"Można było ułatwić ludziom życie". Kosiniak-Kamysz o wecie prezydenta
Można było ułatwić ludziom życie. Tego prezydent nie zrobił – ocenił w czwartek wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do decyzji prezydenta Nawrockiego o wecie nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego mającej wprowadzić możliwość pozasądowego rozwiązania małżeństwa.
Ustawa autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości zakładała możliwość rozwiązania małżeństwa w drodze czynności podejmowanych przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. To on weryfikowałby spełnienie ustawowych przesłanek rozwodu pozasądowego i dokonywałby odpowiednich wpisów w rejestrze stanu cywilnego. Rozwiązanie to miało być stosowane wyłącznie w przypadku małżeństw, które nie mają wspólnych małoletnich dzieci oraz pod warunkiem, że małżonka nie jest w ciąży.
W czwartek prezydent Karol Nawrocki poinformował o zawetowaniu noweli. Swoją decyzję argumentował m.in. koniecznością ochrony instytucji małżeństwa, zagwarantowaną w Konstytucji RP. Wyraził też obawę, że świadomość procedury wymagającej wyłącznie kilku podpisów byłaby zachętą do traktowania małżeństwa jako „związku na próbę”.
O skomentowanie tej decyzji dziennikarze obecni w Sejmie poprosili wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Jeżeli jest obopólna zgoda (na rozwód – PAP), można było ułatwić ludziom życie. Tego prezydent nie zrobił
Podkreślił, że regulacje były szansą na ułatwienie, które nie zagrażało ani rodzinie, ani dzieciom. Powodowało jedynie, że w określonych przypadkach, tj. kiedy w małżeństwie nie ma dzieci, nie byłoby w przypadku rozwodu konieczności korzystania z drogi sądowej.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2024 r. w Polsce orzeczono 57,4 tys. rozwodów. Spośród blisko 60 tys. pozwów o rozwód, które w skali roku wpływają do sądów, ok. 40 proc. dotyczy małżeństw bezdzietnych. (PAP)
ksc/ joz/ sma/