Szef MON po rezygnacji Cenckiewicza: zaczynamy nowy etap współpracy z BBN
Po rezygnacji Sławomira Cenckiewicza ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził w czwartek, że zaczyna się nowy etap współpracy z Biurem. Podkreślił, że liczy „na mniej emocji i więcej współpracy” na rzecz bezpieczeństwa kraju.
Cenckiewicz w czwartek poinformował o tym, że dzień wcześniej złożył rezygnację ze stanowiska szefa BBN. Oświadczył, że podjął tę decyzję „wobec bezprawnych działań rządu Donalda Tuska, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów i bezpodstawnie odbiera mu prawo dostępu do informacji niejawnych”. Według Cenckiewicza, BBN zostało poddane „brutalnej ingerencji i presji ze strony” obecnego rządu. Prezydent Karol Nawrocki przyjął rezygnację Cenckiewicza; pełniącym obowiązki szefa BBN został gen. Andrzej Kowalski.
„Zaczynamy nowy etap współpracy z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego. Liczę na mniej emocji i więcej współpracy na rzecz bezpieczeństwa naszego kraju” - napisał Kosiniak-Kamysz na platformie X. Szef MON zapewnił, że jestem „otwarty, by ta współpraca była merytoryczna i prowadziła do wzmacniania siły i odporności Polski”.
Zaczynamy nowy etap współpracy z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego. Liczę na mniej emocji i więcej współpracy na rzecz bezpieczeństwa naszego kraju.
Jestem otwarty, by ta współpraca była merytoryczna i prowadziła do wzmacniania siły i odporności Polski! 🇵🇱— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) April 23, 2026
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował w czwartek, że Cenckiewicz będzie funkcjonował w ramach Kancelarii Prezydenta RP jako przewodniczący Rady Bezpieczeństwa i Obronności; będzie także doradzał prezydentowi w sprawach dotyczących bezpieczeństwa.
Podczas konferencji prasowej Leśkiewicz podkreślił, że każdy, kto myśli, że decyzja Cenckiewicza to wyraz słabości jest w błędzie. Zapewnił, że nie została podjęta ad hoc, pod wpływem emocji. tylko odpowiedzialnie, bo Cecnkiewicz „doskonale wie, że jako odpowiedzialny urzędnik RP nie może być pretekstem do bezprawnych działań rządzących wobec prezydenta i Kancelarii Prezydenta RP”.
Sam Cenckiewicz napisał na X m.in., że po ośmiu miesiącach pracy w BBN jeszcze bardziej wie jakimi intencjami kierują się od lat: premier Donald Tusk, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MSZ Radosław Sikorski, koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty czy minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Oświadczył, że odchodząc ze stanowiska szefa BBN chce „jedynie uwolnić Urząd Prezydenta RP od nieustannej presji i ingerencji, której – jako wróg publiczny rządu Tuska, Sikorskiego i Kosiniaka-Kamysza był i jest powodem”. Według niego, celem rządzących jest „delegitymizacja” i ograniczenie kompetencji prezydenta Naworockiego.
Oświadczenie!!!
Wobec bezprawnych działań rządu Donalda Tuska, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów i bezpodstawnie odbiera mi prawo dostępu do informacji niejawnych, na ręce prezydenta Karola Nawrockiego w dniu 22 kwietnia 2026 r. złożyłem rezygnację ze stanowiska…— Sławomir Cenckiewicz (@Cenckiewicz) April 23, 2026
Cenckiewicz napisał ponadto, że „niespotykany dotąd w historii antypaństwowy wandalizm Tuska i jego współpracowników w praktyce sparaliżował normalne funkcjonowanie BBN”, a jemu „uniemożliwił pełnienie funkcji” szefa BBN. Dodał, że wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 kwietnia „niczego pod tym względem nie zmienił, a nawet wzmógł kolejne szykany, prześladowania i śledztwa”.
15 kwietnia NSA oddalił skierowane w 2025 roku skargi kasacyjne Kancelarii Prezesa Rady Ministrów od wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w których WSA uchylił decyzję o cofnięciu Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa w zakresie dostępu do informacji niejawnych.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński podał wówczas, że wyrok NSA nie oznacza, że Cenckiewicz „automatycznie odzyskał on dostęp do informacji niejawnych”. Zaznaczył wtedy, że w okresie od wydania wyroku NSA do zakończenia kontrolnego postępowania sprawdzającego, Cenckiewicz „nie posiada dostępu do informacji niejawnych i nie ma prawa posługiwać się wydanymi mu poświadczeniami bezpieczeństwa”.
Poświadczenie bezpieczeństwa, które jest wymagane przy dostępie do informacji niejawnych, w lipcu 2024 r. Cenckiewiczowi odebrała Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW). Po jego skardze sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który tę decyzję uchylił. Cenckiewicz utrzymywał, że „dostęp do informacji niejawnych krajowych i międzynarodowych na podstawie poświadczeń bezpieczeństwa wydanych przez SKW” posiada i powoływał się na wyrok WSA. Kancelaria premiera wniosła do NSA skargi kasacyjne od wyroku WSA, które zostały oddalone.
Po wyroku NSA szef SKW gen. bryg. Jarosław Stróżyk powiedział w ubiegłym tygodniu PAP, że Cenckiewicz w dalszym ciągu nie posiada dostępu do informacji niejawnych, a sprawa jego poświadczeń będzie ponownie rozpatrzona. (PAP)
wni/ mok/ sma/