O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Nowaczyk: przeprowadzone symulacje dowodzą wybuchu w skrzydle tupolewa

Konkluzja, że skrzydło Tu-154, który rozbił się w Smoleńsku, zostało rozerwane przez eksplozję, opiera się na symulacji i trójwymiarowym modelu – powiedział w środę p.o. przewodniczącego podkomisji smoleńskiej Kazimierz Nowaczyk.

Warszawa, 07.12.2017. Przewodniczący Podkomisji do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego dr inż. Kazimierz Nowaczyk podczas posiedzenia sejmowej komisji obrony narodowej, 7 bm. W trakcie obrad ma zostać przedstawiona informacja ministra obrony narodowej na temat prac komisji badającej wypadek lotniczy w Smoleńsku i na temat działań podejmowanych w celu wszczęcia międzynarodowego śledztwa w sprawie katastrofy. (nlat/cat)  Archiwum PAP/Paweł Supernak
Archiwum PAP/Paweł Supernak / Warszawa, 07.12.2017. Przewodniczący Podkomisji do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego dr inż. Kazimierz Nowaczyk podczas posiedzenia sejmowej komisji obrony narodowej, 7 bm. W trakcie obrad ma zostać przedstawiona informacja ministra obrony narodowej na temat prac komisji badającej wypadek lotniczy w Smoleńsku i na temat działań podejmowanych w celu wszczęcia międzynarodowego śledztwa w sprawie katastrofy. (nlat/cat) Archiwum PAP/Paweł Supernak

Działająca przy MON podkomisja poinformowała, że w środę na plenarnym posiedzeniu podkomisji jej ekspert Frank Taylor stwierdził, iż lewe skrzydło samolotu „zostało zniszczone w wyniku eksplozji wewnętrznej"; w skrzydle i centropłacie było kilka źródeł eksplozji, co potwierdza analiza sposobu, w jaki drzwi samolotu wbiły się w ziemię, a "brzoza nie miała wpływu na pierwotne zniszczenie skrzydła".

Nowaczyk powiedział w TVP Info, że Taylor uznał nie tylko wyniki ekspertyz podkomisji, ale także zastosowaną metodę. Polegała ona – dodał Nowaczyk – na analizie kilkudziesięciu tysięcy zdjęć i sporządzeniu trójwymiarowego modelu.

"Został zrobiony 3D model przełomu skrzydła i model pierwszej części, która powinna uderzyć w brzozę, to są tzw. sloty czyli wysunięta część skrzydła" – powiedział p. o. szefa podkomisji.

Dodał, że analizowano kierunki wygięć, miejsca, skąd pochodziło źródło energii i co powodowało zmiany kształtu części samolotu, a rekonstrukcja skrzydła pozwoliła stwierdzić sposób, w jaki skrzydło zostało zniszczone.

"Ono zostało zniszczone eksplozjami, wewnętrznie rozerwane, model 3D pokazuje, w jaki to sposób się stało" – powiedział.

Wyraził też opinię, że za eksplozją przemawiają kąt i głębokość, na jaką wbiły się w ziemię drzwi samolotu.

Jak mówił, konkluzje tę osiągnięto "przy pomocy symulacji zrobionej przez jeden z najlepszych ośrodków na świecie, który ma amerykańskie certyfikaty, wszystkie takie rzeczy". "Stwierdzono w sposób absolutnie jednoznaczny, że one musiały być wbite z prędkością przynajmniej stu metrów na sekundę (…) podczas kiedy samolot opadał z prędkością 12 m/s. Oznacza to tylko i wyłącznie jedną rzecz – musiała im być dostarczona dodatkowa energia, nie ma możliwości, żeby drzwi same przyspieszyły do takiej prędkości" - mówił Nowaczyk.

W TVP Info pokazano też fragment filmu, w którym Taylor wyznaje, że nie miał wątpliwości, iż w samolocie doszło do eksplozji.

Jak podała w środę podkomisja, wnioski przyjęte przez jej członków „stanowią jedną z kluczowych konkluzji raportu technicznego". W poniedziałek minister obrony Antoni Macierewicz wyraził przekonanie, że raport będzie gotowy w kwietniu, w ósmą rocznicę katastrofy.

10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku w katastrofie samolotu Tu-154 wiozącego delegację na obchody katyńskie zginęło 96 osób, wśród nich prezydent Lech Kaczyński i najwyżsi dowódcy.

W latach 2010-11 katastrofę smoleńską zbadała Komisja Badania Wypadków Lotniczych, której przewodniczył ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller. W opublikowanym w lipcu 2011 r. raporcie komisja Millera stwierdziła, że przyczyną katastrofy było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, a w konsekwencji zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji maszyny. Komisja wskazała też na nieprawidłową pracę rosyjskich kontrolerów. Podkreślała, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.

Powołana w lutym 2016 r. przez Macierewicza podkomisja do ponownego zbadania katastrofy, przedstawiła swoje wnioski 10 kwietnia ub. r. Według podkomisji samolot został rozerwany eksplozjami w kadłubie, centropłacie i skrzydłach, a destrukcja lewego skrzydła rozpoczęła się jeszcze przed przelotem nad brzozą.

Zdaniem Macierewicza instytucje państwowe, które wcześniej badały katastrofę smoleńską, nie dopełniły podstawowych obowiązków, a decyzje w tej sprawie miały charakter polityczny. (PAP)

brw/ jbp/

Tematy

Zobacz także

  • Pokaz sprzętu oraz uzbrojenia baterii Patriot. Fot. PAP/Jakub Kamiński
    Pokaz sprzętu oraz uzbrojenia baterii Patriot. Fot. PAP/Jakub Kamiński

    Szef MON: nie planujemy nigdzie przemieszczać naszych baterii Patriot

  • Wojciech Skurkiewicz. Fot. PAP/Rafał Guz
    Wojciech Skurkiewicz. Fot. PAP/Rafał Guz

    Wojciech Skurkiewicz: dobrze, że prezydent Nawrocki uczestniczył w konferencji CPAC

  • Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski (C), wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk (P) i minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki (L) podczas wspólnej konferencji prasowej. Fot. PAP/Marcin Obara
    Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski (C), wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk (P) i minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki (L) podczas wspólnej konferencji prasowej. Fot. PAP/Marcin Obara

    Szef MSZ: wszystkie projekty, które mają być sfinansowane z SAFE, są wykreowane przez WP i MON

  • Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/	Darek Delmanowicz
    Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/ Darek Delmanowicz

    Nowe jednostki rakietowe w Polsce. W Gostyninie pod Płockiem i w Łowiczu

Serwisy ogólnodostępne PAP