Magyar po spotkaniu z Tuskiem w Monachium: niech żyje przyjaźń polsko-węgierska
Lider węgierskiej opozycji Peter Magyar spotkał się w piątek podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa (MSC) z premierem RP Donaldem Tuskiem, z którym omówił m.in. współpracę na rzecz zakończenia wojny Rosji z Ukrainą. Niech żyje przyjaźń polsko-węgierska! - napisał Magyar na Facebooku.
O spotkaniu poinformował w piątkowym wpisie na platformie X również premier Donald Tusk. „Niektórzy chcieli zrobić z Warszawy Budapeszt. Dziś Budapeszt chce być jak Warszawa” - napisał premier i załączył zdjęcie ze spotkania, w tle widać również wicepremiera, szefa polskiego MSZ Radosława Sikorskiego.
„Odbyliśmy przyjacielskie rozmowy z premierem Polski Donaldem Tuskiem w Monachium. Zgodziliśmy się, że zarówno Węgry, jak i Polska powinny robić wszystko, by doprowadzić do zawarcia pokoju na Ukrainie tak szybko, jak to możliwe” - zaznaczył w swoim wpisie przewodniczący najważniejszego na Węgrzech ugrupowania opozycji, TISZA.
Podkreślił, że politycy zgodzili się, iż po ewentualnej zmianie rządu w Budapeszcie „niezwłocznie odbudują węgiersko-polskie stosunki polityczne, gospodarcze i kulturalne oraz nadadzą nowy impuls współpracy Grupy Wyszehradzkiej”. „Zgodziliśmy się też, że należy jeszcze bardziej wzmocnić ochronę zewnętrznych granic Europy” - dodał Magyar.
Lider węgierskiej opozycji ogłosił też, że w trakcie rozmowy z polskim premierem otrzymał od niego gwarancję wsparcia w próbach uwolnienia funduszy unijnych, „po rozwiązaniu problemu korupcji” na Węgrzech.
Magyar przyznał także, że poinformował Tuska o sprzeciwie swego ugrupowania oraz większości węgierskiego społeczeństwa wobec przyspieszonego procesu akcesji Ukrainy do UE.
„Na zakończenie spotkania zaprosiłem Donalda Tuska do Budapesztu na siedemdziesiątą rocznicę rewolucji 1956 roku (23 października - PAP). Uzgodniliśmy, że swoją pierwszą podróż po utworzeniu rządu odbędę do Warszawy” - napisał Magyar.
„Niech żyje tysiącletnia przyjaźń polsko-węgierska!” - zakończył wpis opozycjonista.
W spotkaniu - jak wynika z nagrania umieszczonego przez Magyara na Facebooku - wzięli też udział wicepremier, minister spraw zagranicznych RP Radosław Sikorski i odpowiadająca w partii TISZA za sprawy międzynarodowe Anita Orban. - To nazwisko to tylko przypadek - uspokoił Tuska Magyar, przedstawiając „przyszłą szefową węgierskiej dyplomacji”. - No wiesz, ja mam na imię Donald - odpowiedział Tusk.
TISZA w opublikowanym wcześniej w lutym programie wspomniała m.in. o konieczności „odbudowy tysiącletniej przyjaźni polsko-węgierskiej i współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej”.
W centrum sporu między obecnym rządem Węgier, kierowanym przez Viktora Orbana, oraz gabinetem Donalda Tuska znajdują się dwie kwestie: odmienne podejście do wojny Rosji z Ukrainą i pomocy udzielanej Kijowowi przez UE oraz ochrona, jakiej władze w Budapeszcie udzieliły byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu i byłemu szefowi tego resortu Zbigniewowi Ziobrze, poszukiwanym przez polską prokuraturę.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Większość niezależnych sondaży daje partii TISZA od kilku do kilkunastu punktów procentowych przewagi nad Fideszem Orbana.
Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ ap/ pab/ mhr/ grg/