Mecz z Hiszpanią wyjątkowy dla trenera Martineza
Dla selekcjonera reprezentacji Portugalii Roberto Martineza mecz z Hiszpanią w 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata będzie wyjątkowy. Hiszpański trener wcześniej dwukrotnie mierzył się z „La Furia Roja”.
W 1/16 finału mundialu Portugalia wygrała z Chorwacją 2:1. W poniedziałek w Arlington w Teksasie zmierzy się z Hiszpanią, która pokonała Austrię 3:0.
- Teraz rozpoczynają się prawdziwe mistrzostwa świata - powiedział Martinez po zwycięstwie nad Chorwacją.
Martinez w latach 2016-22 prowadził reprezentację Belgii. Przejął zespół po mistrzostwach Europy we Francji, gdzie Belgia odpadła w ćwierćfinale po porażce z Walią (1:3). W swoim debiucie rozegrał mecz towarzyski z Hiszpanią. Martinez określił to jako „kaprys losu”. Hiszpania wygrała 2:0 po golach Davida Silvy, a trener i piłkarze zostali wygwizdani przez kibiców.
Hiszpan dążył do zjednoczenia drużyny podzielonej barierami językowymi (francuski, flamandzki) i wykorzystania potencjału „złotego pokolenia” belgijskich piłkarzy. Dał więcej swobody najlepszym zawodnikom. Przeszedł na ustawienie z trzema środkowymi obrońcami, dwoma wahadłowymi, dzięki czemu uwolnił Edena Hazarda i Kevina De Bruyne.
Belgia znalazła system, który odpowiadał jej mocnym stronom. „Czerwone Diabły” przez trzy lata przewodziły rankingowi FIFA, a w 2018 roku zajęły trzecie miejsce w mistrzostwach świata w Rosji. Martinez uważał, że „zderzenie z rzeczywistością”, którego doświadczył w swoim debiucie z Hiszpanią, było źródłem jego sukcesu z reprezentacją Belgii.
Martinez szkoleniowcem Portugalii
W 2023 roku Martinez objął reprezentację Portugalii, która była rozbita po porażce z Marokiem (0:1) w ćwierćfinale mistrzostw świata w Katarze. Zastąpił trenera Fernando Santosa, który w dwóch meczach fazy pucharowej mundialu posadził Cristiano Ronaldo na ławce rezerwowych.
- Punktem wyjścia jest lista 26 zawodników uczestniczących na mistrzostwach świata, a Cristiano jest jednym z nich – podkreślił Martinez podczas swojej prezentacji 9 stycznia 2023 roku. Później wielokrotnie był krytykowany za bezgraniczne zaufanie do zawodnika Al-Nassr Rijad.
Martinez jest trzecim zagranicznym selekcjonerem reprezentacji Portugalii po Brazylijczykach Otto Glorii i Luizie Felipe Scolarim.
Hiszpański trener spotkał się ze sporą krytyką, gdy Portugalia w rzutach karnych przegrała z Francją i odpadła w ćwierćfinale Euro 2024. Zarzucano mu, że nie potrafi zarządzać drużyną pełną utalentowanych zawodników.
Te głosy tymczasowo ucichły po ubiegłorocznym finale Ligi Narodów. 8 czerwca na Allianz Arena w Monachium Portugalia remisowała z Hiszpanią 2:2 i wygrała w rzutach karnych. Hiszpański trener umocnił tym samym swoją pozycję.
6 lipca Portugalia ponownie zmierzy się z Hiszpanią i nie będzie faworytem w tym starciu. Cristiano Ronaldo zdobył trzy bramki podczas turnieju w Ameryce Północnej, ale raczej nie liczy się w walce o koronę króla strzelców. W Portugalii mówi się o słabej formie Vitinhy i ograniczonej roli Bernardo Silvy, który przejdzie z Manchesteru City do Realu Madryt.
Statystyki przemawiają jednak za Martinezem. Drużyna pod jego wodzą wygrała 32 z 44 meczów. Jest trenerem z najwyższym odsetkiem zwycięstw w historii reprezentacji Portugalii. Na mistrzostwach świata jego drużyny (Belgia, Portugalia) odniosły dziewięć zwycięstw i pod tym względem jest najlepszym hiszpańskim szkoleniowcem w historii. Wyprzedza nawet Vicente del Bosque, który z Hiszpanią wygrał mundial w RPA w 2010 roku.
Wszystkie dobre statystyki Martineza pójdą jednak w niepamięć, jeśli Portugalia przegra z Hiszpanią trenera Luisa de la Fuente.(PAP)
mg/ krys/ ppa/