O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Mateusz Kmiecik w "Morfeuszu": jestem jak połącznie Damona i DiCaprio z "Infiltracji" [WIDEO]

Na co dzień można go oglądać na scenie Teatru Narodowego - ostatnio w głośnym „Hamlecie”. Z kolei na ekranie często wciela się w twardych facetów. W nowym serialu platformy SkyShowtime, „Morfeusz”, gra tajnego agenta „Moro”. - Mój bohater ma w sobie coś z postaci granych przez Matta Damona i Leonardo DiCaprio w "Infiltracji" – mówi Kmiecik PAP Life.

Rola Mateusza Kmiecika w serialu „Morfeusz”

Mateusz Kmiecik często jest obsadzony w rolach policjantów i gangsterów. Ostatnio można go było zobaczyć w serialach: „Prosta sprawa” (Canal+) i „Śleboda” (SkyShowtime), gdzie zagrał drugoplanowe role. Ale jego postaci są wyraziste, przyciągają uwagę. W nowym serialu sensacyjnym „Morfeusz” (SkyShowtime), który opowiada historię Piotra Leyera, młodego, świetnie zapowiadającego się prawnika (w tej roli Kamil Szeptycki), który po zabójstwie brata, szefa gangu, staje na czele przestępczej organizacji, wciela się w „Moro”. To dość tajemnicza postać. Tajny agent, który wnika w struktury mafii i rozpoczyna z gangsterami bardzo niebezpieczną grę.

Image
"Morfeusz" nowy serial oryginalny SkyShowtime. Fot. B. Mrozowski/materiały prasowe
"Morfeusz" nowy serial oryginalny SkyShowtime. Fot. B. Mrozowski/materiały prasowe

– „Moro” nie jest ani dobrym, ani złym bohaterem. Ale to jest jedna z najszlachetniejszych i najlepszych postaci, jakie miałem okazję grać w swojej przygodzie aktorskiej. „Moro” robi złe rzeczy tylko wtedy, kiedy jest do nich zmuszany. Albo gdy widzi, że musi interweniować względem wyższego celu czy dobra. Tym się kieruje i przez to w wielu momentach jest dość impulsywno-agresywny i bezwzględny, ale w większości przypadków to jest bardzo dobry, trochę pogubiony chłopak – mówi PAP Life Mateusz Kmiecik. Jak opowiada, „Moro” jest człowiekiem, który bardzo mocno trzyma się podstawowych zasad męskości, z naczelną zasadą, że najistotniejszy jest honor i dane słowo.

Jak powstawała postać „Moro”

Kmiecik podkreśla, że od początku jego drogi aktorskiej, przy tworzeniu postaci pomaga mu obserwacja. – Ostatnio głównie poruszam się samochodem, bo mieszkamy pod Warszawą, ale kiedyś uwielbiałem jeździć tramwajem i obserwować ludzi, którzy – ujmę to w ten sposób - odbiegali od normy. Wiedziałem, że może mi się to przydać w zawodzie, nie jeden do jednego, tylko jako reakcja na konkretną sytuację – mówi.

Image
"Morfeusz" nowy serial oryginalny SkyShowtime. Fot. B. Mrozowski/materiały prasowe
"Morfeusz" nowy serial oryginalny SkyShowtime. Fot. B. Mrozowski/materiały prasowe

Kiedy pracował nad postacią „Moro”, rozmawiał ze swoim bardzo bliskim znajomym, który pracuje w służbach ochrony prezydenta. – Nie mogę na ten temat za dużo mówić. Mój znajomy nie jest tym panem w czarnym garniturze, który chodzi za prezydentem, tylko człowiekiem, który jest gdzieś w tyle. Przypomniałem sobie też film „Infiltracja” z Leonardo DiCaprio i z Mattem Damonem, bo w „Morfeuszu” trochę jestem postacią i Damona, i DiCaprio. Tworzenie bohatera zawsze polega na tym, żeby zebrać wiele elementów i samemu sobie tę plastelinę ulepić. Więc pozlepiałem sobie mojego „Moro” z wielu rzeczy - opowiada.

W kultowej „Infiltracji” w reżyserii Martina Scorsese, Leonardo DiCaprio grał policjanta udającego gangstera, a Matt Damon – gangstera udającego policjanta.

