Lekkoatletyczne HMŚ - Szymański: najważniejsze momenty zwykle nie są idealne [WIDEO]
Jakub Szymański, złoty medalista halowych mistrzostw świata w Toruniu w biegu na 60 m ppł, spotkał się w niedzielę w strefie kibica z fanami lekkiej atletyki na Rynku Nowomiejskim. - Wczorajszy bieg nie był idealny, bo najważniejsze momenty zwykle nie są idealne - powiedział płotkarz.
Na Szymańskiego i jego trenera Mikołaja Justyńskiego w strefie kibica na Starym Mieście, wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO, czekało kilkaset osób. Były owacje na stojące, zdjęcia, autografy.
- Bieg w finale nie należał do idealnych, ale zwykle najważniejsze momenty nie są idealne. Kluczem jest to, kto bardziej wytrzymuje presję i komu głowa pozwoli na osiągnięcie sukcesu. Wbiegając na metę wiedziałem, że medal mam. Problem polegał na tym, że chciałem wyłącznie złota. Inny kolor medalu zadowalałby mnie, ale nie w 100 procentach - przyznał Szymański.
Płotkarz powiedział PAP, że wczorajszy wieczór będzie pamiętał do końca życia, bo zrzucił największy ciężar z serca.
- Miałem ogromną presję i musiałem coś udowodnić po niepowodzeniu rok temu w Nankinie na HMŚ. Emocje zeszły ze mnie. Jestem wdzięczny mojej ekipie, że połączyliśmy w jedno wszystkie sprawy, z których ludzie sobie często nawet nie zdają sprawy. Wszystko zagrało, dlatego możemy się cieszyć z mistrzostwa świata - stwierdził Szymański.
Złoty medalistka wskazał, że możliwość zaśpiewania Mazurka Dąbrowskiego na podium, razem z wypełnioną po brzegi Areną Toruń, jest nagrodą za cały ostatni rok.
- Za to, że nie zwątpiłem mimo problemów i zawahań. One są normalne. Jesteśmy tylko ludźmi. Każdy może mieć słabszy okres. Ja się nie poddałem, dałem radę to wszystko wytrzymać, m.in. hermetycznie ciśnienie. Wczoraj był jeden bieg w sezonie, gdy dałem z siebie psychicznie wszystko. Układ nerwowy przez kilka dni będzie obciążony - stwierdził Szymański.
Rodzice, w których ramionach utonął po złocie, nie mogli ze wzruszenia nic powiedzieć. - Zaczęli ze mną płakać. To mi wystarczyło. Nie potrzebowałem żadnych słów - podsumował Szymański.
Tomasz Więcławski (PAP)
twi/ cegl/ ep/