Prokuratura zajmie się sprawą nawoływania do niszczenia zasieków na granicy

2022-01-12 11:21 aktualizacja: 2022-01-12, 13:57
Fot. PAP/Marcin Obara
Fot. PAP/Marcin Obara
Prokuratura Rejonowa w Sokółce dostała polecenie podjęcia umorzonego wcześniej postępowania dotyczącego podżegania przez Bartosza Kramka do niszczenia zasieków na granicy polsko-białoruskiej - dowiedziała się w środę PAP w Prokuraturze.

Chodzi o postępowanie przeciwko 13 osobom, którym śledczy postawili zarzuty związane ze zniszczeniem w sierpniu ubiegłego roku fragmentu ogrodzenia na granicy polsko-białoruskiej. Wśród podejrzanych jest Bartosz Kramek z Fundacji Otwarty Dialog. Jednym z wątków dochodzenia była kwestia nawoływania przez Kramka do niszczenia zasieków. Jak podał przed tygodniem portal Salon24, Wydział Dochodzeniowo-Śledczy KWP w Białymstoku umorzył część dochodzenia dotyczącą podżegania do niszczenia mienia.

Jak donosiła w ubiegłym tygodniu PAP, prokurator generalny Zbigniew Ziobro zlecił zbadanie umorzenia tego postępowania. We wtorek PAP dowiedziała się w Prokuraturze Krajowej, że białostocka prokuratura okręgowa poleciła Prokuraturze Rejonowej w Sokółce podjęcie umorzonego wątku dotyczącego m.in. podżegania przez Kramka do niszczenia ogrodzenia na granicy.

"Badanie akt sprawy wykazało, że w postępowaniu nie wykonano istotnych czynności dowodowych. Tym samym zatwierdzoną przez prokuratora decyzję o częściowym umorzeniu śledztwa należało ocenić jako co najmniej przedwczesną" - podała PAP prokuratura.

Do incydentu przy granicy z Białorusią koło wsi Szymaki w woj. podlaskim doszło w końcu sierpnia zeszłego roku. Na nagraniach umieszczonych w mediach społecznościowych widać grupę osób, która weszła na pas drogi granicznej, użyła nożyc do metalu, zaczepiła liny i próbowała rozerwać zasieki z drutu kolczastego ułożone na granicy Polski z Białorusią.

Według oświadczeń osób uczestniczących w tej akcji zamieszczonych w mediach społecznościowych, był to "akt obywatelskiego nieposłuszeństwa" w celu wyrażenia sprzeciwu "wobec okrutnej polityki rządu" i "zamykania granicy przed osobami, które uciekają ze swoich krajów w obawie przed torturami lub ewentualną śmiercią". "Chcemy pokazać solidarność z nimi, jesteśmy gotowi ponieść za to konsekwencje" - mówili wtedy uczestnicy akcji.

Wszystkim 13 zatrzymanym postawione zostały zarzuty zniszczenia - wspólnie i w porozumieniu - mienia, czyli fragmentu zasieków zbudowanych na granicy, przy kwalifikacji, iż był to występek o charakterze chuligańskim. Podejrzani nie przyznali się i odmówili składania wyjaśnień.

Jeszcze przed tym zdarzeniem Bartosz Kramek na łamach "Gazety Wyborczej" opublikował tekst pt. "Obalmy zasieki na granicy. Zaprotestujmy w duchu obywatelskiego nieposłuszeństwa". Wątek dotyczący nawoływania przez Kramka do niszczenia ogrodzenia został umorzony. Nadal toczy się jednak postępowanie ws. niszczenia zasieków. (PAP)

autor: Mateusz Mikowski