Mikita Iłynczyk o „Lalce”: każda epoka ma swojego Wokulskiego [NASZE WIDEO]
Każda epoka ma swojego Wokulskiego. Przyglądamy się naszemu Wokulskiemu jako współczesnej postaci, ale także próbujemy ukazać jego biografię - mówi PAP Mikita Iłynczyk, reżyser „Lalki”. Premiera spektaklu w Teatrze Dramatycznym w Warszawie - w piątek.
- Nasza „Lalka” to jest przedstawienie, w którym przyglądamy się miłości i relacjom między osobami na tle zmian politycznych i społecznych w czasach pełnych trwogi, niepewności, braku zaufania do tego, co będzie jutro. Bohaterem jest człowiek, który chce wydobyć się z tego, odnaleźć kierunek i pomysł na siebie; który chce rozwinąć relacje z innymi, odnaleźć miłość, czułość - wyjaśnił Mikita Iłynczyk.
Reżyser przyznał, że starał się zrealizować bardzo pojemny spektakl. - Przyglądamy się w nim rozmaitym tematom. Są to relacje międzyludzkie, jak na przykład Stanisława Wokulskiego i Izabeli Łęckiej - mówił. - Staraliśmy się zachować linię dramaturgiczną powieści Prusa, ale równie ważny jest aspekt zmian politycznych i społecznych, które się toczą w „Lalce” - zaznaczył.
- Położyliśmy też akcent na czas, w którym żył i pisał Bolesław Prus. To jest XIX wiek, okres zaborów. Staraliśmy się odtworzyć ten czas, poprzyglądać się mu - powiedział. - Ponieważ dla mnie to też jest dość ważne i intymne doświadczenie opowiadania o tych czasach - wyjaśnił Mikita Iłynczyk. - Starałem się przybliżyć postaci z „Lalki” poprzez historię mojej rodziny - dodał.
"Pierwszym krokiem do realizacji tej adaptacji był egzemplarz „Lalki” z 1897 r. odnaleziony w księgozbiorze mojej babci, która była obywatelką Polski do 1939 r. W jej bibliotece, w tym księgozbiorze owa „Lalka” była wielokrotnie czytana przez moich rodaków, pełna podkreśleń".
- Starałem się odnaleźć siebie w tej książce - wyjaśnił reżyser.
Pytany, kim jest Wokulski w jego przedstawieniu, Mikita Iłynczyk powiedział: - Każde czasy, każda epoka ma swojego Wokulskiego. - Przyglądamy się naszemu Wokulskiemu jako współczesnej postaci, ale także próbujemy ukazać jego biografię, którą opisał Prus. Oczywiście, był rewolucjonistą, byłym powstańcem, który przyjeżdża z Syberii - mówił. - Sześć lat mieszkał na Syberii, a teraz zaczyna zajmować się handlem wojennym - zaznaczył twórca przedstawienia. W spektaklu pytamy, co doprowadza go do takiej zmiany, co sprawiło, że wszedł na drogę kapitalizmu - mówił reżyser. - Staraliśmy się przyjrzeć się tej biografii. Wyciągnąć z niej ciekawe, aktualne momenty i przenieść je na scenę, w teraźniejszość, w której jesteśmy - wyjaśnił.
Pytany, kim jest tytułowa Lalka w jego przedstawieniu, Mikita Iłynczyk powiedział: - Każdy czytelnik czy widz ma swoją interpretację tego, kim jest Lalka. Prus pozostawił tę kwestię otwartą. Postarałem się odpowiedzieć na to pytanie w naszym spektaklu i pomyślałem, że dla mnie tytułową Lalką jest postać Widmo, która gra Małgorzata Niemirska - mówił. - To jest historia mojej babci. Małgorzata Niemirska gra niejako biografię mojej babci z Nowogródka. Opowiada własną historię, ale również wypowiada ważne cytaty z powieści Prusa, wchodzi w interakcje z innymi postaciami. Obserwuje, ogląda ten spektakl z pewnego dystansu. Dlatego, że ta dziewczynka, ta moja babcia, która w 1939 r. miała siedem lat, czytała tę książkę. Marzyła o tej Polsce, marzyła o opisywanej tu Warszawie. Ale to marzenie się nie spełniło, dlatego w przedstawieniu daję szansę, by to marzenie się spełniło - wyjaśnił Mikita Iłynczyk.
