Magyar zaapelował do prezydenta: nie możemy marnować czasu
Partia TISZA Petera Magyara wygrała niedzielne wybory parlamentarne na Węgrzech, zdobywając większość konstytucyjną i odsuwając od władzy rządzącego od 16 lat Viktora Orbana. Magyar zapewnił, że odbuduje demokrację i wykorzeni korupcję. Dodał, że na początku maja odwiedzi Polskę, a Zbigniew Ziobro nie zostanie długo na Węgrzech.
TISZA zdobyła 137 z 199 miejsc w jednoizbowym Zgromadzeniu Narodowym w Budapeszcie. Kierowanej przez Orbana koalicji Fidesz-KDNP przypadnie 55 mandatów. Sześć miejsc zdobył skrajnie prawicowy Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazank) - wynika z najnowszych danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI) po podliczeniu ponad 98 proc. wszystkich głosów.
Nie jest jeszcze jasne komu przypadnie miejsce z jednego ze 106 jednomandatowych okręgów wyborczych. Węgrzy oprócz indywidualnych kandydatów wybierali też jedną z krajowych list partyjnych, z których wyłoniono 93 deputowanych.
Rekordowa frekwencja na Węgrzech
W głosowaniu odnotowano rekordową frekwencję - do godz. 18.30 w wyborach zagłosowało prawie 78 proc. wyborców, czyli ponad 5,85 mln osób.
Większość konstytucyjna w węgierskim parlamencie wymaga 133 głosów. Od 2010 r. niemal nieprzerwanie taką przewagę miała koalicja kierowana przez Orbana, który nieustannie pełnił urząd premiera.
Szef węgierskiego rządu pogratulował w sobotę wieczorem zwycięstwa Magyarowi. Orban przyznał, że wynik wyborów jest dla Fideszu bolesny, ale jednoznaczny i zapowiedział, że jego partia będzie służyć krajowi jako opozycja.
Magyar ogłosił, że Węgrzy „odzyskali i uwolnili” swoje państwo. Lider Tiszy jeszcze w sobotę wezwał prezydenta Węgier Tamasa Sulyoka i powołanych podczas rządów Orbana szefów instytucji publicznych do dobrowolnego opuszczenia urzędów. - W innym przypadku sami was zwolnimy. Ten reżim się skończył - oświadczył Magyar.
Magyar zwrócił się do prezydenta
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej przywódca zwycięskiego ugrupowania zwrócił się do Sulyoka, by jak najszybciej zwołał inauguracyjną sesję parlamentu.
- Zrobimy wszystko, by przywrócić praworządność, pluralistyczną demokrację oraz mechanizmy kontroli i równowagi władz - podkreślił Magyar. Zobowiązał się też do wykorzenienia korupcji. Zaznaczył, że głosując na Tiszę, Węgrzy pokazali swoje przywiązanie do Unii Europejskiej, od której Orban próbował ich oddalić.
Obecne władze Węgier wielokrotnie wchodziły w konflikt z instytucjami Unii Europejskiej. Wspólnota zamroziła ok. 17 mld euro funduszy przeznaczonych dla Węgier z powodu obaw o niezależność sądownictwa i korupcję. Bruksela uzależnia przekazania tych środków od reform, które zagwarantowałyby uczciwość ich wydawania.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała w poniedziałek, że chce intensywnie współpracować z nowymi węgierskimi władzami przy tych reformach.
Szefowa KE oceniła jednocześnie, że przegrana Orbana w wyborach mogłaby być wykorzystana do zastąpienia jednomyślności w decyzjach dotyczących unijnej polityki zagranicznej większością kwalifikowaną. Odchodzący premier Węgier wykorzystywał zasadę jednomyślności, blokując i opóźniając m.in. nakładanie sankcji na Rosję czy udzielenie Ukrainie 90 mld gwarantowanej przez UE pożyczki.
Pierwsza wizyta zagraniczna Magyara
Magyar podczas poniedziałkowej konferencji przekazał, że na początku maja uda się do Warszawy. Podczas kampanii wielokrotnie zapowiadał, że w pierwszą podróż jako premier udałby się do Polski. Zarzucił Orbanowi, że poprzez służenie rosyjskim interesom zniszczył polsko-węgierską przyjaźń. Lider Tiszy zadeklarował, że odbuduje tę więź.
Zwycięski polityk powiedział też, że Węgry „nie będą wysypiskiem dla przestępców poszukiwanych przez społeczność międzynarodową”. Dodał, że były polski minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i jego zastępca Marcin Romanowski „nie zostaną długo” na Węgrzech.
Obaj politycy otrzymali w tym kraju ochronę międzynarodową. Polska prokuratura sformułowała wobec nich zarzuty w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Warszawski sąd wydał wobec Romanowskiego Europejski Nakaz Aresztowania. Prokuratura złożyła wniosek o taki nakaz wobec Ziobry.
Magyar pod koniec lutego br. mówił, że jeśli jego grupowanie wygra wybory, a dwaj politycy PiS będą nadal przebywać na Węgrzech, dojdzie do ich ekstradycji. W poniedziałek zapewnił, że nowe władze znajdą sposób na to, aby ich odesłać, o ile w ogóle przebywają jeszcze w Budapeszcie.
W nocy z niedzieli na poniedziałek tłumy Węgrów świętowały w Budapeszcie zwycięstwo Tiszy. Gratulacje Magyarowi złożyło wielu światowych przywódców.
Premier Polski Donald Tusk przekazał, że rozmawiał z liderem Tiszy i pogratulował mu. Jego zwycięstwo pokazuje, że nasza część Europy nie jest skazana na autorytarne rządy - dodał.
Misja Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) na Węgrzech ogłosiła w poniedziałek, że pozytywnie ocenia proces wyborczy w większości obserwowanych lokali. Podkreśliła jednak, że rządzący Fidesz nadużywał władzy i zasobów, zakłócał kampanię, a przekaz kontrolowanych przez władzę mediów publicznych był stronniczy i faworyzujący rząd.
Po zwycięstwie Magyara węgierska waluta, forint umocniła się do najwyższego poziomu od czterech lat. Komentatorzy zwracają jednak uwagę, że nowe władze Węgier zmierzą się z poważnymi wyzwaniami gospodarczymi i politycznymi. Kraj ma stosunkowo wysoki deficyt i dług publiczny. (PAP)
adj/ mal/ ppa/