O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Uroczystości pogrzebowe pierwszego przywódcy niepodległej Białorusi. Prezydent: dla Polaków pozostanie przyjacielem

W mińskiej archikatedrze rozpoczęła się w sobotę msza pogrzebowa Stanisława Szuszkiewicza, byłego przewodniczącego parlamentu, który w 1991 r. podpisał w imieniu Białorusi porozumienie o rozwiązaniu ZSRR. „Pokojowe rozwiązanie ZSRR” uważał za swój największy sukces.

Stanisław Szuszkiewicz. Fot. PAP/Paweł Kula
Stanisław Szuszkiewicz. Fot. PAP/Paweł Kula

Szuszkiewicz zostanie pochowany według obrządku katolickiego. Uroczystości w mińskiej katedrze zgromadziły kilkaset osób. Mszę pogrzebową odprawia zwierzchnik białoruskich katolików arcybiskup Józef Staniewski.

Polskę reprezentuje delegacja z ambasadorem Arturem Michalskim, który od jesieni 2020 r. przebywa na konsultacjach w Polsce. Władze Białorusi wydały zgodę na jego przybycie na pogrzeb.

Michalskiemu towarzyszy 90-letnia prof. Elżbieta Smułkowa, pierwsza ambasador RP na Białorusi, a także Marek Ziółkowski, były wiceminister spraw zagranicznych i dyplomaci z ambasady RP w Mińsku.

Od piątkowego wieczoru trumna z ciałem Szuszkiewicza była wystawiona w katedrze, gdzie mogli go pożegnać Białorusini. Przed rozpoczęciem mszy kolejka przed katedrą ciągnęła się na kilkadziesiąt metrów.

Po zakończeniu uroczystości żałobnych w kościele archikatedralnym polityk zostanie pochowany na cmentarzu Wschodnim w Mińsku. Nie wiadomo, czy będzie to pogrzeb z honorami – nie było żadnych zapowiedzi władz w tej sprawie. Również w kościele nie widać w sobotę przedstawicieli delegacji państwa białoruskiego.

Stanisław Szuszkiewicz pod koniec kwietnia trafił na intensywną terapię w związku z następstwami infekcji Covid-19. Zmarł 3 maja.

Prezydent: dla Polaków pozostanie przyjacielem

„Dla Polaków pozostanie przyjacielem, który wysoko cenił wartość naszego polsko-białoruskiego dobrego sąsiedztwa, wyrastającego z wielowiekowej wspólnoty dziejów” – napisał Andrzej Duda, wyrażając nadzieję, że jego „dziedzictwo nie zginie i doczekamy czasu, kiedy jego imię nosić będą ulice białoruskich miast”.

Prezydent RP nazwał Szuszkiewicza „świadkiem i współautorem wielkich przemian historycznych, które kierowały Białoruś na drogę niepodległości i demokracji oraz dobrosąsiedzkiej współpracy”.

„Był także sygnatariuszem porozumienia o rozwiązaniu Związku Sowieckiego – aktu będącego największym pokojowym sukcesem geopolitycznym w XX wieku”.

„Rozumiemy i szanujemy wartość niepodległego państwa białoruskiego oraz znaczenie tożsamości i języka naszych drogich przyjaciół - Białorusinów” – podkreślił Duda w liście odczytanym przez ambasadora RP Artura Michalskiego.

Szuszkiewicz należał do grona oponentów Alaksandra Łukaszenki

Szuszkiewicz należał do grona oponentów Alaksandra Łukaszenki – obecnie w prorządowych sieciach społecznościowych publikowane są krytyczne i niewyszukane komentarze na jego temat. Z kolei kręgi niezależne określają go jako „całkowite przeciwieństwo Łukaszenki”, który rządzi Białorusią nieprzerwanie od 1994 r. Mówią również o „straconej szansie”. Szuszkiewicz startował w 1994 r. w wyborach prezydenckich, zdobył wówczas niecałe 10 proc. głosów.

Urodził się 15 grudnia 1934 r. w Mińsku. W tym mieście skończył studia fizyczno-matematyczne na Białoruskim Uniwersytecie Państwowym. W 1973 r. otrzymał tytuł profesorski. W politykę zaangażował się dopiero po katastrofie elektrowni atomowej w Czarnobylu. Jako naukowiec informował o zagrożeniach wynikających z tego wybuchu i pracował nad ograniczeniem jego skutków. W 1990 r. został delegatem Zjazdu Deputowanych Ludowych ZSRR i wkrótce potem deputowanym Rady Najwyższej Białorusi.

W 1991 r., już jako przewodniczący Rady Najwyższej, doprowadził do spotkania w rezydencji Wiskule w Puszczy Białowieskiej z przywódcami Rosji i Ukrainy, Borysem Jelcynem i Leonidem Krawczukem, i wraz z nimi podpisał 8 grudnia porozumienie o rozwiązaniu ZSRR i utworzeniu Wspólnoty Niepodległych Państw. Dzięki temu porozumieniu Białoruś oraz inne republiki radzieckie stały się niepodległymi państwami.

W rozmowie z PAP w 2016 r., wspominając tamte wydarzenia, Szuszkiewicz ocenił, że wobec osłabienia władz w Moskwie, puczu sierpniowego w 1991 r. „Michaił Gorbaczow i jego otoczenie nie byli już w stanie kierować państwem”.

„Gdy podpisywaliśmy porozumienia białowieskie, Związek Radziecki już nie istniał. Wydarzenia 8 grudnia były tylko konstatacją tego faktu” – mówił Szuszkiewicz.

Polityk powiedział wówczas, że likwidację ZSRR drogą pokojową uważa za swój największy życiowy sukces, podobnie jak decyzję o bezwarunkowym wycofaniu z terytorium Białorusi broni jądrowej.

Z Mińska Justyna Prus (PAP)

dsk/

Zobacz także

  • Liderka białoruskich sił demokratycznych na emigracji, przewodnicząca Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego Białorusi Swiatłana Cichanouska (2P) oraz zastępca przewodniczącej Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego Białorusi, szef Narodowego Zarządu Antykryzysowego Paweł Łatuszka (P). Fot. PAP/Leszek Szymański
    Liderka białoruskich sił demokratycznych na emigracji, przewodnicząca Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego Białorusi Swiatłana Cichanouska (2P) oraz zastępca przewodniczącej Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego Białorusi, szef Narodowego Zarządu Antykryzysowego Paweł Łatuszka (P). Fot. PAP/Leszek Szymański

    Cichanouska w Dniu Wolności: bez wolnej Białorusi nie będzie bezpiecznej Polski

  • Kim Dzong Un i Alaksandr Łukaszenka w Pjongjangu Fot. PAP/EPA/KCNA
    Kim Dzong Un i Alaksandr Łukaszenka w Pjongjangu Fot. PAP/EPA/KCNA

    Wizyta Łukaszenki w Pjongjangu okraszona prezentami: na wypadek pojawienia się wrogów

  • Kim Dzong Un i Alaksandr Łukaszenka w Pjongjangu Fot. PAP/EPA/KCNA
    Kim Dzong Un i Alaksandr Łukaszenka w Pjongjangu Fot. PAP/EPA/KCNA

    „Fundamentalnie nowy etap”. Łukaszenka i Kim podpisali traktat o współpracy

  • Radosław Sikorski. Fot. PAP/Albert Zawada
    Radosław Sikorski. Fot. PAP/Albert Zawada

    Sikorski: każdy polski rząd zrobi, co w jego mocy, żeby doszło do uwolnienia Andrzeja Poczobuta

Serwisy ogólnodostępne PAP