Wałbrzych. „Palaczka” wg Ladislava Fuksa w Teatrze Dramatycznym im. Jerzego Szaniawskiego
„Palaczka”, spektakl obrazujący nieoczywiste mechanizmy dążenia do władzy, to najnowsza produkcja Teatru Dramatycznego im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu. - To opowieść o faszyzmie i innych ideologiach budujący międzyludzkie napięcia - powiedział PAP reżyser Piotr Mateusz Wach.
Twórcy wałbrzyskiego spektaklu czerpali inspirację z powieści „Palacz zwłok” (1967 r.) czeskiego pisarza Ladislava Fuksa, której głównym bohaterem jest mający obsesję na punkcie czystości i porządku pracownik praskiego krematorium.
Reżyser spektaklu Piotr Mateusz Wach w rozmowie z PAP wskazał, że inspiracją dla jego spektaklu były fragmenty książki czeskiego pisarza odnoszące się do poświęcenia dla idei. – Fuks opowiada o faszyzmie po niedawnych doświadczenia wojenny, ja staram się przenieść tę opowieść w czas współczesny, gdzie faszyzm i inne ideologie obecne w dzisiejszym świecie budują napięcia między ludźmi – powiedział reżyser.
Fabułę przedstawienia buduje pojedyncze wydarzenie
Fabułę przedstawienia buduje pojedyncze wydarzenie. To dzień z pracy Palaczki, dyrektorki krematorium (w tej roli Angelika Cegielska), która tego dnia musi spalić siedem ciał. – Widzimy jak (Palaczka – przyp. PAP) traktuje śmierć i w jak przewrotny sposób myśli o krematorium jako instytucji, która może prowadzić do wyzwolenia – mówił reżyser.
Dodał, że uwspółcześniając wątki nakreślone w powieści Fuksa, zaakcentował „terror czułością”. – Chodzi o mechanizmy, za pomocą których odbywa się walka o władzę. Widzimy, jak główna bohaterka używa poetyki troski, czułości, fantazji mówiącej o uciecze od cierpienia, po to, aby zdobyć władzę i dominować nad ludźmi – mówi Wach.
Pytany o współczesne źródła faszyzmu, Wach wskazał na poczucie „małości i przeciętności, które na tyle doskwiera, że zaczyna być toksyczne”. – To jest napęd jednostkowy, ale strategią wykorzystywaną prze faszyzm jest lęk. Granie na ludzkim lęku powoduje, że ludzie zaczynają podążać w tę stronę – podkreślił reżyser.
W czeskiej powieści głównym bohaterem jest mężczyzna, w spektaklu Wacha zaś kobieta. Reżyser zwrócił uwagę na spojrzenie Fuksa na codzienną manifestację faszyzmu i męską personifikację tej ideologii. – My zaś wskazujemy, w jaki sposób można używać troski i czułości, czyli uczuć stereotypowo przypisanych kobietom, do tego, żeby maskować faszyzm – mówił Wach.
Premiera spektaklu odbędzie się 28 marca na Scenie Kameralnej.(PAP)
pdo/ wj/gn/