Zajęcia na uniwersytetach odbywają się często w formie hybrydowej

2022-01-16 11:03 aktualizacja: 2022-01-16, 13:44
Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i większości wydziałów Uniwersytetu Warszawskiego zajęcia odbywają się w formie hybrydowej: część z nich, zwłaszcza wykłady prowadzone w dużych grupach, zorganizowane są w formie zdalnej.

Większość polskich uczelni w październiku 2021 r. rozpoczęła kształcenie hybrydowe. W praktyce oznacza to, że najliczniejsze grupy wykładowe miały zajęcia w formie zdalnej. Różni to kończący się semestr zimowy od dwóch poprzednich, gdy studenci mieli zajęcia przede wszystkim on-line. W murach wielu polskich uczelni żacy pojawili się nawet po dwóch semestrach nauki zdalnej lub hybrydowej dopiero w październiku 2021 r.

Na wielu uczelniach rektorzy zarządzili, aby w okresie bezpośrednio poprzedzającym święta Bożego Narodzenia zajęcia odbywały się w sposób zdalny. Wynikało to z obaw artykułowanych w środowisku studenckim, aby ewentualne izolacje i kwarantanny nie uniemożliwiły studentom kontaktu z rodziną w święta. Ten szczególny tryb trwał do początku stycznia br.

PAP zapytała kilka polskich uczelni o to, w jakiej formie obecnie trwają zajęcia i jak planowane są w zbliżającym się semestrze wiosennym, zwanym też letnim.

"Planujemy, aby zajęcia dydaktyczne odbywały się nadal - co do zasady - w formie stacjonarnej, z elementami kształcenia na odległość" - przekazał PAP rzecznik UJ Adrian Ochalik.

Organizacja procesu kształcenia na studiach I i II stopnia oraz jednolitych magisterskich na UAM prowadzona jest w sposób hybrydowy. "W siedzibie uczelni prowadzone są ćwiczenia, konwersatoria, seminaria i laboratoria, a także wykłady w grupach, które nie przekraczają 30 osób" - poinformowała PAP Agnieszka Książkiewicz z biura prasowego uczelni. Dodała, że nie zapadły jeszcze decyzje odnośnie kolejnego semestru - zimowy trwa do 23 lutego.

Olga Laska z biura prasowego UW podała, że zgodnie z zarządzeniem rektora UW dotyczącym organizacji kształcenia nauka w roku akademickim 2021/2022 także - co do zasady odbywa - się stacjonarnie. Jednak ze względu na sytuację epidemiczną władze wydziału lub kierownicy jednostki dydaktycznej mogą podjąć decyzję o czasowym prowadzeniu zajęć w formie hybrydowej lub zdalnej.

"Obecnie na Uniwersytecie Warszawskim nauka w formie hybrydowej prowadzona jest na 19 spośród 24 wydziałów uczelni. Wyłącznie zdalnie zajęcia odbywają się na jednym kierunku studiów" - dodała.

Na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach obowiązuje hybrydowa forma prowadzenia zajęć i prawdopodobnie taka organizacja zostanie utrzymana w kolejnym semestrze. Rzecznik prasowy uczelni Marek Kiczka podał, że wszystko zależne jest od aktualnej sytuacji epidemicznej w kraju. "Uczelnia stale monitoruje tę sytuację, na bieżąco reagując na zalecenia Ministerstwa Edukacji i Nauki oraz Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Dynamika pandemii powoduje, że - ze względu na wysoki poziom zagrożenia wzrostem liczby zakażeń - decyzja dotycząca sposobu kształcenia może ulec zmianie na rzecz realizowania wszystkich form kształcenia w formie zdalnej" - zastrzegł.

Również w formie mieszanej zajęcia odbywać się będą na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. "Przeważającą formą kształcenia jest forma stacjonarna" - podkreśliła rzecznik prasowy uczelni Małgorzata Poszwa. W semestrze letnim uniwersytet przewiduje utrzymanie dotychczasowej formy kształcenia, ale uzależnia to od sytuacji epidemicznej.

Wyższa Szkoła Handlu i Usług w Poznaniu poinformowała PAP, że w semestrze letnim wszystkie zajęcia na studiach stacjonarnych i niestacjonarnych odbywać się będą w salach uczelni. W przesłanym komunikacie zapewniono, że będą one prowadzone z zachowaniem zasad higieny i bezpieczeństwa.

Na polskich uczelniach zatrudnionych jest blisko 100 tys. osób, uczy się na nich ok. 1,2 mln studentów. W czwartek resort edukacji i nauki przekazał PAP, że w pełni zaszczepionych w Polsce jest blisko 70 proc. studentów, 82 proc. doktorantów i ponad 88 proc. nauczycieli akademickich. Dane dotyczą tylko tych osób, które mają numer PESEL i szczepiły się w Polsce.(PAP)

Autor: Szymon Zdziebłowski

mmi/