O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Kolejny rekord czwartej fali. Co z obostrzeniami? Szef MZ: nie zaostrzamy restrykcji, to ukłon w kierunku osób zaszczepionych

Przestrzeganie zasad epidemicznych: utrzymywanie dystansu, noszenie maseczki, dezynfekcja i szczepienia to wciąż ważne elementy walki z COVID-19 – mówił w Poznaniu minister zdrowia Adam Niedzielski. Nie zaostrzamy restrykcji, stawiamy na egzekucję obecnych – wskazał.

Fot. PAP/Wojtek Jargiło
Fot. PAP/Wojtek Jargiło

Więcej

 Minister zdrowia Adam Niedzielski Fot. PAP/Leszek Szymański
Minister zdrowia Adam Niedzielski Fot. PAP/Leszek Szymański

Niedzielski: jest mało prawdopodobne, że COVID-19 zakłóci Boże Narodzenie

Odnosząc się do sytuacji epidemicznej w kraju, minister podał, że widać spadek liczby zakażeń w dwóch województwach, które do tej pory miały ich dużo – w woj. lubelskim i woj. podlaskim.

"Patrząc tydzień do tygodnia, mamy ponad 10-procentowe spadki liczby zakażeń, co pokazuje, że apogeum fali w tych dwóch regionach zostało za nami" – powiedział minister. Podał, że spadły w regionie także liczby hospitalizacji covidowych.

"To odzwierciedlenie polityki epidemicznej, którą prowadzimy w tej chwili. Z jednej strony nie zwiększa ona i nie zaostrza restrykcji, ale stawia na egzekucję, wzmożoną działalność policji" – wskazał szef MZ.

Przypomniał, że wydał dyspozycje sanepidowi, by zwiększyć częstość prowadzonych kontroli i ukierunkować je m.in. na transport publiczny i galerie handlowe.

"To elementy, które pozwalają przejść falę, nie zaburzając w tak dużym stopniu normalnego życia społeczno-gospodarczego" – zaznaczył.

Mówiąc o możliwych scenariuszach rozwoju obecnej fali pandemii Niedzielski wskazał, że są dwa modele. Pierwszy scenariusz mówi, że apogeum będzie do końca listopada na poziomie ok. 25-27 tys. nowych zakażeń dziennie. Drugi scenariusz – jak dodał – nieco mniej optymistyczny, zakłada, że fala będzie dłużej się wznosiła, a jej szczyt wypadnie w pierwszej połowie grudnia z poziomem zakażeń przekraczającym 30 tys. dziennie.

"Mamy ocenę, że ten pierwszy scenariusz jest znacznie bardziej prawdopodobny. Widzimy wyraźne spadki dynamiki w skali całego kraju" – powiedział.

Szef MZ akcentował, że sytuacja wymaga dalszego respektowania podstawowych zasad – zachowywania dystansu, noszenia maseczek, dezynfekcji.

"To są elementy, mówię szczególnie o maseczkach, które będą egzekwowane przez policję w całym kraju. Zwiększona częstotliwość kontroli, wystawianie mandatów. Do tego działalność sanepidu" – wyliczył minister.

Szef resortu zdrowia przypomniał, że podstawową formą obrony przed trudnym przebiegiem COVID-19 są szczepienia.

Niedzielski: szacujemy, że przeciwciała ma 75 proc. osób

Część osób przechorowała COVID-19, więc ma przeciwciała, nie będąc zaszczepionymi. Szacujemy, że łącznie w populacji dorosłych przeciwciała ma 75 proc. osób – powiedział minister zdrowia.

Szef MZ przypomniał podczas konferencji prasowej w Poznaniu, że obecnie dla wszystkich osób pełnoletnich dostępna jest trzecia dawka szczepionki przeciw COVID-19.

Dodał, że w perspektywie tygodnia zapadnie decyzja Europejskiej Agencji Leków o dopuszczeniu do szczepienia preparatem przeciw COVID-19 dzieci powyżej 5 lat.

"Mamy też zakontraktowane zakupy w tym zakresie. Mamy nadzieję, że dostawca od połowy grudnia będzie już te preparaty dla dzieci dostarczał. Powinno to zwiększyć wskaźnik wyszczepienia populacyjnego, czyli 50-procentowy – bo on dotyczy ogółu populacji" – wyjaśnił. Zastrzegł, że wskaźnik wyszczepienia populacji dorosłych wynosi ponad 60 proc.

