O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

MŚ 2026. Brazylia, Paragwaj i Maroko grają dalej, poza burtą Niemcy i Holandia [SYNTEZA]

Brazylia, Paragwaj i Maroko awansowały w poniedziałek do 1/8 finału piłkarskiego mundialu w Ameryce Północnej. Sensację sprawiła drużyna Paragwaju, eliminując po rzutach karnych czterokrotnych mistrzów świata - Niemców. Do domu wracają również Holendrzy.

Nick Woltemade, Gustavo Caballero. Fot. PAP/EPA/SHAWN THEW
Nick Woltemade, Gustavo Caballero. Fot. PAP/EPA/SHAWN THEW

Brazylijczycy walczyli o awans w Houston z Japonią, która postawiła im twarde warunki, prowadząc do przerwy po indywidualnej akcji Kaishu Sano.  

W drugiej połowie pięciokrotni mistrzowie świata ruszyli do ataku i w 56. minucie wyrównali po strzale głową doświadczonego Casemiro. Chwilę później fantastyczny rajd przeprowadził skrzydłowy Realu Madryt Vinicius Junior, wpadł w pole karne, lecz kopnięta przez niego piłka odbiła się od słupka.

Brazylia wciąż dominowała, ale nie stworzyła już sobie tak dobrych okazji. Dopiero w piątej minucie doliczonego czasu gry Bruno Guimaraes podał w pole karne do Gabriela Martinellego, a napastnik Arsenalu Londyn precyzyjnym strzałem tuż przy słupku zdobył zwycięską bramkę.  

Na konferencji prasowej selekcjoner Carlo Ancelotti wyróżnił Casemiro, z którym współpracował jako trener w Realu Madryt.

Jest on naturalnym liderem. (...) Jego wyrównujący gol był kluczowy

Carlo Ancelotti

Brazylijskie media chwaliły drużynę za to, że potrafiła z charakterem walczyć pomimo niekorzystnego rezultatu. Wydawana w Rio de Janeiro gazeta „O Dia” porównała wydarzenia w Houston do meczu z... Polską na mundialu w Argentynie w 1978 roku. „Canarinhos” schodzili do szatni na przerwę niezadowoleni, remisując 1:1 po golu Grzegorza Laty. Później jednak strzelili dwa gole.

Dziennikarze „O Dia” odnotowali, że Casemiro w wieku 34 lat i 126 dni stał się drugim najstarszym strzelcem gola dla reprezentacji w mistrzostwach świata. Starszy od niego o 11 dni był Bebeto, gdy w 1998 roku zdobył bramkę w meczu z Danią.

Więcej

Robert Lewandowski. Fot.  PAP/Leszek Szymański
Robert Lewandowski. Fot. PAP/Leszek Szymański

Zastrzyk dla piłki nożnej w Chicago i MLS - media o transferze Lewandowskiego

Po wywalczeniu w 2014 roku czwartego tytułu mistrzowskiego niemieccy piłkarze odpadli z trzeciego z rzędu mundialu jeszcze przed 1/8 finału. Powtórzyła się historia z Rosji i Kataru, choć tam nie wyszli z grupy.

W Bostonie w meczu z Paragwajem Niemcy zaprezentowali się bardzo słabo, szczególnie w pierwszej połowie. Wprawdzie posiadali piłkę przez ponad 70 proc. czasu, wymienili mnóstwo podań, ale grali schematycznie i rywale bez trudu rozbijali ich ataki.

Tuż przed przerwą Paragwajczycy zdobyli bramkę, którą po składnej akcji zakończył główką Julio Enciso. Wyrównał w 54. minucie również strzałem głową Kai Havertz. W dogrywce Niemcy cieszyli się z bramki Jonathana Taha, ale... krótko. Po analizie VAR sędzia nie uznał trafienia, dopatrując się faulu na paragwajskim bramkarzu Orlando Gillu.

Więcej

Piłkarze reprezentacji Brazylii. Fot. PAP/EPA/CHRISTOPHER NEUNDORF
Piłkarze reprezentacji Brazylii. Fot. PAP/EPA/CHRISTOPHER NEUNDORF

Brazylia lepsza od Japonii. Decydująca była końcówka spotkania

O awansie decydowały rzuty karne. Niemcy wcześniej nigdy nie ponieśli porażki w konkursie „jedenastek” w mistrzostwach świata, ale ich wiarę w siebie zachwiała nieudana próba Havertza. Gill, bardzo dobrze spisujący się w regulaminowym czasie i w dogrywce, obronił strzał napastnika Arsenalu, a potem Nicka Woltemade. W czwartej serii pomylił się jednak Antonio Sanabria, chwilę później drugiej „piłki meczowej” nie wykorzystał Fabian Balbuena, którego wyczuł Neuer.

Emocje sięgały zenitu, kiedy do piłki podszedł Jonathan Tah. Huknął mocno i... w trybuny. Trzecią piłkę meczową dla Paragwaju miał Jose Canale. Uderzył pewnie, dokładnie i sensacja stała się faktem.

- Skandaliczna decyzja o nieuznaniu gola. Jakiś żart - mówił bezpośrednio po meczu selekcjoner reprezentacji Niemiec Julian Nagelsmann. Na konferencji prasowej przyznał jednak, że jego drużyna po prostu zagrała słabo.

W szatni panuje prawdziwe przygnębienie. Niestety, tak czasami jest w piłce nożnej - niektóre drużyny potrafią wygrać prostymi środkami. Zbyt długo zwlekaliśmy ze zmuszeniem przeciwnika do pogoni. Mogliśmy częściej wrzucać piłkę w pole karne. Nasza gra była zbyt wolna 

Julian Nagelsmann

38-letni Nagelsmann był najmłodszym trenerem na mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku. Po porażce z Paragwajem zadeklarował, że nie zamierza podać się do dymisji.

