Premier: Tusk jest  leniwy i niewiarygodny. Trzeba ciężko pracować, aby obniżać podatki, walczyć z inflacją

2022-07-02 17:00 aktualizacja: 2022-07-03, 08:39
Mateusz MOrawiecki w Tczewie,  Fot. PAP/Marcin Gadomski
Mateusz MOrawiecki w Tczewie, Fot. PAP/Marcin Gadomski
Szef PO Donald Tusk w czasie kiedy był premierem, często kończył pracę już w czwartek, jest leniwy i zupełnie niewiarygodny - powiedział w sobotę w Tczewie premier Mateusz Morawiecki. Przekonywał, że PiS równa się wiarygodność, skuteczność i sprawczość.

Morawiecki w sobotę podczas konferencji w Tczewie odniósł się do pracy szefa Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska w czasach, gdy ten był premierem. "Bardzo często przyjeżdżał do pracy w poniedziałek, często po południu, a wyjeżdżał już w czwartek" - powiedział premier, powołując się na informacje przekazane przez pracowników swojej kancelarii, którzy wcześniej pracowali z Tuskiem.

"Wyjazdy już w czwartek, piątek rano do Gdańska, są na to dowody panie Tusk" - zaznaczył. "Tusk znaczy bieda, Tusk równa się lenistwo i niestety zerowa wiarygodność tego co on robi" - dodał.

Morawiecki przypominał również, że Donald Tusk zapomniał, gdy praca Polaków kosztowała 4 albo 5 złotych oraz, że za rządów PO podniesiono wiek emerytalny i podatki. Premier dodał też, że od piątku są obniżone podatki.

"PiS równa się wiarygodność, PiS równa się skuteczność i sprawczość" - przekonywał szef rządu i dodał, że Tusk "znaczy też zerowa wiarygodność" byłego szefa rządu PO.

Morawiecki powiedział, że podejrzewa, że gdyby "Tusk został dyrektorem fabryki np. Toyoty w Japonii, to po miesiącu fabryka by splajtowała". Zaznaczył, że "trzeba ciężko pracować, aby obniżać podatki, walczyć z inflacją". Dodał, że nie mówi, iż "wszystko jest idealnie", a "bardzo wiele rzeczy trzeba zmienić, naprawić".

Premier podkreślił, że rząd będzie prowadził walkę z inflacją, tak, aby "w ciągu najbliższych miesięcy była w trendzie spadkowym i jest na to duża szansa". Przypomniał o obniżce przez rząd podatku VAT na żywność, "aby była tańsza", choć - jak zaznaczył - "cały czas jest za droga".

Morawiecki przypomniał również tzw. doktrynę Neumanna i słowa byłego szefa klubu PO-KO Sławomira Neumanna. "Sądy dzisiaj, ja Ci gwarantuje - mówi pan Neumann - najlepszy przyjaciel pana Tuska - nie rozstrzygną żadnej sprawy, przed wyborami, żadnej" - zacytował Morawiecki.

Przytoczył także prowokacje dziennikarską z 2012 roku, kiedy "dziennikarz zadzwonił do sądu podając się za pracownika kancelarii Tuska i sędzia obiecał skierowanie sprawy do odpowiedniej osoby". Morawiecki zaznaczył, że trzeba było przypomnieć te "dwie doktryny". "Inaczej bylibyśmy niekompletni w przedstawianiu tego obrazu" - dodał. (PAP)

"Gdyby nie obniżki podatków, litr paliwa byłoby droższy o 80 groszy"

"Nasze obniżki akcyzy i VAT-u obniżyły koszt paliwa o około 80 groszy. Dzisiaj paliwo byłoby droższe o około 80 groszy" - powiedział Morawiecki odpowiadając na pytanie o działania rządu w celu ograniczenia wzrostu cen.

Morawiecki przypomniał, że aby ograniczyć skutki wzrostu cen dla społeczeństwa, na zdecydowaną większość produktów żywnościowych VAT został obniżony do zera, ponadto obniżony został VAT na gaz, VAT i akcyza na energię elektryczną i VAT na energię cieplną.

"Obniżyliśmy również VAT na nawozy, po to żeby chleb był tańszy, bo wysokie ceny nawozów przekładają się na wysokie koszty produkcji zbożowej" - powiedział premier.

"Mało tego, na te same nawozy zdecydowaliśmy się również przekazać dopłatę 500 zł do hektara użytków rolnych i 250 zł do hektara pastwisk i łąk, po to żeby obniżyć za parę miesięcy koszty zbiorów, koszty zbóż" - stwierdził Morawiecki.

Premier poinformował, że koszt tych działań to około 30 mld zł.

Szef rządu poinformował ponadto, że dzięki wprowadzonej 1 lipca obniżce podatku PIT z 17 proc do 12 proc. i podniesiono kwotę wolną od podatku do 30 tys. zł.

"Te dwie zmiany pozostawiły w portfelach Polaków około 33 mld zł. (...) Warto sobie policzyć ile to jest środków po to, żeby w portfelach Polaków było więcej pieniędzy, żeby ten więcej netto pieniędzy wyrównało choć trochę, choć częściowo rzeczywiście zbyt wysokie ceny" - powiedział premier.

Konferencję prasową premiera Mateusza Morawieckiego poprzedziło złożenie kwiatów przed pomnikiem żołnierzy 2 Batalionu Strzelców, obrońców mostu na Wiśle, polskich celników i kolejarzy, którzy walczyli w Tczewie. W spotkaniu nad Wisłą brali też m.in. udział wojewoda pomorski Dariusz Drelich oraz prezydent Tczewa Mirosław Pobłocki. (PAP)

Autorzy: Adrian Kowarzyk, Krzysztof Wójcik, Łukasz Pawłowski

kw/