Wybory w Armenii. Frekwencja najwyższa od ponad dekady
Frekwencja w niedzielnych wyborach parlamentarnych w Armenii do godz. 11 wyniosła 14,48 proc., co jest najwyższym wynikiem od ponad dekady - poinformowała Centralna Komisja Wyborcza w Erywaniu. Głosowanie potrwa do godz. 20 czasu lokalnego (godz. 18 w Polsce).
Wybory postrzegane są jako sprawdzian dla prozachodniej polityki premiera Nikola Paszyniana i jego partii Umowa Społeczna. Największe ugrupowania opozycyjne stawiają na podtrzymanie tradycyjnego sojuszu politycznego z Rosją.
Wybory przebiegają w napiętej atmosferze, podobnie jak wcześniej kampania wyborcza. Obóz rządzący i opozycja wymieniają się oskarżeniami o manipulacje wyborcze i nadużywanie władzy.
- Udokumentowaliśmy setki przypadków naruszeń wyborczych, sugerujących, że niektóre siły polityczne chcą podważyć wolę obywateli - powiedziała w niedzielę na konferencji prasowej Gohar Melojan, przedstawicielka opozycyjnego bloku Silna Armenia, kierowanego przez ormiańsko-rosyjskiego oligarchę Samwela Karapetiana.
Organy ścigania informowały w ostatnich dniach o aresztowaniu ponad 40 osób w związku z procederem kupowania głosów, przypisywanym przedstawicielom Silnej Armenii. Partia odrzuca zarzuty i oskarża władze o represje polityczne.
- Wszystkie działania niezgodne z armeńskim prawem muszą zostać wyjaśnione przez władze - powiedział z kolei Paszynian, pytany o doniesienia o rosyjskiej operacji wpływu wymierzonej w wybory. Premier oddał głos rano w jednym z lokali w centrum Erywania.
Opierając się m.in. na źródłach w wywiadach państw zachodnich, media od dawna informowały o rosyjskich działaniach dezinformacyjnych i kampaniach wpływu, które miały osłabić Paszyniana i wzmocnić opozycję. Według niektórych doniesień, np. opozycyjnego rosyjskiego portalu Insider, działania Kremla mogły mieć na celu m.in. wzmocnienie Karapetiana, chociaż nie przedstawiono dowodów na jego bezpośrednie związki z tą operacją.
Wybory w Armenii są obserwowane m.in. przez delegację Parlamentu Europejskiego i misję Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE (ODIHR).
W 1774 z 2005 punktów wyborczych zamontowano kamery, przez które można śledzić głosowanie na żywo - poinformowała Centralna Komisja Wyborcza.
Do udziału w wyborach uprawnionych jest blisko 2,5 mln obywateli Armenii. Przyszli deputowani jednoizbowego Zgromadzenia Narodowego są wybierani z 19 list.
Wybory wyłonią co najmniej 101 parlamentarzystów, których kadencja trwa pięć lat. Liczba objętych mandatów może okazać się wyższa, bo armeńska ordynacja wyborcza przewiduje mechanizmy wyrównawcze, które mają zagwarantować stabilną większość. W obecnej kadencji Zgromadzenie Narodowe liczy 107 deputowanych.
Według przedwyborczych sondaży faworytem jest partia Paszyniana, ale w badaniach dużą grupę stanowiły osoby niezdecydowane lub odmawiające odpowiedzi.
Częściowe oficjalne wyniki powinny być znane jeszcze w niedzielę.
Z Erywania Jerzy Adamiak (PAP)
adj/ akl/ sma/