- Jeśli ktoś mnie nie chce, musi mi to powiedzieć. Chcę kontynuować. Nie jestem osobą, która ucieka – podkreślił.

Niemieckie media nie oszczędziły swojej drużyny narodowej.

„Nowy koszmar niemieckiej piłki nożnej. Żenująca porażka z Paragwajem. Zmarnowaliśmy trzy rzuty karne” – ubolewał niemiecki tabloid „Bild” na swojej stronie internetowej, zamieszczając zdjęcie obrońcy Waldemara Antona z rękami na głowie i przygnębionym wyrazem twarzy.

Gazeta przyznała trenerowi Julianowi Nagelsmannowi ocenę 6, najniższą w skali, oceniając występ jako „katastrofalny”. „Niemiecka drużyna była powolna, nudna i ospała” – uzasadniono notę.

Rzuty karne rozstrzygnęły także rywalizację w Monterrey pomiędzy reprezentacjami Maroka i Holandii. Mecz miał dodatkowy kontekst, ponieważ w Holandii mieszka ponad 437 tys. osób marokańskiego pochodzenia. W samej drużynie z Afryki są zawodnicy urodzeni, wychowani albo piłkarsko ukształtowani w Holandii, m.in. Ismael Saibari.

W pierwszej połowie dominowali Marokańczycy. Czwarta drużyna poprzedniego mundialu w Katarze częściej atakowała i dłużej utrzymywała się przy piłce. Bramkarz Bart Verbruggen uratował „Pomarańczowych” m.in. po główce Neila El Aynaouiego i strzale Achrafa Hakimiego. W doliczonym czasie gry centymetrów zabrakło Saibariemu, by trącić piłkę po dośrodkowaniu i strzelić czwartego gola w turnieju.

Niedługo po przerwie drugą bramkową szansę miał Hakimi, ale po jego uderzeniu z ostrego kąta piłka trafiła w poprzeczkę.

Jednak to Holendrzy otworzyli wynik. W 72. minucie Verbruggen wykopał piłkę do Crysencio Summerville’a, który błyskawicznie znalazł się w pobliżu pola karnego Marokańczyków, upadając podał jeszcze do Cody’ego Gakpo, a ten wykończył akcję. Wyrównał w doliczonym czasie gry strzałem głową Issa Diop. Nie bez winy przy utracie bramki był kapitan holenderskiej drużyny Virgil van Dijk.

W dogrywce najlepszą okazję miał Soufiane Rahimi, ale przegrał pojedynek sam na sam z Verbruggenem.

Konkurs karnych był prawdziwym rollercoasterem. W holenderskim zespole swoich prób nie wykorzystali Justin Kluivert (trafił w słupek), Quinten Timber (obok słupka) oraz Summerville, którego strzał marokański bramkarz Bono obronił jedną ręką. Po stronie Maroka pomylili się Neil El Aynaoui (w poprzeczkę) i Hakimi (w słupek). Szczęśliwie trafił do bramki Rahimi - Verbruggen już prawie złapał piłkę, lecz wepchnął ją do siatki... piętą. Zwycięstwo Marokańczyków przypieczętował Saibari.

We wtorek rozegrane zostaną kolejne trzy mecze 1/16 finału i ze względu na zestaw par na pewno dostanie się do kolejnej rundy co najmniej jeden zespół z Europy. W Arlington Wybrzeże Kości Słoniowej zmierzy się z Norwegią, a na zwycięzcę tego spotkania czeka Brazylia. Z kolei Paragwaj zagra z lepszym ze starcia w East Rutherford między Francją a Szwecją. Natomiast o godz. 3 w nocy w stolicy Meksyku rozpocznie się spotkanie reprezentacji tego kraju z Ekwadorem.

Do końca mundialu, którego finał zaplanowano na 19 lipca, pozostało 28 meczów. Rywalizacja toczy się systemem pucharowym, czyli przegrywający odpada. W przypadku remisu po regulaminowych 90 minutach gry sędzia zarządzi dogrywkę 2x15 minut, a jeśli ona nie przyniesie rozstrzygnięcia, zwycięzca zostanie wyłoniony w konkursie rzutów karnych. (PAP)

af/ pp/ kgr/

Zobacz także

  • Niemiecka reprezentacja. Fot. PAP/EPA/SHAWN THEW
    Niemiecka reprezentacja. Fot. PAP/EPA/SHAWN THEW

    MŚ 2026 - Niemcy po porażce: rozczarowanie i nieoczekiwana pochwała od kanclerza Merza

  • Julian Nagelsmann. Fot. EPA/RONALD WITTEK
    Julian Nagelsmann. Fot. EPA/RONALD WITTEK

    Porażka Niemców na mundialu. Nagelsmann krytykowany i wzywany do dymisji

  • Piłkarze reprezentacji Brazylii. Fot. PAP/EPA/CHRISTOPHER NEUNDORF
    Piłkarze reprezentacji Brazylii. Fot. PAP/EPA/CHRISTOPHER NEUNDORF

    Brazylia lepsza od Japonii. Decydująca była końcówka spotkania

  • Miroslav Koubek. Fot. PAP/EPA/ISAAC ESQUIVEL
    Miroslav Koubek. Fot. PAP/EPA/ISAAC ESQUIVEL

    Czechy reagują po nieudanym mundialu. Kontrakt trenera rozwiązany

Serwisy ogólnodostępne PAP