Nawalny potwierdza, że został przeniesiony do kolonii karnej o zaostrzonym rygorze

2022-06-15 18:51 aktualizacja: 2022-06-16, 10:02
Aleksiej Nawalny na ekranie monitora z kolonii karnej nr 2 (IK-2) w mieście Pokrow podczas rozprawy w moskiewskim sądzie miejskim. Fot. YURI KOCHETKOV PAP/EPA
Aleksiej Nawalny na ekranie monitora z kolonii karnej nr 2 (IK-2) w mieście Pokrow podczas rozprawy w moskiewskim sądzie miejskim. Fot. YURI KOCHETKOV PAP/EPA
Lider rosyjskiej opozycji Aleksiej Nawalny poinformował w środę na Instagramie, że został przeniesiony do kolonii karnej o zaostrzonym rygorze, znajdującej się w Mieliechowie w obwodzie włodzimierskim. To więzienie mające opinię jednego z najbardziej przerażających w Rosji.

Wybrane wydarzenia z życia Aleksieja Nawalnego. Autorzy:  Maciej Zieliński , Maria Samczuk

"Witam wszystkich z więzienia o zaostrzonym rygorze. Wczoraj (wtorek) zostałem przeniesiony do IK-6 Mieliechowo, obiektu położonego około 250 km na wschód od Moskwy" - napisał Nawalny na Instagramie.

 

Znajdująca się w pobliżu miasta Włodzimierz kolonia karna w Mieliechowie była przedmiotem licznych dziennikarskich śledztw w związku z oskarżeniami o złe traktowanie więźniów. Rzeczniczka Nawalnego Kira Jarmysz mówiła w maju, że to więzienie jest "jednym z najbardziej przerażających w Rosji" i utrzymywała, że "więźniowie są tam torturowani i zabijani".

Skazany za rzekome defraudacje finansowe

Nawalny, skazany za rzekome defraudacje finansowe, przebywał w kolonii karnej w mieście Pokrow w obwodzie włodzimierskim na mocy wyroku z 2014 roku, który został odwieszony w lutym 2021 roku po powrocie opozycjonisty z Niemiec, gdzie leczył się po próbie otrucia. Zdaniem Nawalnego zamach na jego życie został zorganizowany przez rosyjskie służby specjalne. Kreml zaprzecza tym oskarżeniom.

W marcu opozycjonista usłyszał kolejny wyrok - dziewięć lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze na podstawie oskarżeń o defraudację i obrazę sądu. Nawalnemu nakazano również zapłacenie grzywny w wysokości 1,2 mln rubli (ok. 11,5 tys. USD).

31 maja polityk został oskarżony w kolejnej sprawie karnej, dotyczącej "tworzenia organizacji ekstremistycznej i podżegania do nienawiści wobec władz". W przypadku uznania opozycjonisty za winnego, grozi mu do 15 lat więzienia. (PAP)

mj/