Kmiecik wspomina, że jego bohater obraca się w trzech środowiskach: policyjnym, gangsterskim i rodzinnym. "Dlatego nie da się go stworzyć jednowymiarowo, bo on ma trzy osobne role zamknięte w jednym ciele" - zauważa.

Temat odpowiedzialności i rodzinnych obciążeń

Zdaniem Kmiecika, serial „Morfeusz”, poprzez historię głównego bohatera, Piotra Leyera, opowiada o odpowiedzialności za swoje czyny, żeby nie miały wpływu na to, co wydarzy się w następnych pokoleniach. - Pokazujemy, że jednak dobrze byłoby czasem wziąć nożyczki i odciąć życie naszych starszych pokoleń. A jeżeli było patologiczne, to tym bardziej warto spróbować to zrobić i zacząć na nowo. Właściwie każdy z bohaterów naszego serialu znajduje się w sytuacji, która jest konsekwencją starszych pokoleń. W przypadku „Moro” tę konsekwencję odbiera jego córka. W przypadku Piotra Leyera to on sam jest konsekwencją swojego ojca. Wydaje mi się, że dlatego ten serial może tak być ciekawy w dzisiejszych czasach, bo teraz jest taki trend, że wszyscy próbujemy przepracować to, co się wydarzyło w przeszłości i wyjść na lepsze. Oczywiście wiadomo, że zawsze jest wina rodziców (śmiech). Sam jestem rodzicem, więc już nie mogę się doczekać, kiedy będę tą winą (śmiech). Ale poważnie mówiąc, staramy się tym serialem uświadomić ludzi, że czasem jest lepiej się odciąć, niż ciągnąć coś tylko dlatego, że to jest rodzina – mówi Kmiecik.

Image
"Morfeusz" nowy serial oryginalny SkyShowtime. Fot. B. Mrozowski/materiały prasowe
"Morfeusz" nowy serial oryginalny SkyShowtime. Fot. B. Mrozowski/materiały prasowe

Artysta wspomina, że jest pierwszym aktorem w rodzinie, ale czuje, że nie ostatnim. Jego starszy syn ma już sobą debiut aktorski. - Zawsze byłem takim klasowym clownem, który ze wszystkiego wychodził obronną ręką, potrafił sobie wszystko załatwić, ugadał, przegadał, rozśmieszył. Później tak się stało, że takie występy prywatne przerodziły się w występy publiczne i zawodowe - opowiada.

Ten 35-letni aktor ukończył warszawską Akademię Teatralną w 2018 roku. - Miałem przyjemność uczyć się pod okiem Jana Englerta, z którym potem robiłem dyplom, a ostatecznie przyjął mnie do teatru. To od niego nauczyłem się, że wszystko można zagrać na seks (śmiech). To znaczy, że właściwie każdą emocję, każde zdanie z literatury można powiedzieć w erotyczny sposób, z podtekstem. Nie trzeba używać konkretnych słów, wystarczy odpowiednia intonacja albo pauza. Chodziło o to, żeby uruchomić naszą wyobraźnię na inny sposób myślenia. Bo to, co jest napisane, widz słyszy, teraz trzeba mu dać coś więcej, czego on się nie spodziewa - mówi Kmiecik.

W Teatrze Narodowym zagrał wiele interesujących ról. Jedną z najgłośniejszych i najbardziej prestiżowych był Klaudiusz w nowej inscenizacji „Hamleta” Jana Englerta. Kmiecik stworzył postać trudną, niejednoznaczną, balansującą między politycznym chłodem a poczuciem winy.

Image
"Morfeusz" nowy serial oryginalny SkyShowtime. Fot. B. Mrozowski/materiały prasowe
"Morfeusz" nowy serial oryginalny SkyShowtime. Fot. B. Mrozowski/materiały prasowe

