Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa. Mark Rutte o przyszłości NATO
NATO stanie się sojuszem bardziej kierowanym przez Europę, przy jednoczesnym utrzymaniu silnej obecności Stanów Zjednoczonych; europejscy sojusznicy znacząco zwiększają jednak wydatki na obronność - powiedział w piątek sekretarz generalny NATO Mark Rutte podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.
- W nadchodzących latach zobaczymy NATO coraz bardziej kierowane przez Europę, ale jednocześnie Stany Zjednoczone pozostaną absolutnie zakorzenione w tej organizacji – powiedział Rutte dziennikarzom na marginesie Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.
Ścisła współpraca z USA
- Będziemy to robić krok po kroku, w ścisłej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, w oparciu o proces planowania obronnego, który posiadamy - dodał szef NATO.
Sekretarz generalny Mark Rutte ocenił w styczniu w Parlamencie Europejskim w Brukseli, że UE powinna przestać marzyć o stworzeniu europejskiego filaru w Sojuszu i nadal budować więzi z USA. Jego zdaniem Europa nie jest w stanie obronić się bez Stanów Zjednoczonych.
- Jeśli ktokolwiek tutaj myśli, (...) że Unia Europejska lub Europa jako całość może się obronić bez USA, niech marzy dalej – powiedział wtedy europarlamentarzystom z Komisji Obrony i Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego. - Nie da się - dodał.
- Europejski filar (NATO) to trochę puste słowo – oznajmił Rutte na tym spotkaniu, cytowany przez portal Politico, argumentując, że europejska armia oznaczałaby „dużą duplikację” zadań Sojuszu. Ocenił też, że przywódca Rosji Władimir Putin były „zachwycony” z takiego scenariusza.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ rtt/gn/