O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Największe dzienniki w Estonii wzywają premier Kallas do dymisji. Jej mąż miał prowadzić działalność biznesową z Rosją

Największe dzienniki w Estonii wezwały w piątek do dymisji premier Kai Kallas w związku z aferą dotyczącą związków jej męża z rosyjskim biznesem.

Premier Estonii Kaja Kallas w Brukseli, fot. PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS
Premier Estonii Kaja Kallas w Brukseli, fot. PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS

Dzienniki oskarżyły premier o hipokryzję, przypominając, że sama wielokrotnie wzywała do zakończenia prowadzenia z Rosją jakichkolwiek interesów, po tym, gdy kraj ten rozpoczął agresję przeciwko Ukrainie.

"Postimees" w tekście zatytułowanym "Czas Kallas się skończył" napisał, że "niestety premier nie wykorzystała okazji, by dostarczyć mediom wyczerpującego wyjaśnienia". "Wyraźnie zdenerwowana premier odmówiła odpowiedzi na pytania dotyczące działalności biznesowej męża. W środę i w czwartek nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi i nie ma podstaw, by sądzić, że ją usłyszymy" - przypomniano.

"Postimees chce zatem udzielić premier przyjacielskiej rady, żeby zaczęła się pakować już dziś, aby w przyszłości uniknąć jeszcze większego wstydu" - zasugerował dziennik.

"Eesti Paevaleht" ocenił, że "Kaja Kallas powinna złożyć wniosek o dymisję, co nie musi oznaczać opuszczenia urzędu - jeśli posłowie tak zdecydują, mogą przedłużyć jej mandat". "Jedynym zagrożeniem dla premier byłby przewrót pałacowy wynikający z moralnego upokorzenia jej partii" - wskazano w tekście pod tytułem "Pozwólmy Kai Kallas usunąć się z urzędu".

"Ohtuleht" w tekście "Okrężna logika Kai Kallas" zauważył, że "gdyby premier wybrała bezpośrednią i jasną komunikację, wszystko mogłoby potoczyć się inaczej". "Kallas miota się jak ryba w sieci, plącząc się w niej coraz bardziej z każdym kolejnym ruchem" - wskazano.

Sama premier Kallas powiedziała w czwartek, że "nie widzi potrzeby rezygnowania ze stanowiska, gdyż nie zrobiła niczego złego". "Mój mąż również nie zrobił niczego złego i nie wiem, co dokładnie mi się obecnie zarzuca" - powiedziała w rozmowie z dziennikiem "Delfi".

W środę estońska telewizja publiczna ERR poinformowała o kontynuowaniu współpracy z podmiotami rosyjskimi firmy transportowej, której współwłaścicielem jest mąż premier Kallas. "Przewozy do Rosji trwają od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę, a dyrektor nie chce podać informacji na temat liczby wykonanych od tego momentu kursów" - podała wówczas telewizja.

Kristjan Kraag, dyrektor zarządzający firmy, przyznał, że "ma ona tylko jednego estońskiego klienta, któremu pomaga wypełnić poprzednie, ważne i legalne umowy międzynarodowe z Rosją". "Nie zawieramy obecnie nowych kontraktów na dostawy do tego kraju" - wyjaśnił.

"Podtrzymuję swoje wcześniejsze stanowisko dotyczące przerwania wszelkiej działalności biznesowej z Rosją, dopóki prowadzi ona agresję przeciwko Ukrainie. Mój mąż posiada udziały w firmie transportowej; wyjaśnił, że firma ta pomaga swojemu estońskiemu klientowi zakończyć działalność w Rosji zgodnie z prawem i obowiązującymi sankcjami. Wszelkie inne pytania muszą być kierowane do tych firm" - skomentowała sprawę w środę estońska premier.

 

Z Tallina Jakub Bawołek (PAP)

sma/

Zobacz także

  • Peter Szijjarto, fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET
    Peter Szijjarto, fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET

    Były wicedyrektor węgierskiego wywiadu: Szijjarto mógł dopuścić się szpiegostwa instytucji UE

  • Kreml, Fot. PAP/Grzegorz Michałowski
    Kreml, Fot. PAP/Grzegorz Michałowski

    Rosja dostarcza Iranowi drony, leki i żywność? Moskwa zaprzecza

  • Zatrzymanie członków 10-osobowej grupy przez SBU, screenshot, fot. X/@ServiceSsu
    Zatrzymanie członków 10-osobowej grupy przez SBU, screenshot, fot. X/@ServiceSsu

    Zatrzymania w Ukrainie i Mołdawii. Grupa planowała zabójstwa znanych ludzi

  • Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
    Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/Darek Delmanowicz

    Siemoniak: działania dywersyjne zlecone przez Rosję to pewna forma terroryzmu

Serwisy ogólnodostępne PAP