O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Policjanci, którzy wioząc nastolatki rozbili się radiowozem na drzewie, nie zostali zwieszeni

Pruszkowscy policjanci, którzy zabrali do radiowozu dwie nastolatki i rozbili się na drzewie, nie zostali zawieszeni. Postępowanie dyscyplinarne w tej sprawie prowadzi Wydział Kontroli KSP. "Nasze dalsze decyzje uzależnione są od ustaleń w ramach postępowania dyscyplinarnego i ustaleń prokuratury" - podkreślił rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak.

Radiowóz. Fot. PAP/Łukasz Gągulski
Radiowóz. Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Więcej

Radiowóz policji/zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/darek Delmanowicz
Radiowóz policji/zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/darek Delmanowicz

Wypadek radiowozu z nastolatkami. Dlaczego tam w ogóle były? Jest śledztwo

W środę w mediach pojawiła się informacja, że pruszkowscy policjanci po wypadku wrócili na służbę. Rzecznik KSP w rozmowie z PAP dodał, że policjanci nie zostali zawieszeni.

O zdarzeniu Komendant Powiatowy Policji w Pruszkowie poinformował Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, Prokuraturę, a także Komendanta Stołecznego Policji. "Stąd decyzja ze strony Komendanta Stołecznego Policji o skierowaniu na miejsce Wydziału Kontroli KSP. Po wykonaniu czynności wyjaśniających podjęto niezwłocznie decyzję o czynnościach dyscyplinarnych, bowiem nie ma żadnych wątpliwości, że w samochodzie znajdowały się osoby postronne" - podkreślił nadkomisarz Sylwester Marczak.

Dodał, że dalsze decyzje w tej sprawie uzależnione są od ustaleń postępowania dyscyplinarnego, które prowadzi Wydział Kontroli KSP i od ustaleń prokuratury w ramach prowadzone śledztwa.

W poniedziałek wieczorem funkcjonariusze z Pruszkowa otrzymali zgłoszenie dotyczące wypalania kabli. Pojechali na miejsce. "Tego wypalania nie potwierdzili, natomiast było jakieś ognisko" - przekazywała PAP kom. Karolina Kańka z Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie.

Funkcjonariusze zakończyli interwencję i zabrali do radiowozu dwie nastolatki. W pewnym momencie w miejscowości Dawidy Bankowe (woj. mazowieckie) doszło do wypadku radiowozu. Funkcjonariusz stracił panowanie nad samochodem i auto uderzyło w drzewo. Dziewczyny same zgłosiły się na pogotowie, a potem jedna z nich pojechała do szpitala. Karetka została też wezwana na miejsce wypadku.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz przekazała PAP, że w środę zostało wszczęte śledztwo w Prokuraturze Rejonowej w Pruszkowie. "Śledztwo dotyczy spowodowania wypadku oraz nieudzielenia pomocy" - powiedziała Skrzyniarz.

Dodała, że postępowanie prowadzone jest w sprawie, co oznacza, że nikomu na obecnym etapie nie przedstawiono zarzutów oraz, że planowane są dalsze czynności m.in. przesłuchania świadków, jak również uzyskanie opinii biegłych. "Na obecnym etapie są to wszystkie informacje, których możemy udzielać" - przekazała Skrzyniarz. (PAP)

Autor: Bartłomiej Figaj

dsk/

Zobacz także

  • Zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/Albert Zawada
    Zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/Albert Zawada

    Policja przeszukała biura KE w związku ze sprawą sprzedaży 23 nieruchomości

  • Policja na miejscu wypadku - zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
    Policja na miejscu wypadku - zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Wypadek autobusu na Mazowszu. Około 20 osób rannych

  • Policja Fot. PAP/Andrzej Grygiel
    Policja Fot. PAP/Andrzej Grygiel

    Kierwiński: policja będzie zwalczać bandyckie zachowania środowisk kibolskich

  •  Wykolejony pociąg towarowy w okolicach miejscowości Jaroszowa Wola. Fot. PAP/Leszek Szymański
    Wykolejony pociąg towarowy w okolicach miejscowości Jaroszowa Wola. Fot. PAP/Leszek Szymański

    Wykolejenie pociągu towarowego w powiecie piaseczyńskim. Przyczyną najprawdopodobniej awaria sieci trakcyjnej [GALERIA]

Serwisy ogólnodostępne PAP