O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

W najbliższą środę dojdzie do napaści na Ukrainę? Prezydent Zełenski ustanowił 16 lutego Dniem Zjednoczenia

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ustanowił 16 lutego Dniem Zjednoczenia Ukraińców. Ten dzień jest wskazywany jako możliwa data potencjalnego rosyjskiego ataku na Ukrainę.

fot. PAP/ EPA/SERGEY DOLZHENKO
fot. PAP/ EPA/SERGEY DOLZHENKO

"Mówi się nam, że 16 lutego będzie dniem napaści. Zrobimy go Dniem Zjednoczenia. Podpisałem już odpowiedni dekret" - oznajmił Zełenski w nagraniu opublikowanym w poniedziałek wieczorem.

Jak dodał, tego dnia Ukraińcy wywieszą flagi narodowe, założą niebiesko-żółte wstążki i "pokażą całemu światu swoją jedność".

16 lutego Rosja zaatakuje Ukrainę?

Od tygodni rosyjskie wojska koncentrują się przy granicy z Ukrainą. Działania te wywołują poważne obawy w krajach zachodnich, których przywódcy uważają, że istnieje ryzyko działań zbrojnych ze strony tego kraju. Moskwa twierdzi, że nie ma takich planów, jednocześnie żądając od USA i NATO gwarancji o nierozszerzaniu Sojuszu o Ukrainę oraz wycofaniu jego infrastruktury "od granic Rosji".

Więcej

Fot. PAP/EPA/UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE HANDOUT MANDATORY CREDIT -- HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES
Fot. PAP/EPA/UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE HANDOUT MANDATORY CREDIT -- HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES

Prezydent Ukrainy: nie ewakuuję swojej rodziny z Kijowa

W związku ze zwiększeniem napięcia w regionie do opuszczenia Ukrainy i niepodróżowania do tego państwa swoich obywateli wezwały rządy Włoch, Holandii, Belgii, Szwecji i Hiszpanii. Podobne komunikaty już wcześniej wydały rządy m.in. USA, Wielkiej Brytanii, Łotwy, Norwegii, Japonii, Kanady i Izraela.

W sobotę po raz czwarty od początku kryzysu telefonicznie rozmawiali ze sobą prezydent USA Joe Biden oraz prezydent Rosji Władimir Putin. Amerykańska administracja informowała, że rozmowa była "rzeczowa i profesjonalna", ale "nie zmieniła fundamentalnej dynamiki sytuacji, jaką obserwujemy od kilku tygodni". W niedzielnym wywiadzie dla CNN doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA Jake Sullivan podkreślił, że do ataku na Ukrainę może dojść w każdej chwili - zarówno w przyszłym tygodniu, jak i po trwających do 20 lutego igrzyskach olimpijskich. 

"Świat powinien być przygotowany na potencjalne działania zbrojne"

"Od około 10 dni obserwujemy przyspieszenie rozmieszczania wszystkich rodzajów sił rosyjskich bliżej granicy Ukrainy - powiedział Sullivan. Jak dodał, "świat powinien być przygotowany na rosyjską próbę wykreowania pretekstu do inwazji".

Jak informuje w niedzielę dziennik "New York Times", wśród ostatnich niepokojących ruchów wojsk było sprowadzenie sił specjalnych, spadochroniarzy i ponad 50 śmigłowców w rejonach graniczących z Ukrainą, zarówno na Białorusi, jak i w Rosji.

Więcej

Jake Sullivan, fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO
Jake Sullivan, fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO

Biały Dom: widzimy dalsze oznaki eskalacji ze strony Rosji. Do inwazji na Ukrainę może dojść podczas igrzysk. Rosja zaprzecza

Doradca prezydenta Joe Bidena odmówił jednocześnie potwierdzenia doniesień, że według służb USA do ataku może dojść w środę. Sullivan ocenił, że może to się zdarzyć w każdej chwili, zarówno w przyszłym tygodniu, jak i po igrzyskach olimpijskich. Zaznaczył również, że Rosja wciąż może zdecydować się na wycofanie sił.

"Nie mogę siedzieć tu i przewidywać, co się stanie (...) ale możemy się przygotować. I jesteśmy gotowi odpowiedzieć bezzwłocznie i zdecydowanie, wsparci przez naszych sojuszników" - powiedział Sullivan. Jak dodał, odpowiedź Zachodu zapewni, że Rosja zapłaci "znaczący strategiczny koszt" za działania zbrojne, a Zachód wyjdzie z kryzysu silniejszy.

Szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego podkreślił też, że publiczne ostrzeżenia USA o możliwej inwazji, a także o "aktywnych" planach Rosji dotyczących wykreowania fałszywego pretekstu do ataku, mają na celu odebranie Kremlowi czynnika zaskoczenia.

"Nie tylko my to mówimy. Nasi sojusznicy w NATO również (...) to mówią, bo byli w stanie ocenić te informacje wywiadowcze i ich wiarygodność, i doszli do takich samych konkluzji. Myślę więc, że świat powinien być przygotowany na stworzenie pretekstu przez Rosję i jej późniejsze potencjalne działania zbrojne" - powiedział Sullivan. (PAP)

mmi/

Zobacz także

  • Od lewej: dr Łukasz Kamiński, prof. Natalija Starczenko, prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Polejowski, prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Oleksandr Ałfiorow i dr Łukasz Adamski Fot. PAP/Darek Delmanowicz
    Od lewej: dr Łukasz Kamiński, prof. Natalija Starczenko, prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Polejowski, prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Oleksandr Ałfiorow i dr Łukasz Adamski Fot. PAP/Darek Delmanowicz

    „Wciąż mamy o czym rozmawiać”. Rozpoczął się Polsko-Ukraiński Kongres Historyczny [NASZE WIDEO]

  • Polska chce przesyłać więcej gazu na Ukrainę. Fot. gaz-system.pl
    Polska chce przesyłać więcej gazu na Ukrainę. Fot. gaz-system.pl

    Gaz-System przeprowadzi aukcję na dodatkowe możliwości przesyłu gazu między Polską a Ukrainą

  • Flagi Polski i Ukrainy Fot. PAP/Rafał Guz
    Flagi Polski i Ukrainy Fot. PAP/Rafał Guz

    Na Podkarpaciu odbędzie się Polsko-Ukraiński Kongres Historyczny

  • Wiceprezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej Dariusz Szymczycha. Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz
    Wiceprezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej Dariusz Szymczycha. Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz

    Szymczycha dla PAP: bezpieczeństwo fundamentem odbudowy Ukrainy

Serwisy ogólnodostępne PAP