Ukrainą.
Z Helsinek Przemysław Molik (PAP)
pmo/ rtt/