Laureatka Nike i kuratorka wystawy: dla kogoś kto pisze zwięzłe scenki i felietony Ha-Ga staje się klasyczką
Wystawa „Ha-Ga. Interwencja” otworzy się w poniedziałek warszawskim Muzeum Karykatury. Jak oceniła w rozmowie z PAP współkuratorka wystawy Eliza Kącka, dla kogoś, kto pisze zwięzłe scenki i felietony, Ha-Ga staje się klasyczką skondensowanych dialogów.
W warszawskim Muzeum Karykatury od poniedziałku można oglądać nową odsłonę wystawy „Ha-Ga. Życie towarzysko-rysunkowe”. W ramach „Interwencji” przeprowadzonej przez kuratorów Michała Rzecznika oraz Elizę Kącką na ekspozycji obok rysunkowych komentarzy polskiej rysowniczki Anny Gosławskiej-Lipińskiej (Ha-Gi), która już 90 lat temu przecierała szlaki feministycznej satyry, zawisną prace młodych ilustratorek.
Kuratorzy - Michał Rzecznik oraz Eliza Kącka - zaznaczyli, że wybrane przez nich współczesne prace nie są kontynuacją „hagowej” polityki, zgodnie z którą artystka tłumaczyła swoją rzeczywistość w interwencyjnych, a czasami nawet filozoficznych dialogach.
Jak wskazała w rozmowie z PAP Eliza Kącka, scenerie z PRL-u przedstawione w pracach Ha-Gi mogą być dla nas etnologicznie i antropologicznie ciekawe - jako świadectwo - a opisujące te scenerie dialogi są - jak oceniła kuratorka - „przeważnie po prostu bardzo dobre”. - Dzisiaj możemy to zobaczyć wyjęte z czasu, z jednej strony właśnie jako ślad przeszłości, a z drugiej jako szalenie dobrą robotę - nie tylko rysunkowo, ale w pewnym sensie literacko - dodała.
- Na moje ucho jako kogoś, kto pisze zwięzłe scenki i felietony, Ha-Ga staje się klasyczką skondensowanych dialogów - podkreśliła.
Rzecznik oraz Kącka prace do „Interwencji” wyłonili z istniejącego dorobku współczesnych artystek. Zaznaczyli, że wybierając prace współczesnych artystek zwracali uwagę na to, czy korespondują one z dorobkiem Ha-Gi, ale nie tylko. - Ponieważ tego nie jest tak wiele, to szukaliśmy elementów satyry, jakichś elementów humorystycznych, autoironii czy ironicznego komentowania rzeczywistości. Zawieszamy też to, co nam się podoba, co można uznać za taki podstawowy wskaźnik - tłumaczyła Kącka.
- Myślę, że czasami w przypadku kobiet rysowniczek, ilustratorek jest ważna jest kwestia takiego ostrza satyry obracającego się przeciw światu społecznemu, trochę przeciwko usytuowaniu kobiety jako takiej, ale też kobiety jako twórczyni. Kobietom w kulturze nie jest łatwo i to może być powód do rewolty, do rebelii. Może to być mała rebelia intelektualna. Taka jak Ha-Gi, która w zasadzie uprawiała twórczość dość kameralną, a jednak w tej chwili rozmawiamy o niej ponownie, jako o dużym zjawisku. „Interwencja” to też pretekst, aby zgromadzić ilustratorki naszego czasu, które czasami korzystają z podobnych narzędzi. Ostrze satyry czasami jest uruchamiane, a czasami nie. Czasem w mniejszym stopniu lub w sposób bardzo nieoczywisty. Każda rozgrywa to na swój sposób - zaznaczyła.
Kuratorzy podkreślili, że współczesne ilustratorki raczej nie publikują w czasopismach, a online i dlatego też nie muszą dostosować się formatowo. Ha-Ga była związana z czasopismem „Szpilki”, gdzie publikowała przez 50 lat. Jak ocenili, formatowanie, jakie nakładły na nią „Szpilki” z jednej strony może być zniewalające, a z drugiej strony „redaguje człowiekowi myślenie”. - Artysta musi się wpisać w pewne ramy, w związku z tym wyzwala się też pewna konsekwencja estetyczna - oceniła Kącka.
Wolność wypowiedzi jest teraz większa, natomiast wszystko ma swoje wady i zalety. Może to się wiązać z mniejszą wyrazistością. Artystki sięgają do wielu różnych źródeł w swoich próbach ilustracji i rysunku. Tasują swoje inspiracje, bo nikt im w to nie ingeruje. W tym sensie jest to wolnościowe i mają pełne pole do popisu, nikt im nie powie, że nie mogą wystawać poza format
Współczesne ilustratorki, których prace zobaczymy na wystawie „Ha-Ga. Interwencja” to Martyna Bolanowska, Zofia Dzierżawska, Anna Krztoń, Alicja Flora, Joanna Grochocka, Julia Płoch, javvie, kth, paplaLala, Potato Face, Beata Pytko, Marta Michalik, Agata Kwiatkowska, Zuzanna Wołejko, Adela Madej, Crumble, Agata Chudzik, Renata Gąsiorowska, Marta Tomiak. Ekspozycja będzie dostępna dla odwiedzających do 29 marca.
Autorka: Maria Kuliś (PAP)
maku/ aszw/ kgr/