O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Mikita Iłynczyk o „Lalce”: każda epoka ma swojego Wokulskiego [NASZE WIDEO]

Każda epoka ma swojego Wokulskiego. Przyglądamy się naszemu Wokulskiemu jako współczesnej postaci, ale także próbujemy ukazać jego biografię - mówi PAP Mikita Iłynczyk, reżyser „Lalki”. Premiera spektaklu w Teatrze Dramatycznym w Warszawie - w piątek.

- Nasza „Lalka” to jest przedstawienie, w którym przyglądamy się miłości i relacjom między osobami na tle zmian politycznych i społecznych w czasach pełnych trwogi, niepewności, braku zaufania do tego, co będzie jutro. Bohaterem jest człowiek, który chce wydobyć się z tego, odnaleźć kierunek i pomysł na siebie; który chce rozwinąć relacje z innymi, odnaleźć miłość, czułość - wyjaśnił Mikita Iłynczyk.

Reżyser przyznał, że starał się zrealizować bardzo pojemny spektakl. - Przyglądamy się w nim rozmaitym tematom. Są to relacje międzyludzkie, jak na przykład Stanisława Wokulskiego i Izabeli Łęckiej - mówił. - Staraliśmy się zachować linię dramaturgiczną powieści Prusa, ale równie ważny jest aspekt zmian politycznych i społecznych, które się toczą w „Lalce” - zaznaczył.

Image
Reżyser Mikita Iłinczyk podczas pokazu medialnego spektaklu „Lalka”. Fot. PAP/Rafał Guz
Reżyser Mikita Iłinczyk podczas pokazu medialnego spektaklu „Lalka”. Fot. PAP/Rafał Guz

- Położyliśmy też akcent na czas, w którym żył i pisał Bolesław Prus. To jest XIX wiek, okres zaborów. Staraliśmy się odtworzyć ten czas, poprzyglądać się mu - powiedział. - Ponieważ dla mnie to też jest dość ważne i intymne doświadczenie opowiadania o tych czasach - wyjaśnił Mikita Iłynczyk. - Starałem się przybliżyć postaci z „Lalki” poprzez historię mojej rodziny - dodał.

"Pierwszym krokiem do realizacji tej adaptacji był egzemplarz „Lalki” z 1897 r. odnaleziony w księgozbiorze mojej babci, która była obywatelką Polski do 1939 r. W jej bibliotece, w tym księgozbiorze owa „Lalka” była wielokrotnie czytana przez moich rodaków, pełna podkreśleń".

Mikita Iłynczyk

- Starałem się odnaleźć siebie w tej książce - wyjaśnił reżyser.

Pytany, kim jest Wokulski w jego przedstawieniu, Mikita Iłynczyk powiedział: - Każde czasy, każda epoka ma swojego Wokulskiego. - Przyglądamy się naszemu Wokulskiemu jako współczesnej postaci, ale także próbujemy ukazać jego biografię, którą opisał Prus. Oczywiście, był rewolucjonistą, byłym powstańcem, który przyjeżdża z Syberii - mówił. - Sześć lat mieszkał na Syberii, a teraz zaczyna zajmować się handlem wojennym - zaznaczył twórca przedstawienia. W spektaklu pytamy, co doprowadza go do takiej zmiany, co sprawiło, że wszedł na drogę kapitalizmu - mówił reżyser. - Staraliśmy się przyjrzeć się tej biografii. Wyciągnąć z niej ciekawe, aktualne momenty i przenieść je na scenę, w teraźniejszość, w której jesteśmy - wyjaśnił.