"My również bierzemy pod uwagę, że w wyniku półtorarocznego kryzysu pandemicznego część osób przechorowała covid, więc ma przeciwciała, nie będąc zaszczepionymi. Łącznie w populacji dorosłych szacujemy, że jest to 75 proc. Widzimy więc, że te 75 proc. działa w rzeczywistości. To znaczy, że fala zdecydowanie wolniej się rozwija i, co najważniejsze, że mamy zdecydowanie mniej hospitalizacji" – ocenił Niedzielski.

Szef MZ o wariancie delta: zdecydowanie szybszy niż wcześniejsze warianty

Wariant delta koronawirusa jest zdecydowanie szybszy niż wcześniejsze warianty, okres między zakażeniem a ewentualnym załamaniem wydolności oddechowej jest zdecydowanie krótszy – powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski. Dlatego rozwijamy program PulsoCare.

"Wskaźnik liczby zgonów jest najważniejszym przedmiotem naszych analiz" – powiedział Niedzielski. Przyznał, że jest on wyższy niż się spodziewano.

"Dlatego w tej chwili rozwijamy rozwiązania, które stosowaliśmy w poprzednich falach – to jest przede wszystkim program PulsoCare, czyli wysyłanie do osób, które są zakażone pulsoksymetru, którym można monitorować saturację krwi i w przypadku odczytów niepokojących skorzystać z pomocy konsultanta albo wezwać pogotowie" – wyjaśnił.

Minister zdrowia wskazał, że przyczyną wzrostu liczby zgonów jest to, że wariant delta koronawirusa SARS-CoV-2 jest zdecydowanie szybszy.

"Jest zdecydowanie krótszy czas między zakażeniem a ewentualnym załamaniem zdrowotnym, które dotyczy wydolności oddechowej. W poprzednich falach ten okres szacowany był na mniej więcej dwa tygodnie, teraz jest to szacowane przez klinicystów na tydzień. Oznacza to, że pacjenci nie mają tyle czasu na wykonanie testu, czego dowodem jest to, że w przypadku pacjentów zabieranych przez zespoły ratownictwa medycznego, których jest ponad 1000 dziennie, mamy bardzo dużo pacjentów, którzy mają test po raz pierwszy wykonany w karetce. Choroba i jej pogorszenie ich zaskakuje" – mówił Niedzielski.

Dodał, że potwierdzają to też oceny klinicystów. Według nich stan pacjentów, którzy trafiają do szpitali, o wiele szybciej się pogarsza.

"Czyli ci, którzy mają predyspozycje do tego, by ciężej przechodzić chorobę, szybciej się pogarszają, a z drugiej strony mamy informację, że zdecydowana większość tych, którzy się pogarszają, to są niestety osoby niezaszczepione" – wyjaśnił.

Niedzielski: brak nowych restrykcji to ukłon w kierunku osób zaszczepionych

Brak nowych restrykcji to ukłon w kierunku osób zaszczepionych, by nie ponosiły konsekwencji nieodpowiedzialnych decyzji ze strony osób niezaszczepionych - powiedział minister.

Niedzielski zwracał uwagę, że oprócz zaszczepionej części populacji są też osoby, które nabyły odporność w wyniku przechorowania covidu. "Według badań około 75 proc. populacji, przynajmniej w jakiejś formie, jest odporna względem koronawirusa. (...) To daje zupełnie inne warunki podejmowania decyzji" - zaznaczył minister.

Jak dodał, czwarta fala wzrasta o wiele wolniej niż poprzednie. Na przykładzie województwa lubelskiego i podlaskiego Niedzielski wskazał, że niezaostrzanie restrykcji, a zarządzanie wyłącznie bazą szpitalną wydaje się odpowiednim rozwiązaniem.

"Wystarczyłoby, to też mówię z pewnym oczekiwaniem, przestrzegać podstawowych standardów. Mówię o noszeniu maseczki, zachowaniu dystansu tam, gdzie to możliwe, o zachowaniu dezynfekcji rąk" - przypomniał Niedzielski.

"Oczywiście istnieje poziom zakażeń, przy którym byśmy musieli podejmować drastyczne kroki, ale przypadek Lubelskiego i Podlasia do tej pory pokazuje, że postępowanie, które wdrażamy jest racjonalne, pragmatyczne i póki co się sprawdza" - ocenił minister zdrowia.

Podkreślił zarazem, że brak nowych restrykcji to ukłon w kierunku osób zaszczepionych, gdyż - jak tłumaczył - są one w większym stopniu odporne i "wykupiły pewną formę ubezpieczenia związanego z pandemią".

"Mają mniejsze ryzyko zakażenia i przede wszystkim obniżone ryzyko ciężkiego przechodzenia (choroby), a co za tym idzie ryzyko zgonu. Niewprowadzanie restrykcji to ukłon w kierunku zaszczepionych, by nie ponosiły konsekwencji nieodpowiedzialnych decyzji ze strony osób niezaszczepionych" - dodał szef MZ.

Minister zdrowia o projekcie dot. weryfikacji szczepień w pracy: to nie jest próba wprowadzania sanitaryzmu

Projekt ustawy w sprawie weryfikacji szczepień w pracy odpowiada na zapotrzebowanie przedsiębiorców i nie jest próbą wprowadzania sanitaryzmu - powiedział Adam Niedzielski. Jego zdaniem, projektowane rozwiązania nie są tak daleko idące jak w Austrii czy innych krajach Europy.

Posłowie PiS Czesław Hoc i Paweł Rychlik poinformowali w środę, że do Sejmu trafi poselski projekt ustawy pozwalający pracodawcy na zweryfikowanie, czy pracownik jest zaszczepiony przeciwko COVID-19. Zgodnie z projektowanymi przepisami, jeśli pracownik nie będzie zaszczepiony, to przedsiębiorca będzie mógł zreorganizować pracę, np. przenieść takiego pracownika do działu, gdzie nie będzie miał styczności z klientami.

Projekt dotyczy też podmiotów leczniczych i wprowadza dla szefa możliwość wydania zarządzenia o obowiązku zaszczepienia swojego pracownika. Jeżeli natomiast pracownik nie zaszczepi się, będzie mogło się to wiązać z restrykcjami, np. w postaci zwolnienia z pracy.

Projektowane przepisy proponują też, że przedsiębiorstwa nie dotkną żadne restrykcje, jeżeli wszyscy pracownicy będą zaszczepieni.

Niedzielski pytany podczas konferencji prasowej w Poznaniu o projekt posłów PiS, podziękował za ich inicjatywę poselską.

"Projekt rzeczywiście odpowiada na zapotrzebowanie przedsiębiorców. Przewiduje w szczególności ochronę przedsiębiorców w sytuacji zwiększających się restrykcji, w kwestii organizacji swojej pracy, żeby uwzględniać postulat bezpieczeństwa pracowników, aby w kontakcie z klientem pracowały tylko osoby zaszczepione. To była inicjatywa hospicjów, które chciały mieć obowiązek szczepień pracowników dla bezpieczeństwa pacjentów" - powiedział szef MZ.

Minister zdrowia zaprzeczył doniesieniom, jakoby posłowie PiS wycofywali swoje podpisy pod projektem ustawy, pozwalającym pracodawcy na zweryfikowanie, czy pracownik jest zaszczepiony przeciwko COVID-19. "30 posłów, którzy podpisali ten dokument, nie wycofali swoich podpisów. To jest próba epatowania kolejnym szantażem" - stwierdził Niedzielski.

Szef resortu zdrowia ocenił, że proponowane rozwiązania w projekcie są dobre. "Nie są próbą wprowadzania sanitaryzmu. To nie są rozwiązania tak daleko idące jak w Austrii czy innych krajach Europy. Są one pewnego rodzaju kompromisem, wypadkową różnych oczekiwań" - zaznaczył Niedzielski.

Posłowie PiS wyrazili nadzieję, że projekt będzie procedowany na posiedzeniu Sejmu 1-2 grudnia.

(PAP)

Autorki: Karolina Kropiwiec, Katarzyna Lechowicz-Dyl, Anna Jowsa, Iwona Żurek, Danuta Starzyńska-Rosiecka, Iwona Pałczyńska

js/

Zobacz także

  • Zatrzymani mężczyźni w związku z pobiciem byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Fot. PAP/Przemysław Piątkowski
    Zatrzymani mężczyźni w związku z pobiciem byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Fot. PAP/Przemysław Piątkowski

    Podejrzani o pobicie Adama Niedzielskiego wyszli na wolność po wpłaceniu poręczenia

  • Areszt dla mężczyzn podejrzanych o pobicie Adama Niedzielskiego.  Fot. PAP/Przemysław Piątkowski
    Areszt dla mężczyzn podejrzanych o pobicie Adama Niedzielskiego. Fot. PAP/Przemysław Piątkowski

    Areszt dla mężczyzn podejrzanych o pobicie Adama Niedzielskiego

  • Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Fot. PAP/Albert Zawada
    Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Fot. PAP/Albert Zawada

    Szef MSWiA odniósł się do zarzutu Niedzielskiego. "Nie wnioskował o ochronę policji, choć mógł"

  • Adam Niedzielski Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
    Adam Niedzielski Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Jest akt oskarżenia przeciw byłemu ministrowi zdrowia. Dotyczy ujawnienia danych wrażliwych

Serwisy ogólnodostępne PAP