Nadleśnictwo Józefów planuje odtwarzać mokradła w Puszczy Solskiej
Nadleśnictwo Józefów zarządzające częścią Puszczy Solskiej (woj. lubelskie) planuje odtwarzać podmokłe, bagienne siedliska i spowalniać przepływ wody w lasach Puszczy - zaznaczyło w odpowiedzi udzielonej PAP. Zastrzeżenia do działań nadleśnictwa na terenie Puszczy ma Fundacja Wolne Rzeki.
We wtorek minie tydzień od wybuchu pożaru w Puszczy Solskiej (Lubelszczyzna). Pożar jest opanowany, ale trwa jego dogaszanie. Spłonęło kilkaset hektarów lasu, a strażacy działali na terenie około 1,2 tys. ha.
Według Fundacji Wolne Rzeki na terenie Puszczy Solskiej jest co najmniej kilkanaście rowów melioracyjnych, służących osuszaniu terenów i drenujących torfowiska z wody. Piotr Bednarek (Fundacja Wolne Rzeki) powiedział w ubiegłym tygodniu PAP, że rozmowy z Nadleśnictwem Józefów zarządzającym częścią Puszczy Solskiej rozpoczęły się dwa lata temu i choć fundacja przygotowała mapę rowów, to nie zostały one zasypane. Fundacja zwróciła też uwagę, że Nadleśnictwo Józefów w lutym wnioskowało o odstrzał bobrów i likwidację tam bobrowych, które pomagają w zatrzymywaniu wody w glebie.
PAP zapytała Nadleśnictwo Józefów o formułowane wobec niego zastrzeżenia do działań na terenie Puszczy Solskiej.
Specjalista Służby Leśnej w Nadleśnictwie Józefów Julita Zając zaznaczyła, że rozmowy z Fundacją Wolne Rzeki o zasypywaniu rowów melioracyjnych miały charakter konsultacyjny i dotyczyły wymiany informacji oraz wskazówek, na jakie aspekty należy zwrócić uwagę przy planowaniu przyszłych działań hydrologicznych na terenie Nadleśnictwa. Zaznaczyła, że Nadleśnictwo Józefów nie otrzymało od organizacji gotowego projektu dotyczącego zasypywania rowów melioracyjnych ani dokumentacji umożliwiającej realizację takich prac.
Podkreśliła, że likwidacja lub przekształcanie urządzeń wodnych wymaga analiz, ekspertyz, zgód i uzgodnień administracyjnych. - Nadleśnictwo nie posiadało podstaw formalnych umożliwiających wykonanie tego typu prac - dodała.
Nadleśnictwo Józefów poinformowało PAP, że w ramach programu „Lasy dla mokradeł – ochrona siedlisk hydrogenicznych na obszarach cennych przyrodniczo” (GMOK) w latach 2024–2029 na obszarze ok. 4,5 tys. ha planowane jest odtwarzanie siedlisk podmokłych i bagiennych, budowa urządzeń spowalniających odpływ wody, rozwój monitoringu hydrologicznego i pomiarów poziomu wód. Umowę podpisano pod koniec czerwca 2025 r., a obecne działania dotyczą przygotowania ekspertyzy hydrologicznej we współpracy z Centrum Koordynacji Projektów Środowiskowych oraz Biurem Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej.
Zając zwróciła uwagę, że w ramach dotychczasowych projektów związanych z retencją i adaptacją lasów do zmian klimatu wykonano zbiornik retencyjny, 51 zastawek, maszt z systemem telewizyjnym do obserwacji lasu.
Według Nadleśnictwa Józefów wniosek do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Lublinie o odstrzał bobrów i likwidację zastawek nie miał na celu osuszania terenów ani ograniczenia populacji bobrów. Zdaniem Zając dotyczył wyłącznie lokalnych sytuacji konfliktowych, w których działalność bobrów powodowała szkody i zagrożenie dla infrastruktury drogowej, urządzeń technicznych lub trwałości drzewostanów. Podkreśliła, że wniosek nie oznaczał jednorazowej eliminacji większości bobrów na terenie nadleśnictwa, ale maksymalny, potencjalny zakres działań do realizacji do 2029 r.
Nadleśnictwo Józefów wniosek na odstrzał 35 bobrów i rozbiórkę siedmiu tam bobrowych w leśnictwach Dębowce i Kalina złożyło w lutym. Ostatecznie nadleśnictwo wniosek wycofało po społecznej interwencji m.in. Stowarzyszenia Nasz Bóbr.
Według Fundacji Wolne Rzeki pożar w Puszczy Solskiej to konsekwencja m.in. wieloletniego osuszania, przy uwzględnieniu tego, że na powstanie pożaru i jego rozwój w puszczy miało wpływ wiele czynników, jak brak opadów, wysoka temperatura i silny wiatr sprzyjający rozprzestrzenianiu się ognia w koronach drzew. Fundacja zwróciła uwagę, że osuszone siecią rowów torfowiska i lasy są dużo bardziej narażone na powstanie pożaru. Według organizacji na obniżenie poziomu wody w przyległych lasach wpływa uregulowanie pobliskiej rzeki Niepryszki i zmeliorowana dolina.
Śledztwo mające ustalić przyczyny pożaru wszczęła w czwartek Prokuratura Rejonowa w Biłgoraju. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu Rafał Kawalec powiedział w ubiegłym tygodniu PAP, że nie ma dowodów, które przemawiałyby za tezami, że doszło do umyślnego podpalenia.
W Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie znajdują się m.in. rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe, obszary sieci Natura 2000, pomniki przyrody, tereny ochrony gatunkowej roślin i zwierząt. (PAP)
kno/ bar/ ał/