Kliczko do mieszkańców stolicy: nie korzystajcie z mostów na Dnieprze. Wojsko strzela aby zabić
Mer Kijowa Witalij Kliczko zaapelował w sobotę do biznesu, by okazał pomoc mieszkańcom przebywającym w szpitalach i schronach i wsparł ich żywnością i lekami.
"Apeluję do biznesu, bo miasto robi dziś wszystko, co może - wesprzyjcie kijowian produktami żywnościowymi, wodą, rzeczami pierwszej potrzeby" - powiedział Kliczko.
Wyjaśnił, że pomocy potrzebują pacjenci w szpitalach, ludzie znajdujący się w schronach i na stacjach metra. Dodał, że pomoc potrzebna jest też tym, którzy walczą.
"Rosyjskie grupy dywersyjno-zwiadowcze próbują lądować w lewobrzeżnej części Kijowa. Ukraińskie wojsko kontroluje wszystkie mosty w stolicy i będzie strzelać, aby zabić do wszystkich celów, które będą próbowały przekroczyć mosty w kierunku prawego brzegu Dniepru" - oświadczył Kliczko, cytowany przez portal RBK.
"Metro w Kijowie przestało przewozić pasażerów i będzie obecnie funkcjonować jako schron"
Metro w Kijowie przestało przewozić pasażerów i będzie obecnie funkcjonować jako schron – poinformował Kliczko.
Zaapelował również do mieszkańców, by pozostali w domach lub w schronach. „Nie wychodźcie i nie wyjeżdżajcie do miasta. Z domu wychodźcie tylko wtedy, kiedy musicie udać się do schronów” – napisał Kliczko w Telegramie.
Ustawiamy punkty kontrolne w stolicy, więc ruch w mieście będzie ograniczony i utrudniony; naziemny transport publiczny działa w skali potrzebnej do przewozu pracowników infrastruktury krytycznej - oświadczył.
"Wojsko, policja, gwardia narodowa, obrona terytorialna i bataliony ochotnicze chronią nasze miasto. Ustawiamy punkty kontrolne w stolicy, więc ruch ograniczony i utrudniony" - tłumaczył Kliczko.
"Wszystkie obiekty infrastruktury krytycznej działają, transport publiczny działa w ilości wystarczającej do transportu pracowników infrastruktury krytycznej w mieście, metro działa, z wyjątkiem linii Browarśkiej, ale stacje są dostępne jako schrony" – dodał mer.
"W Kijowie działają grupy dywersyjne, a w strzelaninach ulicznych rannych zostało 35 osób, w tym dwoje dzieci"
Wcześniej Kliczko poinformował na Telegramie, że w Kijowie działają grupy dywersyjne, a w strzelaninach ulicznych rannych zostało 35 osób, w tym dwoje dzieci.
Klitschko oznajmia, że w wyparciu rus z Kijowa pomogli cywile, którym dano broń.
— ZajętoMojeNicki (@ZajetoMojeNicki) February 26, 2022
U nas, z władzy na władzę, coraz ostrzejszy zakaz. https://t.co/f6z6UGqu4z
Ponadto, w czasie porannego ostrzału pocisk trafił w wielopiętrowy budynek mieszkalny na Prospekcie Łobanowskiego w Kijowie – podała agencja Interfax-Ukraina. Ze wstępnych ustaleń wynika, że nie ma ofiar śmiertelnych i rannych.
Agencja informowała również o wysadzeniu mostu w rejonie wsi Stojanka 5 km na zachód od Kijowa. "Przejazd w kierunku Żytomierza jest niemożliwy" – podał Interfax-Ukraina, powołując się na deputowanego Ołeksija Honczarenkę.
Informacja pojawiła się także w sieciach społecznościowych. (PAP)
dsk/