O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Miała szczepić dzieci nieustaloną substancją. Jest akt oskarżenia przeciwko pielęgniarce

Prokuratura Okręgowa w Koszalinie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko pielęgniarce, która miała wykonywać szczepienia nieustalonym preparatem. Kobieta miała podać 40 dzieciom inną szczepionkę, niż deklarowała. Grozi jej do ośmiu lat więzienia.

Pielęgniarka, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/Jacek Turczyk
Pielęgniarka, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/Jacek Turczyk

Według ustaleń prokuratury, pielęgniarka proponowała rodzicom wykonanie nierefundowanego szczepienia przeciwko kilku chorobom w jednym preparacie.

"Rodzice, którzy decydowali się na tę szczepionkę przychodzili do przychodni, gdzie szczepionka już na nich czekała i dziecko po badaniu lekarskim było szczepione" – powiedziała nadzorująca dochodzenie prok. Ewa Dziadczyk z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

"Po przeprowadzeniu postępowania w tej sprawie ustaliłam, że dzieci nie były szczepione tym preparatem. Były tego dnia szczepione, ale na pewno nie tymi szczepionkami nierefundowanymi, za które rodzice płacili" – dodała.

Podejrzana usłyszała zarzut narażenia dzieci na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. "Nie podano dzieciom szczepionki, tym samym dzieci mogły nie być uodpornione na poważne choroby. Chodzi o 40 dzieci" – przekazała Dziadczyk.

Kobieta usłyszała też zarzut wyłudzania pieniędzy. Może chodzić o co najmniej 16 tys. zł.

"Nie byłam w stanie ustalić ile dokładnie rodzice płacili za szczepienia. Nie ma żadnych dokumentów świadczących o tym, że za nie płacili, nie dostawali żadnych dowodów wpłaty. Sami nie pamiętają też dokładnie jakie były to kwoty. Każda z tych szczepionek, co do których mam wątpliwości, które powinny być podane, to są trzy dawki plus dawka przypominająca" – powiedziała Dziadczyk.

Postępowanie obejmuje lata od 2016 do 2019. Sprawa wyszła na jaw po tym, jak jedna z matek zorientowała się, że koszt szczepienia u pielęgniarki jest niższy, niż cena tego preparatu w aptece.

"Kobieta zwróciła się do producenta z pytaniem czy wyprodukowana została szczepionka o numerze i serii jakie są wpisane do książeczki zdrowia dziecka. Otrzymała informację, że producent takiej szczepionki nie wyprodukował. Podobny krok podjął też kolejny rodzic i otrzymał taką samą odpowiedź" – wyjaśniła Dziadczyk.

Pielęgniarka jest już na emeryturze. Nie przyznała się do zarzucanych jej czynów. Grozi jej do ośmiu lat pozbawienia wolności.(PAP)

 

misz/ mark/

Zobacz także

  • Oblodzony znak przy drodze. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
    Oblodzony znak przy drodze. Fot. PAP/Darek Delmanowicz

    37-latek zmarł z wychłodzenia przy trasie S61; jest akt oskarżenia wobec współtowarzyszy podróży

  • Zbigniew Ziobro. Fot. PAP/Art Service
    Zbigniew Ziobro. Fot. PAP/Art Service

    Problemy Zbigniewa Ziobry. Sejm uchylił immunitet. W tle prywatny akt oskarżenia

  • Żołnierz, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/Albert Zawada
    Żołnierz, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/Albert Zawada

    Akt oskarżenia w wojsku. Były żołnierz miał rozprowadzać narkotyki

  • Myśliwy podczas polowania, zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/Darek Delmanowicz
    Myśliwy podczas polowania, zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/Darek Delmanowicz

    Myśliwy zastrzelił swoje psy. Jest akt oskarżenia

Serwisy ogólnodostępne PAP