O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Marcin Wójcik z Ani Mru-Mru o kulisach Mazurskiej Nocy Kabaretowej

Mazurska Noc Kabaretowa, jedno z najważniejszych wydarzeń polskiej sceny kabaretowej, w piątek zgromadzi w Mrągowie czołówkę polskich satyryków. Gospodarzami tegorocznego widowiska, które odbywa się pod hasłem „Muszkieterowie kabaretu”, będą Marcin „Jabbar” Wójcik, Jerzy Kryszak i Marcin Daniec. – Każdy z nas przygotował w swojej części jakieś niespodzianki i nie zdradza ich pozostałym – wyjawia w rozmowie z PAP Life Wójcik.

Marcin Wójcik. Fot. mazurskanockabaretowa/materiały prasowe
Marcin Wójcik. Fot. mazurskanockabaretowa/materiały prasowe

Marcin Wójcik po raz pierwszy w roli współgospodarza

Marcin Wójcik, który jest założycielem kabaretu Ani Mru-Mru, w tym roku, podczas 27. Mazurskiej Nocy Kabaretowej, po raz pierwszy będzie jednym z trzech prowadzących tej imprezy - obok Jerzego Kryszaka i Marcina Dańca. Wystąpią jako Trzej Muszkieterowie.

– Pomimo tego, że zajmuję się kabaretem już 25 lat, za każdym razem, gdy mam okazję stanąć na scenie obok Marcina Dańca czy Jerzego Kryszaka, przypominam sobie, że to właśnie oni sprawili, iż w ogóle zacząłem marzyć o kabarecie. Oglądałem ich w Opolu i zazdrościłem, że potrafią rozśmieszyć taką rzeszę ludzi. Mam do nich ogromny szacunek – mówi PAP Life Marcin Wójcik.

Satyryk podkreśla, że doświadczenie i pozycja obu artystów nigdy nie przełożyły się na budowanie dystansu wobec młodszych kolegów. – Zawsze czegoś się od nich uczę. Jestem im wdzięczny za to, że nie budują wokół siebie żadnych barier. To jedni z najbardziej przyjaznych artystów, z jakimi można pracować. Można z nimi pożartować przed występem, podczas prób jest bardzo wesoło, nikt nie robi z siebie gwiazdy. Za to ich cenię i próbuję brać z nich przykład – przyznaje. I dodaje, że ma nadzieję, że sympatia działa w obie strony. – Zawsze bardzo się cieszę, że mogę pokazać się z takimi tuzami polskiego kabaretu. Mam nadzieję, że oni również cenią moje towarzystwo. Nie protestowali, kiedy zaproponowano im wspólne prowadzenie, więc to już jest dobry znak – żartuje.

Trzej gospodarze, trzy różne style

Każdy z trzech gospodarzy poprowadzi jedną część widowiska, zachowując własny styl i sposób kontaktu z publicznością. Wójcik podkreśla, że właśnie ta różnorodność jest jedną z największych sił wydarzenia. – Każdy z nas przygotował w swojej części jakieś niespodzianki i nie zdradza ich pozostałym. Sam jestem ciekawy, czym zaskoczą mnie Jurek i Marcin. Jeśli nie zobaczę tego wcześniej podczas prób, to z przyjemnością obejrzę ich występy z kulis – mówi. I zdradza, co kabaret Ani Mru-Mru przygotował na mrągowski wieczór: – Zagramy skecz dopasowany do tematyki Mazurskiej Nocy Kabaretowej. Będzie to „Odchodzę”, czyli historia o problemach rodzinnych. Mam nadzieję, że przypadnie do gustu publiczności.

Dla Wójcika tegoroczna impreza jest kolejnym rozdziałem wieloletniej przygody z Mrągowem. Kabaret Ani Mru-Mru pojawia się tam niemal od początku swojej kariery. – Pierwszy raz byliśmy chyba w 2003 roku. Nie jestem w stanie policzyć, ile razy już występowaliśmy. Myślę, że może pięć czy sześć edycji nas ominęło, więc spokojnie będzie to już piętnasty albo szesnasty raz – wyjaśnia.

Image
27. Mazurska Noc Kabaretowa. Fot. tvp/materiały prasowe
27. Mazurska Noc Kabaretowa. Fot. tvp/materiały prasowe

Pierwsze występy i niezapomniane wspomnienia

Najsilniej zapisały mu się jednak w pamięci pierwsze występy. – To było zderzenie młodych, nieopierzonych jeszcze kabareciarzy z ogromnym telewizyjnym widowiskiem. Przyjechaliśmy do Mrągowa i nagle okazało się, że to wielka produkcja, wielka scena i artyści, których do tej pory oglądałem tylko w telewizji. Pamiętam też występ Ich Troje w szczycie popularności. Przylecieli helikopterem. Miałem wrażenie, że ktoś wrzucił mnie do Las Vegas, a okazało się, że jestem w Mrągowie – wspomina. I dodaje, że Mazurska Noc Kabaretowa od zawsze była dla niego czymś więcej niż kolejnym występem. – Bardzo ceniłem sobie możliwość spotykania tam artystów, z którymi na co dzień nie miałem okazji występować. Wspominam rozmowy z Włodzimierzem Korczem, Alicją Majewską czy Danutą Rinn. To były wyjątkowe spotkania, które zostają w pamięci na długo – podkreśla.

Artysta zwraca również uwagę na zmianę, która znacząco wpłynęła na komfort pracy wszystkich wykonawców. – Bardzo dobrze pamiętam pierwszą Mazurską Noc Kabaretową już po zadaszeniu amfiteatru. Wreszcie nie trzeba było patrzeć w niebo i zastanawiać się, czy za chwilę zacznie padać. Mogliśmy skupić się wyłącznie na rozśmieszaniu publiczności. To była jedna z najlepszych decyzji, jakie podjęto w Mrągowie – podkreśla.

Przyznaje, że jeśli chodzi o piątkowe widowisko, ma rozpisany scenariusz, ale nie wyobraża sobie występu bez miejsca na improwizację. – Wiem, kto po kim wychodzi na scenę, co muszę zapowiedzieć, kogo zaprosić. Natomiast nigdy nie zapisuję sobie gotowych tekstów, raczej hasłowo wrzucam sobie, co będę mówił na scenie. Bardzo lubię reagować na żywo na to, co wydarzy się na żywo. Do Mrągowa przyjeżdża publiczność nastawiona na dobrą zabawę, więc zawsze daje prowadzącym mnóstwo inspiracji. Rolą gospodarza jest umieć to ograć.

Po występach czas na rozmowy

Artysta przyznaje, że Mazurska Noc Kabaretowa ma również wyjątkowy wymiar towarzyski. To jedno z nielicznych wydarzeń w roku, podczas którego twórcy mogą spokojnie usiąść i porozmawiać. – Po koncercie zawsze się spotykamy. Nawet ci artyści, którzy później wyjeżdżają w trasę, wpadają choć na chwilę. Przez cały rok mamy tak mało okazji do takich spotkań, że wszyscy bardzo je cenimy. Często kończą się długimi rozmowami do białego rana – zdradza.

Nie zabraknie również tematów piłkarskich, ponieważ tegoroczna Mazurska Noc Kabaretowa obywa się w trakcie mundialu. Wójcik przed laty był zawodowym piłkarzem, a piłka nożna do dziś pozostaje jego wielką pasją. Jak przyznaje, podobne zainteresowania łączą go z pozostałymi gospodarzami wydarzenia.

– Moi dwaj współprowadzący są totalnymi świrami, jeśli chodzi o piłkę. Jestem przekonany, że jeśli tylko będzie taka możliwość, gdzieś zerkniemy na wyniki meczów. Sam bardzo kibicuję reprezentacji Anglii i liczę, że dotrze do finału.

Choć lato dla większości artystów oznacza intensywną pracę, w tym czasie kabaret Ani Mru-Mru zwalnia tempo. – W tym roku ograniczyliśmy liczbę występów, bo maj i czerwiec były niezwykle pracowite. Sierpień praktycznie zawsze przeznaczamy na odpoczynek. Po Mazurskiej Nocy Kabaretowej zagramy jeszcze tylko pojedyncze występy, więc będzie czas na wakacje.

Kto wystąpi i gdzie oglądać transmisję

Podczas 27. Mazurskiej Nocy Kabaretowej - oprócz Jerzego Kryszaka, Marcina Dańca i Marcina Wójcika - na scenie pojawią się m.in. Katarzyna Pakosińska, Andrzej Grabowski, Zdolni i Skromni, Kabaret Chyba, Kabaret Małżeński, Kabaret Zachodni, Trzecia Strona Medalu oraz Czwarta Fala z Malwiną Bakalarz. O muzyczną oprawę widowiska zadba zespół Poparzeni Kawą Trzy.

Transmisja widowiska rozpocznie się w piątek 10 lipca o godz. 20.05 na antenie TVP2. (PAP Life)

Iza Komendołowicz

ikl/ag/ep/

Zobacz także

  • Anna Próchniak Fot. Materiały prasowe/Christine Tamalet Marquer
    Anna Próchniak Fot. Materiały prasowe/Christine Tamalet Marquer
    Specjalnie dla PAP

    Anna Próchniak jako gwiazda francuskiego kabaretu. Aktorka opowiada o swoim nowym zagranicznym filmie

  • Dariusz Kamys. Fot. PAP/Łukasz Gągulski
    Dariusz Kamys. Fot. PAP/Łukasz Gągulski
    Specjalnie dla PAP

    Kabaret Hrabi wraca na scenę z nowym programem. Dariusz Kamys: pora na męską energię [WYWIAD]

  • Wiesław Gołas Fot. PAP/Maciej Belina Brzozowski
    Wiesław Gołas Fot. PAP/Maciej Belina Brzozowski

    95 lat temu urodził się Wiesław Gołas. Aktor - komik Komedii Ludzkiej

  • Joanna Kołaczkowska i Dariusz Kamys z kabaretu Hrabi. Fot. PAP/Łukasz Gągulski
    Joanna Kołaczkowska i Dariusz Kamys z kabaretu Hrabi. Fot. PAP/Łukasz Gągulski

    Kabaret Hrabi ujawnił, co z dalszą działalnością grupy

Serwisy ogólnodostępne PAP