Krytycy i zwolennicy rządu mają podobne zdanie co do wyroku dla Żaka. Jest raport
79 proc. internautów popierających i krytykujących rząd ma podobne zdanie na temat wyroku Łukasza Żaka – wynika z raportu Res Futury. Według analityków to rzadka sytuacja, kiedy wątek tzw. neosędziów czy krytyka obecnego rządu zostają zepchnięte na bok.
Sprawca śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej Łukasz Żak został w czwartek skazany na 20 lat więzienia. Może się ubiegać o zwolnienie warunkowe po 15 latach. Sędzia orzekł również dla niego dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, zapłatę 10 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej oraz wypłatę zadośćuczynienia dla rodziny zmarłego w wypadku – łącznie 900 tys. zł. Poszkodowanej w wypadku znajomej Paulinie K. ma zapłacić 150 tys. zł.
Według raportu Res Futury około 79 proc. internautów uważa, że wymiar sprawiedliwości w tej sprawie zadziałał tak, jak powinien. Według analityków temat jest w przeważającej mierze apolityczny oraz skupia zarówno zwolenników, jak i krytyków rządu. Jak podkreślono, to rzadki układ, w którym spór o tzw. neosędziów czy krytyka obecnej ekipy rządzącej zostają zepchnięte na margines przez temat, wobec którego niemal wszyscy mówią jednym głosem.
Pozostałe 21 proc. użytkowników internetu uznało wyrok za pokazowy wyjątek, gdyż ich zdaniem system realnie faworyzuje sprawców z pieniędzmi.
Z analizy wynika, że w sieci można wyróżnić pięć narracji dot. wyroku Żaka. Pierwsza z nich (ok. 39 proc.) to twierdzenie, że kara jest wciąż zbyt łagodna wobec wagi czynu. Takie komentarze rozpowszechniane są głównie na TikToku i Facebooku przez osoby reagujące emocjonalnie na zdarzenie. Zdaniem twórców raportu ta narracja jest radykalizowana, gdyż niektórzy internauci postulują dożywocie dla Żaka lub wzywają do przywrócenia kary śmierci.
Z kolei ok. 28 proc. publikacji w sieci skupia się na tym, że sprawiedliwość w końcu zwyciężyła. Takie komentarze są rozpowszechniane głównie pod relacjami medialnymi z sali sądowej. Trzecia narracja (ok. 24 proc.) to porównania sprawy Żaka do sprawy Sebastiana Majtczaka, który miał doprowadzić do wypadku na trasie A1, zabijając małżeństwo z pięcioletnim synem. Zdaniem tych internautów inni sprawcy byli traktowani łagodniej niż Żak.
Czwarta narracja (ok. 10 proc.) skupia się na krytyce obrończyni oskarżonego za rzekomy brak empatii. Piąta narracja (ok. 4 proc.) to podważanie legitymacji sędziego jako tzw. neosędziego. Według analityków taka narracja pojawia się w wąskim i spolaryzowanym politycznie środowisku na platformie X.
Wśród głównych emocji dominuje gniew wobec sprawcy (ok. 58 proc.), którego paliwem jest m.in. nagranie jazdy telefonem oraz brak okazanej skruchy podczas procesu. Internauci wyrażają również satysfakcję i ulgę wobec wyroku (ok. 36 proc.), poczucie niesprawiedliwości systemowej (ok. 20 proc.), sarkazm i szyderstwo wobec sprawcy (ok. 9 proc.), a także empatię wobec ofiar i ich rodziny (ok. 6 proc.).
Użytkownicy internetu oczekują wyrównania standardu kary w podobnych sprawach (ok. 18 proc.), utrzymania wyroku przez sąd apelacyjny (ok. 14 proc.) oraz realnego, wieloletniego odbycia kary przez Żaka bez przedwczesnego zwolnienia (11 proc.).
Według postawionych przez analityków wniosków, zaufanie w tej sprawie skupia się wokół jednej osoby, a nie całej instytucji. Obecna narracja koncentruje się niemal wyłącznie na sędzim jako indywidualnym bohaterze, a nie na systemie sądownictwa jako takim. Oznacza to – według twórców raportu – że każde kolejne łagodne orzeczenie innego sędziego w podobnej sprawie natychmiast odbudowuje nieufność w stopniu większym, niż gdyby zaufanie było rozłożone na całą instytucję. (PAP)
wm/ joz/ sma/