- Praca w teatrze to jest spotkanie się z Janem Englertem, Janem Fryczem, Danutą Stenką, Dominiką Kluźniak, Marcinem Hycnarem, Grześkiem Małeckim, Jerzym Radziwiłowiczem i z wieloma innymi, którzy uczą cię tej roboty, tak naprawdę. Oni nie dają ci wskazówek, jak grać, tylko poprzez opowiadanie anegdot, wspominanie, jaką kiedyś dostali propozycję i dlaczego jej nie przyjęli, albo dlaczego tworząc jakąś rolę, skręcili w takim, a nie innym kierunku, bo uważali, że on będzie ciekawszy dla widowni – uczą cię zawodu. Poza tym, będąc obok ludzi, których wymieniłem, jest w pewnym sensie jakaś presja, żeby doganiać tego królika, który cały czas przed tobą cały czas ucieka. Bo jeżeli chcesz zagrać jak Jan Frycz w „Ślepnąc od świateł”, to jednak podpytasz go, co myślał i w jaki sposób budował postać Dario, że on jest tak przerażający, ale zarazem tak zabawny, tak kolorowy w tej swojej roli. Jak przygotowujesz się do jakieś roli i chcesz przeczytać odpowiednią książkę, to idziesz do Jerzego Radziwiłowicza, bo jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że ją zna, ponieważ przeczytał 90 proc. najważniejszej światowej literatury, z tego połowę po francusku - dzieli się refleksjami.

Dlaczego teatr pozostaje dla niego ważny

Wątek teatralny Kmiecik kończy następująco: - Później, wychodząc z tego teatru, przychodzisz na jakiś plan i obcujesz z kolegami, którzy nie mają takich ludzi obok, nie prowadzą takich rozmów na co dzień. I widzisz, że choć w teatrze jesteś gdzieś trzydzieści półek niżej, to na tym planie czujesz, że masz trochę inną percepcję filmowego świata. Dlatego jestem w teatrze i dlatego uwielbiam teatr. Poza tym w teatrze można dużo więcej niż w filmie. Możesz dużo bardziej posługiwać się abstrakcyjnym poczuciem humoru i abstrakcyjną wyobraźnią, co później, paradoksalnie, przekłada się na granie w filmie.

Image
"Morfeusz" nowy serial oryginalny SkyShowtime. Fot. B. Mrozowski/materiały prasowe
"Morfeusz" nowy serial oryginalny SkyShowtime. Fot. B. Mrozowski/materiały prasowe

Obok Mateusza Kmiecika i Kamila Szeptyckiego, w „Morfeuszu” występują m.in. Andrzej Grabowski, Sylwia Gola, Andrzej Konopka i Sonia Bohosiewicz. Reżyserem jest Marcin Migas („Miłość jak miód”, „Bracia”), a scenariusz napisał Michał Wawrzecki („LARP. Miłość, trolle i inne questy”).

„Morfeusz” to kolejna realizowana w Polsce oryginalna produkcja SkyShowtime, po „Ślebodzie” czy trzecim sezon „Gliny”. Serial składa się z siedmiu odcinków. Dwa pierwsze pojawiły się na platformie 2 czerwca. Kolejne będę ukazywać się co tydzień. (PAP Life)

Autorka Iza Komendołowicz

ikl/ag/ep/

Zobacz także

  • Nowy serial „Proud”. Fot. Warner Bros. Discovery
    Nowy serial „Proud”. Fot. Warner Bros. Discovery

    Nagrodzony za granicą polski serial „Proud” ze zwiastunem i datą premiery

  • Aktorka Monika Mariotti. Fot. PAP/Rafał Guz
    Aktorka Monika Mariotti. Fot. PAP/Rafał Guz

    Po 18 latach pracy w Polsce, Monika Mariotti po raz pierwszy zagrała Włoszkę

  • Ellis Murphy jako Paul McCartney, Patrick Gilmore jako Pete Best, Rhys Mannion jako John Lennon, Harvey Brett jako George Harrison i Louis Landau jako Stu Sutcliffe. Fot. W&B Television
    Ellis Murphy jako Paul McCartney, Patrick Gilmore jako Pete Best, Rhys Mannion jako John Lennon, Harvey Brett jako George Harrison i Louis Landau jako Stu Sutcliffe. Fot. W&B Television

    Obsada serialu „Hamburg Days” o Beatlesach ogłoszona

  • Kadr z serialu "Morfeusz" -  Andrzej Konopka. Fot. Materiały prasowe
    Kadr z serialu "Morfeusz" - Andrzej Konopka. Fot. Materiały prasowe

    "Morfeusz" - nowy polski serial SkyShowtime - zadebiutuje 2 czerwca

Serwisy ogólnodostępne PAP