Jarosław Kilian o "Boskiej komedii": nasz bohater, wędrując po zaświatach, szuka tam samego siebie

2021-11-30 08:13 aktualizacja: 2021-11-30, 11:32
Dyrektor Teatru Lalka Jarosław Kilian. Fot. PAP/Marcin Obara
Dyrektor Teatru Lalka Jarosław Kilian. Fot. PAP/Marcin Obara
Przeprowadzamy naszego bohatera tak, jak Wergiliusz przeprowadził Dantego, przez Piekło, Czyściec i Raj. W istocie nasz bohater, wędrując po zaświatach, szuka tam samego siebie - powiedział PAP dyrektor Teatru Lalka w Warszawie, reżyser "Boskiej komedii" Jarosław Kilian.

Polska Agencja Prasowa: Jak powstał pomysł, by wystawić "Boską Komedię" Dantego Alighieri w warszawskim Teatrze Lalka? Inscenizacje tego poematu zdarzają się w teatrach, ale nie tak często, bowiem jest to prawdziwe wyzwanie dramaturgiczne i teatralne. W pamięci widzów zapadły z pewnością pokazy w Polsce złożonej z dwóch części inscenizacji Eimuntasa Nekrosiusa z jego wileńskiego Meno Fortas, którą nieżyjący już reżyser przygotował niemal przed dekadą.

Jarosław Kilian: Nasza wersja jest autorskim dziełem Jarosława Mikołajewskiego, poety, a także tłumacza "Boskiej Komedii". Spektakl w Teatrze Lalka to "pierwsza mapa", rodzaj wtajemniczenia w ten niezwykle skomplikowany poemat filozoficzny, teologiczny i historyczny. Pierwszy krok "w ciemny las" ma wprowadzić młodych ludzi w niełatwą, lecz piękną lekturę, z którą, mamy nadzieję, kiedyś się w pełni spotkają.

Pragniemy, by tak jak mentor-Wergiliusz dla Dantego, nasza inscenizacja stała się przewodnikiem dla widzów po tajemnicach wielkiego tekstu, odsłaniającym sekrety świata i zaświatów.

PAP: Co pana uwiodło w "Boskiej Komedii"? Nie jest to pierwsza pańska inscenizacja tekstów mityczno-filozoficznych, owych "ksiąg świata". Wystarczy wspomnieć realizacje "Odysei" Homera (2005), "Podróży Guliwera" Swifta (2015), "Ptaka Zielonopiórego" według Calvino i Gozziego (2019) i tegoroczne widowisko "Kim jesteście?" na podstawie średniowiecznego moralitetu Hildegardy z Bingen. Skąd takie wybory?

J. K.: Owe księgi są tylko pozornie znane. Fakt, że są sławne, czyni je paradoksalnie jeszcze bardziej niedostępnymi. Bo kto przeczytał w całości "Boską Komedię" od deski do deski? Sięganie do wielkich tekstów jest niezbędnym powracaniem do początków tego, co nas ukształtowało i próbą odpowiedzi na pytanie, kim jesteśmy, które zadaje sobie nie tylko każde nowe pokolenie czytelników, ale też artystów.

PAP: Za adaptację poematu odpowiada poeta i tłumacz Jarosław Mikołajewski. Jakie tropy podjął, jak to zostanie ujęte na scenie?

J. K.: Przeprowadzamy naszego bohatera przez Piekło, Czyściec i Niebo. Ale w istocie, jak to ma miejsce w poemacie Dantego, jest to podróż w głąb samego siebie. Człowiek, który "zabłąkał się ciemnym lesie" i "zagubił szlak niemylnej drogi", teraz usiłuje zrozumieć swój los i odnaleźć harmonię.

Wspólnie z autorem koncepcji plastycznej, artystą wizualnym, architektem projektów utopijnych i rozwiązań ekologicznych, Jarosławem Kozakiewiczem, szukaliśmy odpowiedzi na pytanie: jak dziś, pokazać Piekło, Czyściec i Raj? Aspekt teologiczny jest możliwy do pojęcia w kontekście moralnym i religijnym…, a tu potrzeba scenicznego konkretu, perspektywy ziemi. W rozmowach powracał trop Piekła jako spalonego lasu. Dlatego w przedstawieniu najpierw pojawi się "ciemny las" – miejsce zbłądzenia, a potem kręgi piekielne – wypalone ogniem drzewa. Czyściec symbolizują topniejące lodowce. A Raj, przekonacie się Państwo sami…

PAP: Przewodnikiem Dantego po metafizycznych zaświatach jest Wergiliusz. A jak to będzie wyglądało w pańskim przedstawieniu?

J. K.: Wergiliusz jest nieodłącznym towarzyszem, opiekunem i mistrzem wędrowca. W tej roli zobaczymy znakomitego śpiewaka operowego młodego pokolenia, barytona Damiana Wilmę. Dodam, że teatralnym wehikułem w zaświaty będzie również muzyka skomponowana przez Grzegorza Turnaua.

PAP: "Boska Komedia" to metafizyczny poemat, mówiący o tym, że miłość do kobiety prowadzi do miłości do Stwórcy. A o czym opowiadać będzie pańska inscenizacja?

J. K.: Staraliśmy się być wierni poematowi. Dante był jednym z tych nielicznych, obok Ulissesa i Orfeusza, którym udało się wrócić z podróży do Piekła, z tą różnicą, że zdołał on zapisać swoje doświadczenie w "reportażu z zaświatów" – by przywołać określenie Mikołajewskiego. Spotkanie bohatera z Beatrice prowadzi do jego pogodzenia z ludzką dolą i z wolą Boską. Staje się też inspiracją do opisania historii. Dante wraca na ziemię, wychodzi z ciemnego lasu swego życia i pisze poemat, w którym usiłuje tłumaczyć to, co niepojęte.

Rozmawiał Grzegorz Janikowski (PAP)

Premiera "Boskiej Komedii" Dantego Alighieri w reż. Jarosława Kiliana - 4 grudnia o godz. 17 w Teatrze Lalka w Warszawie.

kgr/

TEMATY: