„Liban został wciągnięty w wojnę, której nie chcą ani jego władze, ani naród”. Apel o złagodzenie napięcia na Bliskim Wschodzie
Przedstawiciele 24 państw, w tym Polski, których żołnierze tworzą misję pokojową ONZ w Libanie, zaapelowali w środę o złagodzenie napięcia na Bliskim Wschodzie oraz wyrazili zaniepokojenie sytuacją w regionie. Na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ potępili zarówno działania Izraela, jak i Hezbollahu.
„Wzywamy Izrael do powstrzymania się od wszelkich ataków na infrastrukturę cywilną i obszary gęsto zaludnione oraz do poszanowania suwerenności i integralności terytorialnej Libanu” – głosi dokument, którego sygnatariusze potępili też „w najostrzejszych słowach nieodpowiedzialną decyzję Hezbollahu o przyłączeniu się do irańskich ataków na Izrael”. W efekcie, jak stwierdzono w dokumencie, Liban został wciągnięty w wojnę, której nie chcą ani jego władze, ani naród.
„Wzmocnienie wsparcia dla suwerenności państwa libańskiego i jego sił zbrojnych”
Sygnatariusze apelu zadeklarowali też gotowość udziału w przedsięwzięciach mających na celu „wzmocnienie wsparcia dla suwerenności państwa libańskiego i jego sił zbrojnych w celu zapewnienia kontroli nad terytorium i stabilizacji kraju”.
Udział Polski w tej inicjatywie potwierdziło we wpisie na X polskie przedstawicielstwo przy Narodach Zjednoczonych. Sygnatariuszami dokumentu, który odczytał ambasador Francji, są zaś, oprócz Francji również: Armenia, Austria, Bahrajn, Chorwacja, Cypr, Dania, Estonia, Finlandia, Grecja, Hiszpania, Indie, Irlandia, Kambodża, Malta, Nepal, Macedonia Północna, Niemcy, Panama, Portugalia, Korea Południowa, Urugwaj i Włochy.
Ambasador Izraela przy ONZ Danny Danon, który wypowiadał się przed ogłoszeniem apelu, powtórzył m.in., że „dopóki będzie istniało zagrożenie, będziemy działać” w Libanie. Stwierdził też, że albo władze w Bejrucie „podejmą działania na rzecz rozbicia aparatu wojskowego Hezbollahu, albo zrobi to Izrael”.
Libańskie władze poinformowały w środę, że od 28 lutego, kiedy rozpoczęła się wojna Izraela i USA przeciwko Iranowi, w wyniku izraelskich ataków na południową części Libanu, w której stacjonuje Hezbollah, zginęły co najmniej 634 osoby, w tym 47 dzieci i 91 kobiet, a ponad 1,5 tys. zostało rannych. Ponadto władze w Bejrucie szacują, że co najmniej 800 tys. ludzi opuściło domy w poszukiwaniu bezpiecznego schronienia. (PAP)
piu/ kar/ mhr/gn/