Image
Aktor Marcin Bosak podczas pokazu medialnego spektaklu „Lalka” w reż. Mikity Iłynczyka. Fot. PAP/Rafał Guz
Aktor Marcin Bosak podczas pokazu medialnego spektaklu „Lalka” w reż. Mikity Iłynczyka. Fot. PAP/Rafał Guz

Pytany, kim jest tytułowa Lalka w jego przedstawieniu, Mikita Iłynczyk powiedział: - Każdy czytelnik czy widz ma swoją interpretację tego, kim jest Lalka. Prus pozostawił tę kwestię otwartą. Postarałem się odpowiedzieć na to pytanie w naszym spektaklu i pomyślałem, że dla mnie tytułową Lalką jest postać Widmo, która gra Małgorzata Niemirska - mówił. - To jest historia mojej babci. Małgorzata Niemirska gra niejako biografię mojej babci z Nowogródka. Opowiada własną historię, ale również wypowiada ważne cytaty z powieści Prusa, wchodzi w interakcje z innymi postaciami. Obserwuje, ogląda ten spektakl z pewnego dystansu. Dlatego, że ta dziewczynka, ta moja babcia, która w 1939 r. miała siedem lat, czytała tę książkę. Marzyła o tej Polsce, marzyła o opisywanej tu Warszawie. Ale to marzenie się nie spełniło, dlatego w przedstawieniu daję szansę, by to marzenie się spełniło - wyjaśnił Mikita Iłynczyk.

"Gdy mowa o kostiumach, to muszę wyjaśnić, że staraliśmy się utrzymać eklektyzm, hybrydyczność, która cechuje całe to przedstawienie. Z jednej strony te stroje są stylizowane na XIX wiek, a z drugiej niejako cofamy się w czasie, od współczesnego kostiumu do tego z czasów Prusa. Dotyczy to zwłaszcza strojów kobiet".

Mikita Iłynczyk

Ascetyczna scenografia składa się z białych kubików, współczesnego, metalowego stołu i krzeseł na podeście. W centrum, w tyle nad sceną, zwisa ciemna grzywa, która służy również jako przestrzeń dla projekcji.

Pytany o elementy scenografii, Mikita Iłynczyk powiedział: - w „Lalce” bardzo mnie wzruszyła postać Szumana. - Przypomnę, że Szuman prosił Wokulskiego, by ten przywiózł mu włosy. Bułgarskie, tureckie, serbskie. Każde w oddzielnym pakiecie. Zastanawiałem się po co mu one, dla jakich eksperymentów miały służyć - mówił. - Nie wiem, dlaczego ta kwestia wzbudza we mnie tyle emocji. Dlatego postanowiliśmy, że zawiesimy nad sceną włosy, o które prosił Szuman - tłumaczył reżyser.

- W naszej scenografii ważny jest ciężki betonowy, szary sufit. To sufit, który ciąży nad człowiekiem. Być może zaraz spadnie na scenicznych bohaterów - mówił. - Przyglądaliśmy się współczesnej architekturze Warszawy, jej trendom. Dlatego ściany są skośne, szare, monochromatyczne. Odzwierciedlają tendencje architektoniczne tego miasta - powiedział Mikita Iłynczyk.

Image
ktorzy Marcin Bosak (L) i Marta Ojrzyńska (P) podczas pokazu medialnego spektaklu „Lalka” w reż. Mikity Iłynczyka. Fot. PAP/Rafał Guz
ktorzy Marcin Bosak (L) i Marta Ojrzyńska (P) podczas pokazu medialnego spektaklu „Lalka” w reż. Mikity Iłynczyka. Fot. PAP/Rafał Guz

Jak wyjaśniono, w nowej inscenizacji w Teatrze Dramatycznym Mikita Iłynczyk i Goran Injac (dramaturgia) odczytują „tę legendarną powieść przez pryzmat politycznej rzeczywistości końca XIX wieku: czas zaborów, czas podległości, czas dostosowywania się do kultury, która nie była własna”. „Twórcy stawiają pytania o doświadczenie jednostki żyjącej w rzeczywistości podporządkowania – w świecie, w którym idea 'polskości' okazuje się nie tyle wspólnotą, ile niespełnioną obietnicą” - napisano w zapowiedzi.

„W tej interpretacji Wokulski staje się figurą, która swoją biografią obnaża mechanizmy przystosowania i oportunizmu elit. Po powrocie z zesłania obserwuje świat, w którym krąży rosyjski rubel, wojenny biznes kształtuje fantazje o przyszłości, a społeczeństwo, za które ryzykował życie, jest gotowe wpisać się w nowy porządek, by zachować status i pozory ciągłości” - czytamy o spektaklu.

