Sprawa porwania 14-latki z Poznania. Prokuratura skierowała do sądu wnioski o pozbawienie Pauliny K. władzy rodzicielskiej

2022-07-27 14:57 aktualizacja: 2022-07-27, 18:00
Fot. PAP/Leszek Szymański
Fot. PAP/Leszek Szymański
Prokuratura skierowała w środę do sądu wnioski o pozbawienie 39-letniej Pauliny K. władzy rodzicielskiej nad trojgiem małoletnich dzieci – powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Kobieta jest podejrzana m.in. o uprowadzenie nastolatki. "Działała ze szczególnym okrucieństwem".

39-letnia Paulina K. ma troje niepełnoletnich dzieci: w wieku 16 i 7 lat, a także 13-latkę, która brała udział w tym zdarzeniu i została w tej sprawie zatrzymana.

W środę po południu rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak poinformował PAP, że „w dniu dzisiejszym do sądu zostały skierowane wnioski o pozbawienie podejrzanej Pauliny K. władzy rodzicielskiej nad trojgiem małoletnich dzieci”.

Postępowanie w sprawie pozbawienia 39-letniej Pauliny K. władzy rodzicielskiej wszczął także już z urzędu Sąd Rejonowy Poznań Stare Miasto w Poznaniu.

39-letnia Paulina K. jest podejrzana m.in. o uprowadzenie ze szczególnym okrucieństwem nastolatki. Do zdarzenia doszło w miniony piątek. Matka 14-latki zgłosiła się na komisariat i powiedziała, że jej córka została zabrana samochodem spod jednego z marketów znajdujących się na osiedlu Przyjaźni na poznańskich Winogradach. Po około dwóch godzinach poszukiwań 14-latkę odnaleziono w Złotnikach koło Poznania.

Zarzuty

39-letniej kobiecie i 17-latkowi przedstawiono zarzuty m.in. uprowadzenia i pozbawienia wolności małoletniej oraz zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem i utrwalania treści pornograficznych z przebiegu tego zdarzenia. Grozi im do 15 lat więzienia. W poniedziałek kobieta i 17-latek zostali tymczasowo aresztowani. Małoletni w wieku 13 i 14 lat, którzy także uczestniczyli w tym zdarzeniu, zostali odizolowani i przebywają w schroniskach dla nieletnich. Decyzję o ich dalszym losie podejmie sąd rodzinny.

Motywem działań podejrzanych "był rzekomy dług za e-papierosa – 20 zł"

Jak tłumaczył PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak, motywem działań podejrzanych "był rzekomy dług za e-papierosa – 20 zł". "Córka podejrzanej domagała się zwrotu tych pieniędzy. Dodatkowo podejrzana podczas składania wyjaśnień oświadczyła, że chciała też ukarać tę pokrzywdzoną dziewczynkę - a to ukaranie miało – według podejrzanej – wynikać z tego, że pokrzywdzona dziewczynka nazwała podejrzaną w sposób wulgarny" – powiedział.

Od początku tygodnia lokalne media próbują przedstawić sylwetkę podejrzanej 39-latki. W środę „Gazeta Wyborcza” – powołując się na własne ustalenia i rozmowy z sąsiadami kobiety - podała, że Paulinę K. wychowywała babcia, bo „matkę alkoholiczkę pozbawiono praw rodzicielskich”. „Gdy Paulina miała 12 lat, matka zmarła. Paulina miała już wtedy młodsze rodzeństwo: siostrę i brata. Wiedziała jedynie, że wylądowali w domu dziecka. Już jako dorosła kobieta postawiła ich odnaleźć. Kilka lat temu poprosiła o pomoc telewizję Polsat. W programie 'Interwencja' wyemitowano reportaż z udziałem Pauliny K. Dzięki programowi odnalazła brata” - napisano.

Z kolei według ustaleń dziennikarzy „Super Expressu” Paulina K. mimo 39 lat „zachowywała się jak nastolatka, w jej domu zawsze było dużo młodzieży, a ona nie stroniła od alkoholu. 17-letni Alan, który również brał udział w porwaniu i też trafił za kratki, był w Paulinę wpatrzony”. Według relacji sąsiadów, kobieta „ubierała się w obcisłe sukienki, zachowywała się jak nastolatka, była głośna”. „Wychowywała trójkę dzieci: najstarszy chłopak ma 16 lat, najmłodsze dziecko 7. Mieszkała razem z konkubentem i trzema psami w socjalnym mieszkaniu w centrum Poznania. Lubiła imprezy” – napisano. (PAP)

Autorka: Anna Jowsa

mj/