O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Ludzie wciąż tłumnie gromadzą się, by złożyć hołd Elżbiecie II [GALERIA]

W oczekiwaniu na pogrzeb królowej, który odbędzie się w poniedziałek, Brytyjczycy wciąż tłumnie pojawiają się w miejscach, gdzie mogą złożyć hołd zmarłej Elżbiecie II. Tak jest m.in. w londyńskim Green Parku.

Green Park to jeden z parków królewskich położonych niedaleko Pałacu Buckingham. Fot. PAP/Abaca
Green Park to jeden z parków królewskich położonych niedaleko Pałacu Buckingham. Fot. PAP/Abaca

W piątek po południu wstrzymano możliwość dołączenia do kolejki osób czekających wzdłuż południowego brzegu Tamizy, aby przejść obok trumny z ciałem monarchini w Westminster Hall. Liczy ona już niemal 8 km, a czas oczekiwania to minimum 14 godzin.

Jednak podczas gdy uwaga mediów skupiona jest na kolejce, ludzie gromadzą się też w innych miejscach, gdzie mogą oddać hołd Elżbiecie II.

Tysiące ludzi okazuje swe przywiązanie do zmarłej królowej

Green Park to jeden z parków królewskich położonych niedaleko Pałacu Buckingham. To tutaj tysiące ludzi okazuje swe przywiązanie do zmarłej królowej. I choć można było zakładać, że liczba odwiedzających zmniejszy się po przylocie trumny z ciałem monarchini we wtorek wieczorem, a zwłaszcza po przeniesieniu jej na widok publiczny do Pałacu Westminsterskiego w środę po południu, to nic takiego nie ma miejsca. Wydaje się nawet, że w pobliżu Pałacu Buckingham jest więcej ludzi niż kiedykolwiek.

Park jest też jednym z punktów codziennych wizyt korespondenta PAP. Choć na pozór nie dzieje się tu nic nowego, to można dostrzec subtelne różnice w zachowaniu ludzi, nowe kwiaty, portrety, archiwalne numery gazet, flagi i listy do królowej, a usłyszeć to, co mówią ludzie.

„Mamo, co to za flaga?” – brzmi pytanie młodej kobiety. Wiatr nie oszczędza zawieszonego na drzewie proporca, co może utrudniać jego identyfikację. „To flaga Ukrainy” – przychodzi z pomocą korespondent PAP. „No tak, to Ukraina! Nawet w takich ciężkich dla nich czasach nie zapomnieli o królowej!” – zareagowała kobieta.

W rozmowie z jej matką korespondent PAP poznał rodzinną historię. „Pochodzimy z Kenii, która do lat 60. była przecież kolonią brytyjską. Od kilkudziesięciu lat mieszkamy w Wielkiej Brytanii. A w ogóle to nasi przodkowie pochodzą z Pendżabu w Indiach” – mówi kobieta. „Królowa zebrała tu, w Green Parku, swoich poddanych z całego świata” – dodaje.

Wśród powodzi kwiatów spacerują jednak ludzie nie tylko z krajów, w których brytyjski monarcha jest uznawany za głowę państwa. Korespondent PAP widział też wiele flag polskich. Biorąc pod uwagę, że w Wielkiej Brytanii mieszka około 700 tys. Polaków nie może to dziwić.

Z Londynu Marcin Furdyna (PAP)

gn/

Galeria (5)

  • Fot. 	PAP/Abaca
    1/5

    Fot. PAP/Abaca

  • Fot. PAP/EPA/	YOAN VALAT
    2/5

    Fot. PAP/EPA/ YOAN VALAT

  • Fot. PAP/EPA/	YOAN VALAT
    3/5

    Fot. PAP/EPA/ YOAN VALAT

  • Fot. PAP
    4/5

    Fot. PAP

  • Fot. PAP/EPA/	Joe Giddens
    5/5

    Fot. PAP/EPA/ Joe Giddens

Zobacz także

  • Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. Fot. PAP/	Vladyslav Musiienko
    Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. Fot. PAP/ Vladyslav Musiienko

    Wielka Brytania wzmacnia wsparcie dla Ukrainy. Przekaże 120 tys. dronów

  • Wyspy Czagos. Fot. EPA PHOTO PA FILES/US DEPT OF DEFENSE/HO
    Wyspy Czagos. Fot. EPA PHOTO PA FILES/US DEPT OF DEFENSE/HO

    Wielka Brytania podjęła decyzję w sprawie oddania wysp Czagos Mauritiusowi

  • Steve Reed, minister ds. mieszkalnictwa Wielkiej Brytanii. Fot. PAP/EPA/	ANDY RAIN
    Steve Reed, minister ds. mieszkalnictwa Wielkiej Brytanii. Fot. PAP/EPA/ ANDY RAIN

    Brytyjski minister: nie ma raportów, które potwierdzają, że Iran planuje zaatakować Europę

  • Abbas Aragczi Fot. PAP/EPA/MARTIAL TREZZINI
    Abbas Aragczi Fot. PAP/EPA/MARTIAL TREZZINI

    Iran ostrzegł Wielką Brytanię: będzie to traktowane jako udział w agresji

Serwisy ogólnodostępne PAP