Media o szczycie NATO: sukces Ukrainy i dowód, że USA nigdzie się nie wybierają
Szczyt NATO w Ankarze był sukcesem dla prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, a mimo wojowniczej retoryki prezydenta USA Donalda Trumpa Stany Zjednoczone nie mają zamiaru odcinać się od Sojuszu - ocenia w piątek brytyjski dziennik „The Times".
W komentarzu redakcyjnym gazeta zwraca uwagę, że ukraiński prezydent wrócił ze spotkania z obietnicą utworzenia w jego kraju linii produkcyjnej pocisków do systemów Patriot. Podkreśla, że oferta jest wyrazem zaufania Trumpa do Zełenskiego.
Dziennik przypomina, że w lutym 2025 r. podczas spotkania prezydentów w Gabinecie Owalnym, Trump „szydził z ukraińskiego przywódcy, mówiąc, że »nie ma on żadnych kart« w pokerowej rozgrywce na śmierć i życie z prezydentem (przywódcą Rosji Władimirem) Putinem”.
Trump zmienia zdanie o Ukrainie
„Teraz amerykański prezydent został zmuszony do zmiany zdania” - pisze „The Times”, oceniając, że przyczyniły się do tego pomysłowość oraz wytrwałość Ukraińców w wojnie z Rosją.
Gazeta nazywa ustalenia w sprawie Patriotów sukcesem prezydenta Ukrainy, ale zarazem ostrzega, że komplikacje nie znikną, bo uruchomienie produkcji będzie zależało od przekazania Kijowowi najnowocześniejszej amerykańskiej technologii oraz zbudowania rozproszonej linii montażowej. „Obrona przed pociskami balistycznymi to największa luka w ukraińskim arsenale" - ocenia.
„The Times” podkreśla, że także inni sojusznicy USA odnieśli na szczycie pewne sukcesy: Niemcy uzgodniły z USA zakup pocisków manewrujących Tomahawk, a Turcja - pozwolenie na zakup myśliwców F-35.
Zdaniem gazety to dowód, że pod „buńczucznymi wypowiedziami” prezydenta USA w sprawie Grenlandii i wojny z Iranem kryje się pragmatyzm. „Trump lubi drażnić Europę, taki już jest. Ale jego wewnętrzny biznesmen rozpoznaje dobrego klienta. Dlatego, jeśli chodzi o NATO, Stany Zjednoczone nigdzie się nie wybierają” - podsumowuje.
Z Londynu Adam Dąbrowski (PAP)
ada/ akl/ ppa/