Ambasador USA, syn Zbigniewa Brzezińskiego: tata do 15 r. nie mówił płynnie po angielsku, został doradcą prezydenta. To się może zdarzyć tylko w Ameryce

2022-02-23 04:01 aktualizacja: 2022-02-23, 17:27
Ceremonia złożenia listu uwierzytalniającego ambasadora USA Marka Brzezińskiego Fot. PAP/Mateusz Marek
Ceremonia złożenia listu uwierzytalniającego ambasadora USA Marka Brzezińskiego Fot. PAP/Mateusz Marek
Polacy i Amerykanie, których łączą współpraca i przyjaźń, muszą nadal współpracować, by zapewnić wspólną przyszłość i trwała demokrację w obu krajach – powiedział ambasador USA Mark Brzezinski. Przypomniał, że jego ojciec, Zbigniew Brzezinski nie mówił płynnie po angielsku do wieku 15 lat, po polio chodził o kulach. "Uczył się pilnie, został przyjęty na Harvard" – powiedział ambasador. Dodał, że jego ojciec, który zdobył stypendium, obronił doktorat, został profesorem nadzwyczajnym, a jako czołowy ekspert w dziedzinie polityki i został doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta Jimmy’ego Cartera. "Polski imigrant, odgrywający jedną z kluczowych ról z rywalizacji z Sowietami w kulminacyjnym okresie zimnej wojny - to coś, co może się zdarzyć tylko w Ameryce

We wtorek Brzezinski złożył prezydentowi Andrzejowi Dudzie list uwierzytelniający.

W zamieszonym na swoje stronie na Twitterze filmie nowy ambasador przypomniał historię swojej rodziny, podkreślił współprace obu państw w dziedzinie bezpieczeństwa, więzi gospodarcze i międzyludzkie.

"Bardzo się cieszę, że jestem nowym ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce. To dla mnie, Amerykanina polskiego pochodzenia, spełnienie marzeń i wielki zaszczyt" – powiedział Brzeziński w kilkuminutowym nagraniu.

"Moja droga do Polski jest domknięciem drogi, którą przebył mój dziadek Tadeusz Brzeziński, polski dyplomata z Przemyśla" – stwierdził Brzeziński. Opowiedział o dziadku, który został konsulem generalnym w Montrealu tuż przed wybuchem wojny i niemieckim najazdem na Polskę w 1939 r., oraz ojcu Zbigniewie, którzy zaczęli budować nowe życie w Kanadzie i USA.

Przypomniał, że Zbigniew Brzezinski nie mówił płynnie po angielsku do wieku 15 lat, po polio chodził o kulach. "Uczył się pilnie, został przyjęty na Harvard" – powiedział ambasador. Dodał, że jego ojciec, który zdobył stypendium, obronił doktorat, został profesorem nadzwyczajnym, a jako czołowy ekspert w dziedzinie polityki i został doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta Jimmy’ego Cartera. "Polski imigrant, odgrywający jedną z kluczowych ról z rywalizacji z Sowietami w kulminacyjnym okresie zimnej wojny - to coś, co może się zdarzyć tylko w Ameryce" – podkreślił.

"Moja matka, rzeźbiarka Emilie Beneš, jest uchodźczynią i córką dyplomatów z byłej Czechosłowacji" - przypomniał Mark, zwracając uwagę na swoje rodzeństwo Iana i Mikę.

Mark Brzezinski, który ukończył studia w Dartmouth, na Uniwersytecie Wirginii i w Oksfordzie, pierwszy raz przyjechał do Warszawy w 1991 r. na stypendium Fulbrighta, by prowadzić badania nad Trybunałem Konstytucyjnym.

"Napisałem książkę o rozwoju instytucji gwarantujących porządek konstytucyjny i praworządności po upadku komunizmu. Byłem świadkiem spektakularnej transformacji Polski i jej stolicy" – powiedział Mark Brzezinski, który po ukończeniu praktyki prawniczej pracował w Białym Domu, w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, a później jako ambasador USA w Szwecji.

Podkreślił, że Stany Zjednoczone i Polskę łączy współpracą w dziedzinie bezpieczeństwa, korzyści z bliskiej współpracy gospodarcze i "historyczna przyjaźń między naszymi narodami".

"Wiem też jednak, że musimy się zgodzić na współpracę dla zapewnienia nasze wspólnej przyszłości i trwałości zasad demokratycznych w obu krajach. Jako ambasador cieszę się na pogłębienie współpracy miedzy naszymi krajami i wzmocnienie więzi między Polakami i Amerykanami" – powiedział.

We wtorek w Belwederze odbyła się ceremonia złożenia przez ambasadorów listów uwierzytelniających prezydentowi. Wśród akredytowanych był Mark Brzezinski, odznaczony w 2009 r. za zasługi dla Polski Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi RP. Ambasadora USA w Polsce nie było od początku 2021 r. 25 grudnia 2020 r., w związku z wygraną w wyborach prezydenckich w USA Joe’ego Bidena, rezygnację z funkcji ambasadora w Polsce złożyła Georgette Mosbacher. Od tamtej pory placówką w Warszawie kierował zastępca szefa misji Bix Aliu.(PAP)

mar/