MŚ 2026. Przebudzenie Ronaldo, awans Kolumbii i potknięcie Anglii [SYNTEZA]
W wygranym 5:0 meczu z Uzbekistanem Portugalczyk Cristiano Ronaldo zdobył dwie bramki i został pierwszym piłkarzem, który trafił do siatki w sześciu mundialach. Z awansu cieszą się Kolumbijczycy, a zaliczani do grona faworytów turnieju Anglicy zaledwie zremisowali bezbramkowo z Ghaną.
W pierwszej kolejce grupy K Portugalia zremisowała 1:1 z Demokratyczną Republiką Konga, co wywołało nerwowe reakcje mediów w tym kraju. Krytykowano m.in. Ronaldo i zastanawiano się nad jego dalszą przydatnością dla drużyny. We wtorek słynny napastnik udowodnił jednak, że nadal należy do najlepszych piłkarzy świata.
Opisujący wysoką skuteczność kapitana zespołu lizboński dziennik „A Bola” odnotował „przebudzenie się” na mundialu Ronaldo, który według gazety „przerwał wreszcie strzelecki post” i może poprowadzić Portugalczyków do kolejnych zwycięstw.
Przypomniano, że dwa gole strzelone Uzbekistanowi pozwoliły mu umocnić się na pozycji lidera w klasyfikacji najlepszych strzelców drużyn narodowych wszech czasów. Portugalczyk ma ich obecnie 145. Za nim plasuje się Lionel Messi z dorobkiem 122. Jednocześnie w wieku 41 lat Ronaldo został drugim najstarszym piłkarzem z trafieniem na mundialu. Starszy był tylko Kameruńczyk Roger Milla, który w 1994 r. w meczu przeciwko Rosji zdobył bramkę mając 42 lata i 39 dni.
Portugalczycy nie mogą się jeszcze cieszyć z awansu do fazy pucharowej. Zajmują drugie miejsce w tabeli, za Kolumbią, która pokonując Demokratyczną Republikę Konga 1:0 odniosła drugie zwycięstwo i jako siódma drużyna zapewniła sobie miejsce w kolejnej fazie mistrzostw. Wcześniej uczyniły to: Meksyk, USA, Niemcy, Francja, Norwegia i Argentyna.
W DR Konga wystąpił obrońca Widzewa Łódź Steve Kapuadi.
Na zakończenie rundy grupowej w sobotę Demokratyczna Republika Konga zagra z Uzbekistanem, a Portugalia z Kolumbią.
Spośród wtorkowych meczów najciekawiej zapowiadało się to w Bostonie, gdzie grały Anglia z Ghaną - zespoły, które odniosły zwycięstwa w pierwszej kolejce. Spotkanie jednak rozczarowało, bramki nie padły, a w pierwszej połowie żadna z drużyn nie oddała celnego strzału na bramkę, co zdarzyło się po raz pierwszy w tym turnieju.
Po meczu bardziej zadowolony był doświadczony trener zespołu z Afryki Portugalczyk Carlos Queiroz.
W pełni zasłużyliśmy na ten ciężko wywalczony remis z pretendentem do tytułu. Jestem bardzo dumny z tego, jak zawodnicy walczyli w tym meczu i jak bardzo trzymali się planu gry. Kiedy trzeba się bronić, to się broni. Nie potrafię grać samby, kiedy oni grają rock and rolla. Ten wynik jest naszym osiągnięciem. Mogliśmy nawet strzelić gola, ale Anglia też mogła, więc myślę, że remis jest sprawiedliwym wynikiem
W gorszym nastroju był selekcjoner Anglii Thomas Tuchel. Przyznał, że jego piłkarze byli sfrustrowani defensywną postawą rywali, z którą nie byli sobie w stanie poradzić.
Myślę, że rywalom należy się pełen szacunek. Bronili z ogromną determinacją, dyscypliną, w jednym z najbardziej fizycznych występów w defensywie, jakie widziałem
W drugim meczu tej grupy Chorwacja pokonała 1:0 Panamę, która po drugiej porażce straciła szansę na awans. Jedyną bramkę zdobył Ante Budimir. Również to nie było porywające widowisko. Podobnie jak wcześniej w Bostonie, także kibice w Toronto nie zobaczyli w pierwszej połowie żadnego celnego strzału na bramkę.
Chorwat Luka Modrić rozegrał 21. mecz w piłkarskich mistrzostwach świata. Był to jednocześnie jego 200. występ w reprezentacji. Rekordzistą jest uczestnik tegorocznego turnieju Argentyńczyk Lionel Messi - 28 meczów w MŚ.
Także w grupie L żaden zespół nie może czuć się jeszcze pewny awansu. W ostatniej kolejce Anglia zagra w sobotę z Panamą, a Ghana z Chorwacją.(PAP)
krys/ wkp/