Image
Aktorzy Marcin Bosak (L) i Małgorzata Niemirska (P) podczas pokazu medialnego spektaklu „Lalka” w reż. Mikity Iłynczyka. Fot. PAP/Rafał Guz
Aktorzy Marcin Bosak (L) i Małgorzata Niemirska (P) podczas pokazu medialnego spektaklu „Lalka” w reż. Mikity Iłynczyka. Fot. PAP/Rafał Guz

Reżyseria i adaptacja - Mikita Iłynczyk. Dramaturgia - Goran Injac. Scenografię i kostiumy zaprojektowała Justyna Elminowska. Muzyka - Krzysztof Kaliski. Za reżyserię światła odpowiada Sergei Rylko. Konsultacje choreograficzne - Krystyna „Lama” Szydłowska.

Występują: Waldemar Barwiński (Szuman), Marcin Bosak (Stanisław Wokulski), Mariusz Drężek (Suzin), Anna Gajewska / Małgorzata Witkowska (Helena Stawska), Katarzyna Herman (Baronowa Krzeszowska), Robert T. Majewski (Tomasz Łęcki), Małgorzata Niemirska (Widmo), Marta Ojrzyńska (Izabela Łęcka), Agata Różycka (Weronika / Helusia Stawska), Piotr Siwkiewicz (Ignacy Rzecki), Konrad Szymański (Kazimierz Starski / Książę), Mateusz Weber (Geist / Marszałek) oraz Agnieszka Wosińska (Kazimiera Wąsowska).

Premiera „Lalki” - 20 marca o godz. 19 na Dużej Scenie Teatru Dramatycznego im. Gustawa Holoubka w Warszawie. Kolejne przedstawienia - 21-22 i 24-26 marca.

Grzegorz Janikowski (PAP)

gj/ aszw/ grg/

Zobacz także

  • Helena Urbańska podczas próby medialnej spektaklu „Zaklinanie węży w gorące wieczory”. Źródło: Facebook/Teatr Dramatyczny. Fot. Karolina Jóźwiak
    Helena Urbańska podczas próby medialnej spektaklu „Zaklinanie węży w gorące wieczory”. Źródło: Facebook/Teatr Dramatyczny. Fot. Karolina Jóźwiak
    Specjalnie dla PAP

    Jan Jeliński: spektakl „Zaklinanie węży w gorące wieczory” to opowieść o jasnych i ciemnych stronach przemysłu seksualnego

  • Aktorzy podczas pokazu medialnego spektaklu "Wczoraj byłaś zła na zielono". Fot. PAP/Szymon Pulcyn
    Aktorzy podczas pokazu medialnego spektaklu "Wczoraj byłaś zła na zielono". Fot. PAP/Szymon Pulcyn

    Spektakl "Wczoraj byłaś zła na zielono" - opowieść o matce i córce od dzisiaj na deskach Teatru Dramatycznego [NASZE ZDJĘCIA]

  • Wojciech Faruga. Fot. PAP/	Tytus Żmijewski
    Wojciech Faruga. Fot. PAP/ Tytus Żmijewski

    Wojciech Faruga zostanie powołany na dyrektora Teatru Dramatycznego w Warszawie 

  • Aktorzy Marek Cichucki (L) i Arleta Godziszewska (P) podczas próby medialnej spektaklu Teatru Dramatycznego im. Aleksandra Węgierki "Małe zbrodnie małżeńskie" w Uniwersyteckim Centrum Kultury w Białymstoku. fot. PAP/Artur Reszko
    Aktorzy Marek Cichucki (L) i Arleta Godziszewska (P) podczas próby medialnej spektaklu Teatru Dramatycznego im. Aleksandra Węgierki "Małe zbrodnie małżeńskie" w Uniwersyteckim Centrum Kultury w Białymstoku. fot. PAP/Artur Reszko

    Premiera spektaklu "Małe zbrodnie małżeńskie" Teatru Dramatycznego w Białymstoku

Serwisy ogólnodostępne PAP