Portugalia rozbiła Uzbekistan. Popis strzelecki Cristiano Ronaldo
Portugalia pokonała Uzbekistan 5:0 (3:0) w meczu piłkarskich mistrzostw świata, rozegranym w Houston. W innym spotkaniu grupy K Kolumbia zmierzy się z Demokratyczną Republiką Konga.
Portugalczycy w swoim pierwszym meczu podczas turnieju sprawili kibicom przykrą niespodziankę, remisując z Demokratyczną Republiką Konga 1:1. Tym niemniej trudno było sobie wyobrazić stratę punktów ekipy dowodzonej na murawie przez Cristiano Ronaldo w starciu z Uzbekistanem, który na „dzień dobry” uległ Kolumbii 1:3.
Zespół trenera Roberto Martineza wykonał zadanie, potwierdzając swoją wyższość. Ekipa z Uzbekistanu od początku została zepchnięta do defensywy. Już w 2. minucie mogło być 1:0, gdyby Bruno Fernandes lepiej uderzył z niewielkiej odległości. Jak należy kończyć akcję, krótko potem pokazał Ronaldo. Wykorzystał dokładne podanie Joao Cancelo z prawej strony i z sześciu metrów nie dał szans bramkarzowi.
W 17. minucie wydawało się, że kapitan zespołu portugalskiego szykuje się do wykonania rzutu wolnego niemal z linii pola karnego, tymczasem wyręczył go Nuno Mendes i zaskoczył Abduvohida Nematova.
Rywale po tej stracie śmielej ruszyli do przodu i w 29. minucie pięknym uderzeniem z dystansu popisał się Azizjon Ganiev. Piłka ugrzęzłą w siatce, jednak sędzia gola nie uznał, z racji wcześniejszego faulu.
Uzbekistan nie miał szans
Po kolejnych 10 minutach znów dał o sobie znać lider Portugalczyków. Dostał dokładne, prostopadłe podanie od Bruno Fernandesa i płaskim strzałem przy słupku podwyższył prowadzenie.
Jego dorobek mógł być przed przerwą jeszcze wyższy, bowiem po sprytnej „podcince” piłkę z pustej bramki wybił Abdukodir Khusanov.
W drugiej części nadal karty na boisku rozdawali Portugalczycy. W 58. minucie w bardzo ciekawy sposób rozegrali rzut wolny, ale Ronaldo przegrał pojedynek z Nematovem, który wybił piłkę na rzut różny. Spod chorągiewki dośrodkował po chwili Fernandes, a w tłoku w polu karnym tak pechowo interweniowali obrońca Khusanov i bramkarz, że ze zmiany wyniku cieszyli się rywale.
Golkiper reprezentacji z Azji obronił jeszcze strzały Ronaldo i Fernandesa, ale przy uderzeniu pozostawionego w polu karnym bez opieki Rafaela Leao nie miał nic do powiedzenia i spotkanie skończyło się wynikiem 5:0.
Portugalia – Uzbekistan 5:0 (3:0).
Bramki: Cristiano Ronaldo dwie (6, 39), Nuno Mendes (17-wolny), Abduvohid Nematov (60-samob.), Rafael Leao (87).
Żółte kartki: Portugalia - Renato Veiga; Uzbekistan – Odiljon Xamrobekov.
Sędzia: Jalal Jayed (Maroko). Widzów: 68 777.
Piotr Girczys (PAP)
gir/ bia/ ppa/