Dr Bryc: Ukraina, aby cokolwiek osiągnąć w negocjacjach, musi doprowadzić do zwycięstwa militarnego

2022-04-05 06:17 aktualizacja: 2022-04-05, 10:21
Fot. OLEKSANDR RATUSHNIAK PAP/EPA
Fot. OLEKSANDR RATUSHNIAK PAP/EPA
Wojna na Ukrainie może być długim, nierozwiązywalnym przez dekady konfliktem — powiedziała PAP dr Agnieszka Bryc, ekspertka ds. wschodnich z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukraina ma w jej ocenie świadomość, że aby cokolwiek osiągnąć w negocjacjach musi doprowadzić do zwycięstwa militarnego.

Polska Agencja Prasowa: Na jakim etapie wojny jesteśmy? Czy to wstęp do długiego, wieloletniego konfliktu? A może Władimir Putin, po niepowodzeniu blitzkriegu, będzie szukał pierwszego - nawet najmniejszego sukcesu na froncie - aby z tej wojny się wycofać?

Agnieszka Bryc: Możemy mieć do czynienia z rozmowami, które zaczną być tak zaawansowane, że pokój będzie na wyciągnięcie ręki, a Zachód będzie gotowy znieść sankcje. Wówczas Rosja, Ukraina i Zachód zalegalizują jakieś porozumienie. To jedna opcja. Sam konflikt nie skończy się szybko, ale wyjdziemy z fazy stricte militarnej i przejdziemy do rozmów pokojowych z ewentualnymi incydentami militarnymi.

PAP: A drugi scenariusz?

A.B.: To przegrupowanie rosyjskich sił, odstąpienie od Kijowa, postawienie na okopanie się w Donbasie i wybicie sobie drogi do części wschodniej i południowej Ukrainy. Prezydent Rosji będzie chciał osiągnąć cele bez względu na koszty. Kalkulacja Putina mogłaby w tym wariancie być taka: Zachód jest twardy, ale można go powoli rozmiękczać. Już są przygotowania czynione do tego, aby Chersoń stał się kolejną republiką ludową w regionie. Rosjanie stworzą kolejne republiki ludowe i będą chcieli negocjować. To będą negocjacje jeszcze trudniejsze dla Ukrainy, bo nie będzie chodziło tylko o Donbas i Krym. To może być długi konflikt, na dekady nierozwiązywalny. Zachód może się wówczas do tego konfliktu — niestety — przyzwyczaić i zobojętnieć.

PAP: Który z zarysowanych wyżej przez panią scenariuszy wydaje się obecnie bardziej realny?

A.B.: Niestety ten pesymistyczny, czyli drugi...

PAP: Jakie jest myślenie geostrategiczne Ukraińców. Jaki jest wariant maksymalny — w krótkim i średnim okresie — dla prezydenta Wołodymyra Zełenskiego? I jaki próg zawarcia jakiegoś porozumienia z Rosją?

A.B.: Zełenski w wywiadzie dla mediów rosyjskich najpełniej wyłożył ukraińską ofertę negocjacyjną. Wskazał, że Ukraina jest gotowa rozmawiać, jeżeli Rosjanie wycofają swoje wojska do linii takiej, na jakiej było przed 24 lutego. Wycofanie wojsk agresora to punkt numer 1. Ukraina może podjąć dyskusję o Donbasie, ale wszelkie propozycje muszą być zatwierdzone przez referendum. Ono nie może być przeprowadzane pod lufami karabinów żołnierzy rosyjskich.

Ukraina domaga się gwarancji bezpieczeństwa, jeżeli ma spełnić jedno z żądań rosyjskich — statusu państwa neutralnego. Pytanie, jak obie strony tę neutralność postrzegają. Nie sądzę, aby Ukraina była skłonna rozmawiać o przyszłości swojej armii — przetestowanej w boju. Naród uznałby przyjęcie większości warunków rosyjskich za kapitulację. To obecnie najlepiej ostrzelana armia w Europie, o morale imponującym reszcie zachodniego świata.

Dr hab. Agnieszka Bryc specjalizuje się w problematyce polityki zagranicznej Rosji oraz państw poradzieckich, a także teorii stosunków międzynarodowych. Autorka licznych opracowań na ten temat, m.in. "Cele polityki zagranicznej Federacji Rosyjskiej", "Rosja w XXI wieku: gracz światowy czy koniec gry", "Bezpieczeństwo obszaru poradzieckiego".

Rozmawiał Tomasz Więcławski

dsk/