Ojciec znęcał się nad niemowlęciem. Ziobro chce surowszej kary

2022-07-07 07:55 aktualizacja: 2022-07-07, 12:45
Grafika ilustracyjna/ Fot. Pixabay
Grafika ilustracyjna/ Fot. Pixabay
Surowszej kary domaga się prokurator generalny Zbigniew Ziobro dla Daniela G., skazanego na 15 lat więzienia za brutalne znęcanie się nad nowo narodzonym synkiem i dwukrotną próbę doprowadzenia do śmierci niemowlęcia. Do Sądu Najwyższego trafiła właśnie kasacja w tej sprawie.

Jak ustaliła Polska Agencja Prasowa w Prokuraturze Krajowej, w skardze kasacyjnej prokurator generalny uznał wyrok za rażąco łagodny, wniósł o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Chodzi o dramat dziecka, który rozpoczął się tuż po narodzeniu w lipcu 2018 r. Jego biologiczny ojciec, 31-letni wówczas operator koparki Daniel G., szczególnie okrutnie znęcał się nad chłopcem. Jak ustalono, mężczyzna dwukrotnie usiłował doprowadzić do śmierci synka. Za pierwszym razem sprawca rzucił z całą siłą dzieckiem o podłogę. Innym razem uderzał synka wielokrotnie twardym narzędziem w głowę powodując rozległe obrażenia.

Podczas postępowania sprawca mówił, że w ten sposób chciał zapewnić sobie "bezstresową opiekę nad dzieckiem" i "uciszyć" jego płacz. Jak podali śledczy, tylko przypadek sprawił, że dziecko nie zmarło. Do rodziny przyszedł bowiem z niezapowiedzianą wizytą kontrolną pracownik socjalny, który zauważył obrażenia chłopca i wezwał pogotowie.

W czerwcu 2020 r. Sąd Okręgowy Warszawa – Praga uznał Daniela G. winnym znęcania się ze szczególnym okrucieństwem i skazał go za to na 15 lat więzienia, pozbawił go praw publicznych na 5 lat i nakazał zapłacenie 30 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonego syna.

Po apelacji warszawski sąd apelacyjny orzekł, że mężczyzna znęcał się nad dzieckiem i dwukrotnie usiłował zabić syna. Mimo rozszerzenia kwalifikacji prawnej czynu sąd ten nie zmienił jednak wymiaru orzeczonej kary.

Od tego wyroku prokurator generalny skierował do SN skargę kasacyjną, w której wniósł o uchylenie części orzeczenia dotyczącego wymiaru kary. Jego zdaniem doszło do rażącej niewspółmierności kary. Jak podkreślił, zbrodnia zabójstwa ma zdecydowanie większy ciężar gatunkowy niż zbrodnia spowodowania ciężkiego uszkodzenia ciała.

"Chociaż Sąd Apelacyjny zauważył, że działanie oskarżonego i wynikające z niego skutki, zestawione z przewagą fizyczną sprawcy nad ofiarą i cechami osobowości napastnika przemawiają nad ustaleniem, iż mógł on przewidzieć i godził się na pozbawienie życia swego synka, to jednak nie znalazło to odzwierciedlenia w wymiarze kary" - zaznaczono w skardze.

Jak zaznaczył prokurator, przestępstwo zostało popełnione na szkodę małoletniego, nieporadnego ze względu na wiek, co - jego zdaniem - rzutuje nie tylko na stopień społecznej szkodliwości czynu, ale stanowi szczególną dyrektywę sądowego wymiaru kary i jest okolicznością obciążającą.

W kasacji wskazano, że postulowana kara 25 lat więzienia była całkowicie adekwatna do wysokiego stopnia winy i społecznej szkodliwości popełnionego czynu. Zdaniem prokuratury w tym przypadku tylko kara o charakterze eliminacyjnym spełni swoje cele.

W skardze zaznaczono także, że Daniel G. znęcał się nad synkiem praktycznie od dnia jego narodzin i to w wyniku zdecydowanie nagannej i błahej motywacji, jaką był m.in. płacz dziecka. Zwrócono też uwagę, że mężczyzna nie udzielił pomocy cierpiącemu chłopcu i co więcej odwodził matkę dziecka od wezwania pomocy lekarskiej.

autor: Mateusz Mikowski

an/