"Gdy mowa o kostiumach, to muszę wyjaśnić, że staraliśmy się utrzymać eklektyzm, hybrydyczność, która cechuje całe to przedstawienie. Z jednej strony te stroje są stylizowane na XIX wiek, a z drugiej niejako cofamy się w czasie, od współczesnego kostiumu do tego z czasów Prusa. Dotyczy to zwłaszcza strojów kobiet".
Ascetyczna scenografia składa się z białych kubików, współczesnego, metalowego stołu i krzeseł na podeście. W centrum, w tyle nad sceną, zwisa ciemna grzywa, która służy również jako przestrzeń dla projekcji.
Pytany o elementy scenografii, Mikita Iłynczyk powiedział: - w „Lalce” bardzo mnie wzruszyła postać Szumana. - Przypomnę, że Szuman prosił Wokulskiego, by ten przywiózł mu włosy. Bułgarskie, tureckie, serbskie. Każde w oddzielnym pakiecie. Zastanawiałem się po co mu one, dla jakich eksperymentów miały służyć - mówił. - Nie wiem, dlaczego ta kwestia wzbudza we mnie tyle emocji. Dlatego postanowiliśmy, że zawiesimy nad sceną włosy, o które prosił Szuman - tłumaczył reżyser.
- W naszej scenografii ważny jest ciężki betonowy, szary sufit. To sufit, który ciąży nad człowiekiem. Być może zaraz spadnie na scenicznych bohaterów - mówił. - Przyglądaliśmy się współczesnej architekturze Warszawy, jej trendom. Dlatego ściany są skośne, szare, monochromatyczne. Odzwierciedlają tendencje architektoniczne tego miasta - powiedział Mikita Iłynczyk.
Jak wyjaśniono, w nowej inscenizacji w Teatrze Dramatycznym Mikita Iłynczyk i Goran Injac (dramaturgia) odczytują „tę legendarną powieść przez pryzmat politycznej rzeczywistości końca XIX wieku: czas zaborów, czas podległości, czas dostosowywania się do kultury, która nie była własna”. „Twórcy stawiają pytania o doświadczenie jednostki żyjącej w rzeczywistości podporządkowania – w świecie, w którym idea 'polskości' okazuje się nie tyle wspólnotą, ile niespełnioną obietnicą” - napisano w zapowiedzi.
„W tej interpretacji Wokulski staje się figurą, która swoją biografią obnaża mechanizmy przystosowania i oportunizmu elit. Po powrocie z zesłania obserwuje świat, w którym krąży rosyjski rubel, wojenny biznes kształtuje fantazje o przyszłości, a społeczeństwo, za które ryzykował życie, jest gotowe wpisać się w nowy porządek, by zachować status i pozory ciągłości” - czytamy o spektaklu.
Reżyseria i adaptacja - Mikita Iłynczyk. Dramaturgia - Goran Injac. Scenografię i kostiumy zaprojektowała Justyna Elminowska. Muzyka - Krzysztof Kaliski. Za reżyserię światła odpowiada Sergei Rylko. Konsultacje choreograficzne - Krystyna „Lama” Szydłowska.
Występują: Waldemar Barwiński (Szuman), Marcin Bosak (Stanisław Wokulski), Mariusz Drężek (Suzin), Anna Gajewska / Małgorzata Witkowska (Helena Stawska), Katarzyna Herman (Baronowa Krzeszowska), Robert T. Majewski (Tomasz Łęcki), Małgorzata Niemirska (Widmo), Marta Ojrzyńska (Izabela Łęcka), Agata Różycka (Weronika / Helusia Stawska), Piotr Siwkiewicz (Ignacy Rzecki), Konrad Szymański (Kazimierz Starski / Książę), Mateusz Weber (Geist / Marszałek) oraz Agnieszka Wosińska (Kazimiera Wąsowska).
Premiera „Lalki” - 20 marca o godz. 19 na Dużej Scenie Teatru Dramatycznego im. Gustawa Holoubka w Warszawie. Kolejne przedstawienia - 21-22 i 24-26 marca.
Grzegorz Janikowski (PAP)
gj/ aszw/ grg/