Szefowa MKiŚ: nie zniesiemy embarga na rosyjski węgiel

2022-10-17 06:58 aktualizacja: 2022-10-17, 10:50
Węgiel rosyjski. Fot. PAP/ EPA/MARTIN DIVISEK
Węgiel rosyjski. Fot. PAP/ EPA/MARTIN DIVISEK
Liczymy, że zwiększenie wydobycia węgla oraz stopniowe zmniejszanie zapotrzebowania pozwolą na redukcję zapotrzebowania na węgiel z importu; embarga na rosyjski węgiel nie zniesiemy - powiedziała minister klimatu i środowiska Anna Moskwa w rozmowie z "Polską Metropolią Warszawską".

W opublikowanej w poniedziałek w gazecie "Polska Metropolia Warszawska" rozmowie, Moskwa zapytana została o import węgla i zapotrzebowanie na ten surowiec w Polsce.

"Ceny węgla już spadają, ale trzeba zawsze pamiętać, że węgiel z importu ma w sobie koszt transportu morskiego. (...) To, co robimy w tym roku, na mniejszą skalę, to zwiększenie wydobycia własnego surowca" - powiedziała, podkreślając, że zwiększenie wydobycie nie jest możliwe z dnia na dzień, ale jest to m.in. element przygotowań do kolejnego sezonu grzewczego.

"To jest jedyny sposób, w jaki jesteśmy sobie w stanie poradzić z cenami. Na pewno nie będzie węgla z Rosji, który był tańszy nawet mimo kosztów transportu. Embarga na węgiel z Rosji nie zniesiemy" - oświadczyła.

Moskwa odniosła się również do kwestii programu "Czyste Powietrze", pozwalającego na wymianę źródeł ciepła na niewymagające zużycia węgla - np. pompy ciepła. Jak mówiła, wniosków o dofinansowanie w ramach programu jest coraz więcej. "To też pokazuje, że zużycie węgla w gospodarstwach domowych maleje i będzie malało w kolejnych latach. Zależy nam na tym, żeby ten kierunek był utrzymywany, żeby gospodarstwa korzystały z tego programu, dlatego zwiększyliśmy poziomy wsparcia, wprowadziliśmy też zasadę prefinansowania" - powiedziała.

Szefowa MKiŚ zaznaczyła, że rząd liczy, iż "te dwa procesy - zwiększenie wydobycia i program +Czyste Powietrze+ spowodują, że będziemy potrzebować coraz mniej węgla z importu". "Mamy zabezpieczony gaz, energię - zwiększamy własne wydobycie, a węgiel do gospodarstw domowych jest sukcesywnie sprowadzany" - dodała. Według niej, wczesna decyzja o embargu pozwoliła na wcześniejsze w przygotowanie do zimy i wcześniejsze - w stosunku do innych państw - rozpoczęcie importu węgla.

Pytana o wprowadzenie przepisów liberalizujących zasady budowania farm wiatrowych Moskwa odparła, że ustawa w tej sprawie jest już w Sejmie i "liczymy, że niebawem wejdzie w tryb prac legislacyjnych"; zwróciła również uwagę na możliwości wsparcia budowy instalacji fotowoltaicznych i biogazowni.

Minister klimatu została również zapytana o zabezpieczenie dostaw gazu dla Polski na nadchodzącą zimę. "Dzięki prowadzonej od lat dywersyfikacji jesteśmy absolutnie bezpieczni, nie tylko w perspektywie najbliższej zimy, ale również kolejnych lat" - oświadczyła.

Dodała, że "mamy kontrakty na dostawy ze złóż norweskich - na ponad 6,5 mld metrów sześciennych od 2023. PGNiG zarezerwowało dotychczas 80 proc, przepustowości Baltic Pipe; mamy te pełne magazyny, które aktualnie w ramach testów zmierzających do rozbudowy ich pojemności są wypełnione w 113 proc. pojemności czynnej". Wskazała także m.in. na współpracę z Litwą, posiadającą terminal LNG w Kłajpedzie. "My mamy wszystko gotowe" - oświadczyła.

Pytana o kwestię wprowadzenia unijnego limitu cenowego na gaz, Moskwa wskazała, że obecnie już większość krajów UE jest za takim rozwiązaniem, a blokowane jest ono przede wszystkim przez Niemcy i Holandię.

Jak oceniła, Niemcy mogą obawiać się, że obniżanie cen gazu spowoduje wzrost popytu na gaz, co mogłoby spowodować problemy z dostawami surowca. "Pokazuje to też duży egoizm Niemiec, bo jeżeli wszyscy mówią, że głównym problemem jest cena, a Niemcy mówią: zapłacimy każde pieniądze, żeby kupić gaz", to jest to absolutnie niesolidarna i egoistyczna postawa, którą trudno zrozumieć" - stwierdziła minister klimatu.(PAP)

kgr/

TEMATY: