Szkolenie ukraińskich żołnierzy w użyciu brytyjskich lekkich pocisków przeciwpancernych
Dostawy systemów obrony przeciwpancernej z Wielkiej Brytanii to ogromny postęp dla zdolności obronnych i polityki zagranicznej Ukrainy - uważa ukraiński komentator Jurij Butusow, redaktor naczelny ukraińskiego portalu Censor.net. Rośnie front naszego wsparcia - ocenia.
Brytyjski minister obrony Ben Wallace poinformował Izbę Gmin, że Wielka Brytania dostarczyła Ukrainie lekkie systemy obrony przeciwpancernej, by zwiększyć jej zdolności obronne w razie rosyjskiej inwazji, a pewna liczba brytyjskich żołnierzy przeprowadziła szkolenie z ich obsługi. Wallace poinformował, że pierwsze systemy zostały dostarczone oraz zaznaczył, że mają one charakter wyłącznie defensywny i nie stanowią zagrożenia dla Rosji.
"I chodzi nawet nie o to, że mamy ogromny deficyt każdego rodzaju uzbrojenia i skromne zapasy. To już nie tylko USA. Nie tylko Turcja. Kraj NATO, jeden z wiodących krajów świata i Europy, w którym żyją i posiadają majątek najbardziej wpływowi rosyjscy oligarchowie i urzędnicy, pokazał, że jest gotowy, by szybko i bez długich ceremonii wysłać cały samolot nowoczesnej broni na Ukrainę i postawić (prezydenta Rosji Władimira) Putina przed faktem (dokonanym)" - kontynuuje Butusow.
W jego ocenie Londyn pokazał Moskwie, że w przypadku rozpoczęcia pełnowymiarowych działań bojowych Ukraina otrzyma pilną pomoc w postaci uzbrojenia, "a opracowaną trasą transporty polecą jeden po drugim".
"A to znaczy, że nie skończy nam się amunicja. I znaczy to, że nie tylko USA nam pomogą - front wsparcia rośnie" - pisze.
Jak podkreśla, możliwość szybkiego uzupełnienia amunicji i systemów uzbrojenia jest "krytycznie ważna w przypadku aktywizacji działań bojowych". To znaczne zwiększenie ukraińskich możliwości - dodaje.
Z Kijowa Natalia Dziurdzińska (PAP)
dsk/