Afera przed turniejem Australian Open. Premier Morrison stawia ultimatum Djokovicowi. Chodzi o brak szczepionki

2022-01-05 13:29 aktualizacja: 2022-01-05, 17:09
Novak Djokovic. Fot. ALESSANDRO DI MARCO PAP/EPA
Novak Djokovic. Fot. ALESSANDRO DI MARCO PAP/EPA
Premier Australii Scott Morrison postawił ultimatum słynnemu tenisiście Novakowi Djokovicowi. "Musi udowodnić zasadność zwolnienia z obowiązku szczepienia przeciw Covid-19 z powodów medycznych lub zostanie odesłany do domu następnym samolotem" - zapowiedział polityk.

Djokovic poinformował we wtorek, że został zwolniony z obowiązku szczepienia i rusza w podróż do Melbourne. Szczepienie jest wymagane od wszystkich uczestników rozpoczynającego się 17 stycznia wielkoszlemowego turnieju Australian Open, o ile nie znajdą się wśród wyjątków wynikających ze względów medycznych.

Australijska Federacja Tenisowa i władze stanu Wiktoria przekazały, że lider światowego rankingu znalazł się w wąskim gronie osób, które otrzymały taką zgodę spośród 26 aplikujących o nią.

Sprawa gracza z Bałkanów - który od dłuższego czasu odmawiał ujawnienia informacji, czy jest zaszczepiony, a w przeszłości nie krył niechęci wobec takiego rozwiązania - wzbudza sporo kontrowersji zarówno w środowisku tenisowym, jak i wśród mieszkańców Australii. W kraju tym wprowadzono szereg surowych restrykcji i najdłuższy jak na razie łącznie lockdown, a dominujący obecnie wariant omikron przyczynił się do notowania rekordowej liczby przypadków zakażenia koronawirusem na antypodach.

"Mówisz, że masz zwolnienie, ale nie masz zamiaru ujawnić dlaczego? To obrzydliwa hipokryzja"

"Uważam, że gdybym to ja nie był zaszczepiony, to nie uzyskałbym zwolnienia" – skarżył się brytyjski deblista Jamie Murray.

Były australijski tenisista, a obecnie komentator telewizyjny Sam Groth stwierdził z kolei, że decyzja dotycząca Djokovica to "plucie w twarz każdemu mieszkańcowi stanu Wiktoria i każdemu Australijczykowi".

"Mówisz, że masz zwolnienie, ale nie masz zamiaru ujawnić dlaczego? To obrzydliwa hipokryzja" – dodał.

Do sprawy odniósł się także szef australijskiego rządu, który zapowiedział, że będzie się domagał od dziewięciokrotnego zwycięzcy Australian Open udowodnienia zasadność zwolnienia.

"Czekamy na to, co nam zaprezentuje i jakie dowody przedstawi, by je poprzeć. Jeśli będą one niewystarczające, to nie będzie traktowany inaczej niż każda inna osoba i zostanie odesłany do domu następnym samolotem. Nie powinno być specjalnych reguł dla Novaka Djokovica" - podkreślił Morrison.

Minister zdrowia stanu Wiktoria Jaala Pulford przyznała, że wielu mieszkańców tego obszaru może uznać taką decyzję za rozczarowującą, ale zapewniła też, że w odniesieniu do utytułowanego Serba nie zastosowano przy tym preferencyjnego traktowania.

Dyrektor Australian Open Craig Tiley przypomniał, że decyzję przy dwuetapowym procesie ubiegania się o zwolnienie ze szczepienia wydawała grupa niezależnych ekspertów.

"Całkowicie rozumiemy i wczuwamy się w sytuację ludzi zdenerwowanych przyjazdem Novaka z powodu jego wypowiedzi z ostatnich kilku lat dotyczących szczepień. Jednak to do niego należy omówienie z opinią publiczną powodów, dla których otrzymał zwolnienie, jeśli zdecyduje się to zrobić" - zastrzegł.

Jeśli Djokovic zwycięży w nadchodzącej edycji turnieju w Melbourne, będzie to jego 21. wielkoszlemowy tytuł. Obecnie jest na pierwszym miejscu ex aequo ze Szwajcarem Rogerem Federerem i Hiszpanem Rafaelem Nadalem. (PAP)

dsk/