Media rozczarowane: dlaczego znowu Messi...

2021-11-30 07:49 aktualizacja: 2021-11-30, 07:55
Piłkarz Paris Saint-Germain's Lionel Messi. Fot. PAP/EPA/Peter Powell
Piłkarz Paris Saint-Germain's Lionel Messi. Fot. PAP/EPA/Peter Powell
Niemieckie media nie kryją rozczarowania końcowymi wynikami plebiscytu "France Football" i faktem, że Złota Piłka nie trafiła do grającego w Bayernie Monachium Roberta Lewandowskiego. "Bild" pisze nawet o skandalu, a "Frankfurter Allgemeine Zeitung" o niespodziance.

"Messi kradnie show Lewandowskiemu" - zatytułowała relację z gali "FAZ". Gazeta oceniła, że Argentyńczyk siódmą w karierze Złotą Piłkę zdobył dość niespodziewanie, a Lewandowskiemu musi wystarczyć drugie miejsce.

"Decydującym czynnikiem było prawdopodobnie to, że Argentyńczyk poprowadził swoją reprezentację do zwycięstwa w Copa America po raz pierwszy od 28 lat" - zauważono.

Z kolei fachowy magazyn "Kicker" zaznaczył, że "Lewandowski byłby zasłużonym i godnym zwycięzcą plebiscytu", ale..

"Każdy zwycięzca, w tym Messi, a szczególnie Messi ze względu na całokształt jego dokonań, zasługuje na szacunek" - podkreślono w redakcyjnym komentarzu.

Bardziej radykalny w sądach był bulwarowy "Bild", który końcowe rozstrzygnięcia ogłoszone na gali w Paryżu nazwał skandalem.

"Skandaliczne wybór! Lewandowski tylko drugi. Dlaczego znowu Messi?" - zastanawia się dziennik, informując, że Polak odebrał nagrodę dla najlepszego strzelca 2021 roku, choć należała mu się również Złota Piłka.

Portal sport.de pisze o "gorzkim wieczorze Roberta Lewandowskiego". "Napastnik Bayernu zdobył nowo utworzoną nagrodę dla najlepszego strzelca, ale nie otrzymał tego, co najważniejsze - Złotej Piłki" - relacjonowano.

Gazeta "Hamburger Abendblatt" oceniła, że Lewandowskiemu przypadła nagroda pocieszenia.

"Lionel Messi zdobywa Złotą Piłkę. Robert Lewandowski tylko drugi. Uprzejmie klaskał, ale po 33-letnim napastniku Bayernu podczas gali w paryskim +Theatre du Chatelet+ widać było ogromne rozczarowanie" - zaznaczono.

Z kolei "Sueddeutschezeitung" spuentowała, że nawet rekordowy sezon nie wystarczył, by to do Lewandowskiego trafiła Złota Piłka.

"Messi po raz siódmy ze Złotą Piłką, co oznacza, że Lewandowski nadal nie otrzymał upragnionego trofeum" - napisała gazeta. Wyliczyła tegoroczne osiągnięcia oraz rekordy kapitana reprezentacji Polski i określiła dokonania Messiego na poziomie klubowym jako "raczej skromne".

W głosowaniu ponad 180 dziennikarzy z całego świata Messi otrzymał 613 punktów, a Lewandowski 33 mniej.

Lewandowski zasłużył przynajmniej na zaległą nagrodę

Brytyjska prasa i komentatorzy piłkarscy zgadzają się, że Robert Lewandowski zasłużył na Złotą Piłką magazynu "France Football" - jeśli nie za ten rok, to przynajmniej przyznaną wstecznie za rok 2020 - co zresztą zasugerował tegoroczny zwycięzca Leo Messi.

Słowa Messiego podchwycił były świetny napastnik reprezentacji Angii Gary Lineker, który napisał na Twitterze: "Uważam, że zeszłoroczna Złota Piłka powinna być retrospektywnie przyznana Robertowi Lewandowskiemu. On zasłużył na to, żeby ją wygrać. Zasługuje na to, by mieć jedną. Messi się zgadza. Messi ma rację. Dajcie Robertowi Lewandowskiemu nagrodę. Taka łatwa rzecz do zrobienia, a właściwa".

Wiele brytyjskich gazet wskazuje, że brak nagrody dla Lewandowskiego - czy to za zeszły rok, czy to za obecny - jest niesprawiedliwy. "Daily Express" wymienia polskiego napastnika wśród trzech piłkarzy, którzy najbardziej zasłużyli w swojej karierze na Złotą Piłkę, ale nigdy jej nie dostali - obok Luisa Suareza w 2016 r. i Thierry'ego Henry'ego w 2003 r.

"The Sun" przywołuje głosy kibiców, którzy na Twitterze kwestionują wybór magazynu "France Football": "Rozbój w biały dzień. Myślę, że Lewandowski powinien był zdobyć tę nagrodę", "Jestem fanem Messiego, ale w tym roku nie zasłużył na Złotą Piłkę. Lewandowski zrobił o wiele więcej, żeby zdobyć tę nagrodę". "Zastanawiam się, co Lewandowski musi zrobić, aby wygrać Złotą Piłkę - chodzić po wodzie????" - piszą cytowani przez gazetę fani.

"Napastnik Bayernu Monachium Lewandowski będzie uważał się za największego pechowca, któremu umknęła główna nagroda. Oczekiwano, że wygra w 2020 roku, ale ceremonia została odwołana z powodu pandemii. Od tamtego czasu Lewandowski wciąż osiąga niesamowite wyniki w Bundeslidze i Lidze Mistrzów. Polski napastnik strzelił 73 gole w 60 meczach od początku ubiegłego sezonu. W 2020 roku został wybrany zawodnikiem roku FIFA i UEFA oraz otrzymał tytuł napastnika roku. To jednak nie wystarczyło, by przekonać panel głosujący, w skład którego wchodzi 180 dziennikarzy reprezentujących kraje z całego świata" - pisze "Daily Telegraph".

Ale jeden z tych 180 głosujących - Henry Winter, główny publicysta piłkarski "The Timesa" przekonuje, że w tym roku na wygraną nie zasłużył ani Messi, ani Lewandowski, lecz Jorginho.

"Tegoroczna edycja Złotej Piłki zawsze wydawała się prostym pojedynkiem dwóch bardzo różnych piłkarzy, Jorginho i ostatecznego zwycięzcy Messiego, z honorowym wspomnieniem Roberta Lewandowskiego. To była rywalizacja między Jorginho, piłkarzem, który niestrudzenie prowadził Chelsea i Włochy do mistrzostwa Europy, a Messim, wiecznym mistrzem, który prawie poprowadził przeciętną Barcelonę do sukcesu w La Liga, ale poprowadził Argentynę do Copa America. Była to również bitwa pomiędzy filozofiami, nieustępliwym pragmatyzmem i dążeniem do zdobycia trofeów Jorginho i bardziej poetyckim, wysublimowanym wpływem Messiego" - pisze, wskazując, że w tego typu plebiscytach nie liczy się - a przynajmniej nie powinno się liczyć - wrażenie artystyczne, lecz trofea. Stąd, jak wyjaśnia, pierwsze miejsce przyznał Jorginho, drugie Messiemu, a trzecie - Lewandowskiemu.kgr/