Luwr otwarty mimo strajku, ale nie wszystkie sale są dostępne
Personel paryskiego Luwru wznowił w poniedziałek akcję strajkową. Muzeum powiadomiło na stronie internetowej, że jest otwarte, ale niektóre sale nie są dostępne. Priorytetem jest zapewnienie zwiedzającym, że obejrzą największe arcydzieła, jak rzeźbę Wenus z Milo czy „Mona Lisę”.
Luwr na stronie internetowej poinformował, że „pewne sale muzeum wyjątkowo są zamknięte”. W poprzednich tygodniach czterokrotnie zdarzyło się, że Luwr był nieczynny z powodu strajku pracowników, którzy od połowy grudnia negocjują z muzeum i ministerstwem kultury w sprawie warunków pracy.
Strajki w Luwrze nie ustają
W poniedziałek część personelu poparła przedłużenie protestu, ale strajkujących nie jest wystarczająco wielu, by doprowadzić do zamknięcia muzeum.
Punktem sporu w negocjacjach jest obecnie zrównanie płac osób zatrudnionych w Luwrze z zarobkami innych pracowników podlegających ministerstwu kultury.
Związek zawodowy CGT ocenia, że nierówności dotyczą wysokości dodatków wypłacanych pracownikom o tych samych kompetencjach. Na przykład - według związkowców - osoba z kwalifikacjami inżyniera ds. badań otrzymuje w Luwrze o 220 euro mniej niż pracownik ministerstwa kultury. W przypadku konserwatorów dziedzictwa kulturalnego różnica wynosi 185 euro miesięcznie.
Problemy Luwru
Dyrekcja muzeum, uważanego za najtłumniej odwiedzane na świecie, szacowała w połowie stycznia, że z powodu strajku dochody placówki spadły o co najmniej 1 mln euro. Liczba odwiedzających Luwr wzrosła w 2025 roku do 9 mln z około 8,7 miliona w roku poprzednim.
Sytuacja w Luwrze, a zwłaszcza bezpieczeństwo kolekcji, znalazła się w centrum uwagi po zuchwałej kradzieży, do której doszło 19 października 2025 roku. Sprawcy zrabowali wówczas bezcenne klejnoty koronne, których dotąd nie odnaleziono.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ akl/ ppa/