O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Media w Estonii: premier Kallas podważa naszą demokrację

Największe dzienniki Estonii we wtorkowych artykułach redakcyjnych oskarżyły premier Kaję Kallas o podważanie demokracji po tym, gdy szefowa rządu odmówiła stawienia się przed komisją parlamentarną mającą wyjaśnić działalność biznesową jej męża w Rosji.

Premier Estonii Kaja Kallas Fot. PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS
Premier Estonii Kaja Kallas Fot. PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS

"Premier poinformowała opinię publiczną, że napięty harmonogram nie pozwala jej na stawienie się przed komisją. Oznacza to przejście kryzysu w nową fazę, z której premier i cała koalicja nie mają już wyjścia" - ocenił "Postimees".

"Premier nie znajduje czasu na udzielenie odpowiedzi na pytania posłów. To tak, jakby prezydent nie rozpisał wyborów parlamentarnych, bo ma napięty grafik lub nie podobają mu się politycy, którzy mogą zostać wybrani" - zauważył dziennik.

Więcej

Premier Estonii Kaja Kallas Fot. PAP/EPA/FILIP SINGER
Premier Estonii Kaja Kallas Fot. PAP/EPA/FILIP SINGER

Ekspert: Kallas zyskała popularność nieprzejednaną postawą wobec Rosji, stąd oburzenie Estończyków

"Postimees" przyznał, że prawo nie pozwala na przymusowe doprowadzenie szefa rządu przed parlament w celu złożenia wyjaśnień, stwierdzając jednak, że "w państwie demokratycznym premier nie jest dowożony do parlamentu przez policję, lecz pojawia się tam z własnej woli"

Dziennik "Ohtuleht" podkreślił, że "ślepa arogancja polityczna Partii Reform (partii premier Kallas - PAP) pochłonęła nowe ofiary - wizerunek premier i wewnętrzną równowagę polityczną w kraju".

"Jeśli naprawdę chcemy być nosicielami wartości zachodnich, nie ma potrzeby stosowania technik demokracji kierowanej, w której przepisy są wymuszane na siłę i nie omawia się publicznie trudnych spraw. Wszystko wskazuje na to, że debata zostanie teraz zredukowana do obelg; przed nami trudna politycznie zima" - ostrzegł dziennik.

Więcej

Kaja Kallas. Fot. PAP/Valdemar Doveiko
Kaja Kallas. Fot. PAP/Valdemar Doveiko

Premier Estonii odmówiła stawienia się przed komisją parlamentarną. Chodzi o związki jej męża z rosyjskim biznesem

"Eesti Paevaleht" wskazał, że aby "dalej móc sprawować urząd premiera, zachowując przy tym twarz, Kallas musi przejść przez godzinny +czyściec+ - odpowiedzieć na pytania deputowanych estońskiego parlamentu". "Jeśli premier nie ma nic do ukrycia, dlaczego odrzuca możliwość dyskusji na ten temat?" - zapytał retorycznie dziennik.

Kallas nie chce stawić się przed komisją

Premier Kallas odmówiła w poniedziałek stawienia się przed komisją parlamentarną, mającą wyjaśnić związki jej męża z rosyjskim biznesem. Posiedzenie komisji zaplanowano na wtorek.

W ubiegłym tygodniu telewizja ERR poinformowała o kontynuowaniu przez firmę transportową, której współwłaścicielem jest mąż premier, współpracy z podmiotami rosyjskimi. Partie opozycyjne oraz największe estońskie dzienniki wezwały Kallas do złożenia dymisji. Ona sama uznała, że "nie widzi potrzeby rezygnowania ze stanowiska, gdyż nie zrobiła nic złego". Mąż Kallas w oświadczeniu skierowanym do mediów zobowiązał się do sprzedaży swoich udziałów w firmie i zrezygnowania ze wszystkich piastowanych w niej funkcji. Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego (KAPO) Estonii zaznaczyło, że "działania firm powiązanych z mężem premier nie złamały nałożonych na Rosję sankcji".

Z Tallina Jakub Bawołek (PAP)

kno/

Zobacz także

  • Kaja Kallas Fot. PAP/EPA/Olivier Hoslet
    Kaja Kallas Fot. PAP/EPA/Olivier Hoslet

    UE będzie się domagać ustępstw od Rosji. Kallas zapowiedziała listę

  • Kaja Kallas. Fot. PAP/EPA/Olivier Hoslet
    Kaja Kallas. Fot. PAP/EPA/Olivier Hoslet

    Kallas: nie wyobrażam sobie utworzenia odrębnej europejskiej armii

  • Kaja Kalla, Władimir Putin. Fot. PAP/Victor Kovalchuk/EPA/SERGEI ILNITSKY
    Kaja Kalla, Władimir Putin. Fot. PAP/Victor Kovalchuk/EPA/SERGEI ILNITSKY

    Rosjanie konsekwentnie zwalczają Kaję Kallas

  • Dmitrij Pieskow. Fot. PAP/EPA/SERGEI ILNITSKY
    Dmitrij Pieskow. Fot. PAP/EPA/SERGEI ILNITSKY

    Pieskow o rozmowach z UE: musimy poczekać, aż ona odejdzie

Serwisy ogólnodostępne PAP